[phpBB Debug] PHP Notice: in file [ROOT]/includes/functions.php on line 4655: Undefined index: WHO_WISITED_TODAY
Ocean Souls • Zobacz wątek - Poszukuję tytułów...


Zaloguj | Zarejestruj


Strefa czasowa: UTC + 1


Teraz jest 6 paź 2022, o 08:03




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku Przejdź na stronę <<  1 ... 4, 5, 6, 7, 8
Autor Wiadomość
 Tytuł:
PostNapisane: 22 wrz 2012, o 23:58 
Endless Forms Most Beautiful
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 16 wrz 2005, o 21:32
Posty: 4487
Lokalizacja: Przed monitorem
Jeżeli będzie trzeba, to posty wydzielę, ten temat jest taki dość luźny, więc póki co można kontynuować dyskusję tutaj.

Co do pytania odnośnie KC, to podpisuję się pod tym:
Lalena napisał(a):
wszystko do Red włącznie z naciskiem na debiut "In The Court Of Crimson King", czyli jedną z najważniejszych pozycji w historii muzyki progresywnej.

i podkreślam jeszcze, że ostatni utwór z "Starless..." również wart szczególnej uwagi.

Sori napisał(a):
Z całym szacunkiem, ale nie wszystko jest "wiecznie żywe". Kto dzisiaj czyta "Iliadę", ogląda nieme, czarno-białe filmy z początku XX wieku albo gra w Space Invaders dla czystej przyjemności? Wszystkie te dzieła miały niewyobrażalny wpływ na dalszy rozwój swojej dziedziny kultury, ale nie wszystkie przetrwały próbę czasu. Z muzyką jest podobnie i w mojej opinii podani przeze mnie artyści służą za dobre przykłady.


"Iliady" osobiście nie czytam, ale znam parę osób, które to robią; jeżeli chodzi o coś niby przestarzałego i totalnie niemodnego z literatury to bardzo lubię heroickie poematy staroangielskie jak również dzieła z okresu języka średnioangielskiego (Opowieści Canterbury i podobne). Czarno-białe filmy mnie nie interesują (choć znam ludzi, którzy je dalej oglądają), Space Invaders nie znam a googlować mi się tego teraz nie chce.

Dobra, wracając do tematu:

Sori napisał(a):
Dla przykładu słuchanie Bitelsów czy Boba Dylana moim zdaniem nie ma dzisiaj większego sensu - może kiedyś to było nowatorskie, ale dzisiaj takie rzeczy w muzyce są raczej na porządku dziennym.


A może ma po prostu taki 'sens', że ktoś najzwyczajniej w świecie lubi takie granie i słuchanie danej muzyki sprawia tej osobie przyjemność?

Sori napisał(a):

Ale wyobraź sobie, że McCartney, Lennon i spółka pojawiają się dopiero dzisiaj (zakładamy że jednak muzyka na świecie i tak poszła w tym samym kierunku). Myślisz, że ktoś by uznał ich muzykę za wartą zachodu? Nie, bo Lady Gaga jest melodyjniejsza. Nine Inch Nails lepiej wyprodukowany. Fantomas bardziej eksperymentalny. A Guilt Machine ma lepszych instrumentalistów.


Rzecz w tym, że gdyby nie The Beatles, to muzyka tych wykonawców nie brzmiałaby tak jak brzmi (albo w niektórych przypadkach zespołów tych w ogóle by nie było).

Cytuj:
Po co jeść surowe mięso, skoro można je upiec i przyprawić? Jedną z najważniejszych cech muzyki jest dla mnie świeżość, powinna zadziwiać i intrygować. Bez wątpienia Beatlesi robili to kiedyś. Moim zdaniem jednak postęp technologiczny i kreatywność muzyków w ostatnich 40 latach nie pozostawiają na nich suchej nitki. Wszelkie motywy, które u nich zaskakiwały (np. "odwrócona gitara") dzisiaj są dość powszechne. I nie ma tu mowy o żadnym podrabianiu, tylko o zapożyczaniu pomysłów i rozwijaniu ich!


Rozumiem o co Ci chodzi; jeżeli ktoś chce posłuchać czegoś innowacyjnego z dzisiejszego punktu widzenia, to po Beatlesów czy Dylana nie sięgnie.
Ale ktoś, kto jest zainteresowany muzyką i ma zapędy, by poznać diachroniczny jej rozwój ze szczególnym uwzględnieniem tego, co było najbardziej wpływowe, innowacyjne i rewolucyjne na przestrzeni lat, to o kwartet z Liverpoolu czy wokalistę z Minnesoty musi zahaczyć.

PS. Osobiście do Beatlesów bardzo chętnie wracam i podoba mi się wciąż ich muzyka; Dylan mnie na dłuższą metę męczy.

_________________
https://www.musik-sammler.de/sammlung/sirivanhoe/


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 23 wrz 2012, o 08:49 
Imaginaerum
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 2 gru 2008, o 19:09
Posty: 2917
Lokalizacja: Wawka
Sori napisał(a):
PS Może kontynuujmy dyskusję (oczywiście jeśli) TUTAJ, coby modzi mieli mniej roboty.

Oj tam, to przeniosą :P

Sori, dla mnie Twón cały wywód to zwykłe gdybanie i odwracanie historii. Trochę bez sensu. W dużej większości ludzie i tak słuchają muzyki dla przyjemności. To się tyczy także sięgania po takie 'dinozaury' jak Beatlesi, Bob Dylan czy The Rolling Stones. Owszem, wartość historyczną też ich muzyka posiada, od tego nie da się uciec, ale nie sądzę by poza uczniami i studentami przeróżnych akademii muzycznych był duży odsetek osób, który słuchałby tych zespołów dla samej tej wartości. To takie słuchanie na siłę.

