Cytuj:
Owszem, kiedyś Kreator grał dość prymitywne rzeczy, początki ich twórczości są wybitnie death metalowe. Ale solówki były zawsze na przyzwoitym poziomie; lepsze niż np. u wspomnianego Ernusia.
Dokładnie, podobnie było chyba z wieloma kapelami
"...Założyłem SODOM już w 1979 roku, był tylko mały problem: nie mieliśmy sprzętu i nie potrafiliśmy grać! Dopiero trzy lata później byliśmy gotowi do rejestracji pierwszych amatorskich nagrań. Pamiętam te bezlitosne recenzje w muzycznej prasie jakie otrzymywało nasze demo "Witching Metal". Ludzie pisali, że to najgorsza taśma wszechczasów. Upłynęło kilka lat i nagle stałą się absolutnie kultowa. Ot, taka ironia losu..." (Tom Angelipper- wywiad z Trash`em all) - bywa
...Aaaah, thrash metal, trzeba przy okazji zrobić miejsce na weekendowy post Ivana
Jaki mam stosunek do thrash metalu? To mój ulubiony gatunek (jeśli tak to można nazwać) muzyki metalowej. Kocham wręcz wspaniałe solówki, świetne riffy, zajebiste perkusje, teksty, agresję, przesłania, moc, po prostu totalny rozpierdol, jaki niesie za sobą thrashmageddon!
Pierwszą kapelą thrash metalową jakiej zacząłem słuchać była rzecz jasna grupa Megadeth, która jest zarazem moim ulubionym bandem ever

Jak wszyscy wiemy występuje tam jeden z najlepszych gitarzystów na świecie - Dave Mustaine, który właściwie we wszystkich kawałkach Deth błyszczy (oczywiście mamy storszkę stosunkowo słabych kompzycji na płytach, ale moim zdaniem to wina słabych muzyków towarzyszących Rudemu

), kiedyś wraz z Martym Friedmanem, za czasów albumu "Rust in Peace" tworzyli jeden z najlepszych duetów gitarowych w historii muzyki metalowej, obok Hannemann & King [Slayer] oraz Downing & Tiptonn [Judas Priest], płyta ta jest otoczona kultem i wyznawana przez chyba każdego fana metalu
Inne kapele jakie uwielbiam w zasadzie równie bardzo to na pewno będzie grupa Slayer, zespół to przykład, wzorowy przykład jak powinien wyglądać thrash metal, na większości albumów, chyba na wszystkich zresztą

, mamy do czynienia z szybkością, super zawijastymi i zajebistymi solówkami, które są szczytem możliwości każdego gitarzysty, z agresją, brutalnością i MOCĄ!
Sodom jest kolejnym znakomitym zespołem, chyba mój top 3 na liście thrash metal bands ever

Szczególnie podoba mi się krążek "Agent Orange" oraz "Sodom".
Wszystkich kapel nie ma sensu opisywać, są im przecież poświęcone pojedyncze tematy, ale wielbię jeszcze takie grupy jak: Testament, Death Angel, Exodus, Destruction, Kreator, Sadus, Annihilator, Anthrax, Overkill, Hirax, Coroner, Forbidden, Xentrix, czy chociażby Sepultura, Pantera, Metallica, Nevermore, Legion of The Damned, wczesna działalność Vader'a, Machine Head, oraz Venom i Celtic Frost...
Na szczęście jest jeszcze sporo kapel, które chcę poznać i zainwestować kasę w płyty, chociaż nie ukrywam - jeśli nie będzie się dało nigdzie nabyć płyt w kraju - sięgnę po mp3...

hihi
Czekam w takim razie na Twój obiecany weenendowy post, Ivanhoe
Tak więc thrash metal to całe moje życie, moja największa miłość, moja największa pasja...
thrash, Ojcze nasz!