Bardzo dobry wniosek wyciągnęła Lalena, mówiąc, że:
Cytuj:
Gdyby muzyka The Beatles nie była uniwersalna to aż tak wielu ludzi nie słuchałoby ich obecnie. Na Last.Fm jest to jeden z najpopularniejszych i najczęściej słuchanych zespołów. Gdyby ta muzyka nie była ponadczasowa to nie znajdowałaby sobie, aż tylu odbiorców, bo czymś trzeba przyciągnąć ludzi i na pewno nie da się nikogo zatrzymać na długi okres tylko nazwą i dobra reklamą. Zespół, który posiadając wielu naśladowców nadal nie dorobił się takiego, który by im dorównał.


Przykład z "Iliadą" jest niezbyt trafny :D W starożytnych dziełach jest wiele uniwersalności, można wyciągnąć wiele nauki. Z "Iliady" chociażby troskę o rodzinę (Hektor) czy nie przedkładanie spraw prywatnych nad państwowe (porównaj z dzisiejszymi politykami -.-). Mogę rzucić jeszcze lepszym przykładem, mianowicie "Poetyką" Arystotelesa, która u mnie na studiach jest traktowana jako jeden z głównych podręczników do egzaminu z analizy dzieła literackiego. A przecież powstało tyle nowych, współczesnych prac na ten temat.
Wniosek z tego taki, że nie wszystko co stare nie ma prawa mieć miejsca we współczesności.

_________________
Manogerls newer sikajoooooom! :D
Daviduzz napisał(a):
Jak będzie straszna pogoda, lało, wiało, duszno i porno :)

VAGINAERUM! A DREAM EMPORIUM!

Turn loose the bladder and piss calm.

Rise of Perła and Gomorrah!


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 23 wrz 2012, o 09:34 
Wishmaster
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 14 lut 2010, o 22:15
Posty: 358
Co do argumentów w stylu "znam wielu ludzi czytających Iliadę/słuchających Dylana/grających w Pac-Mana dla przyjemności"... Przecież nie będę za nikim takim biegał z kosą i krucyfiksem. :lol: Każdy słucha tego, co lubi.

Może zostałem źle zrozumiany, widzicie, nie twierdzę, że Beatlesów nie można słuchać dla przyjemności. Sam mam słabość, np. do Joy Division. Zgadzam się z tym:
Cytuj:
W dużej większości ludzie i tak słuchają muzyki dla przyjemności. To się tyczy także sięgania po takie 'dinozaury' jak Beatlesi, Bob Dylan czy The Rolling Stones. Owszem, wartość historyczną też ich muzyka posiada, od tego nie da się uciec, ale nie sądzę by poza uczniami i studentami przeróżnych akademii muzycznych był duży odsetek osób, który słuchałby tych zespołów dla samej tej wartości. To takie słuchanie na siłę.

i z tym:
Cytuj:
A może ma po prostu taki 'sens', że ktoś najzwyczajniej w świecie lubi takie granie i słuchanie danej muzyki sprawia tej osobie przyjemność?


Od samego początku chodziło mi właśnie o to:
Cytuj:
Rozumiem o co Ci chodzi; jeżeli ktoś chce posłuchać czegoś innowacyjnego z dzisiejszego punktu widzenia, to po Beatlesów czy Dylana nie sięgnie.
Ale ktoś, kto jest zainteresowany muzyką i ma zapędy, by poznać diachroniczny jej rozwój ze szczególnym uwzględnieniem tego, co było najbardziej wpływowe, innowacyjne i rewolucyjne na przestrzeni lat, to o kwartet z Liverpoolu czy wokalistę z Minnesoty musi zahaczyć.

Chyba się dogadaliśmy, co? ;)

PS Debiut King Crimson rzeczywiście bardzo pomysłowy, kawał świetnej muzyki. Tylko ta produkcja...


Ostatnio edytowano 23 wrz 2012, o 10:24 przez altertide0, łącznie edytowano 2 razy

Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 25 wrz 2012, o 17:54 
Imaginaerum
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 25 lut 2009, o 20:00
Posty: 2168
Sori napisał(a):
Pozwolę sobie zapytać: a TY dlaczego nie jesteś fanką Beatlesów, huh?




Słucham, lubię, ale jednak mam inne zespoły, które wywołują we mnie większe emocje i do których mam większy sentyment.


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 17 lip 2013, o 07:25 
Endless Forms Most Beautiful
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 13 lut 2008, o 21:55
Posty: 4678
Lokalizacja: Ruda Śląska
Rok temu napisałem o krążku "Exodus" zespołu Telergy, który instrumentalnie i mówionymi partiami opowiadał historię jak z debiutu Amaseffera ( viewtopic.php?p=106332#p106332 ), inspirując się, zdaniem twórców, DT, Nw, Savatage i TSO, Symphony X i Rushem...
Tamten album był do przesłuchania gratisowo na YT, właśnie ukazał się nowy i nie ma nic nigdzie ;p .

Oto zapowiedź nowego albumu:
https://www.youtube.com/watch?v=4kWL5Xm ... i_LlfK8D7w
Rock-opera opowiada o polowaniu na czarownice w XVII-wiecznej Anglii.

_________________
[o Anneke van Giersbergen]Kolejna artystka? ; P Skad onA wogole jest zNana i czy jej wokal dorownuje do znanych piosenkarek(...)
Nightwishman89

(...)skonczmy ta farse i wrócmy do normalnych metalowych tematów.
Co lepsze pieszczocha czy karwasz?

kimka


Góra
 Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku Przejdź na stronę <<  1 ... 4, 5, 6, 7, 8

Strefa czasowa: UTC + 1


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  
cron