[phpBB Debug] PHP Notice: in file [ROOT]/includes/functions.php on line 4655: Undefined index: WHO_WISITED_TODAY
Ocean Souls • Zobacz wątek - Płyty przez nas lubiane...


Zaloguj | Zarejestruj


Strefa czasowa: UTC + 1


Teraz jest 29 lis 2022, o 13:11




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku Przejdź na stronę 1, 2, 3  >>
Autor Wiadomość
PostNapisane: 24 lis 2008, o 10:51 
Endless Forms Most Beautiful
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 16 wrz 2005, o 21:32
Posty: 4487
Lokalizacja: Przed monitorem
O co chodzi w tym temacie? Już tłumaczę. Od czasu do czasu w wątku z "trawiącym sprzętem grającym" pojawiają się dłuższe wypowiedzi, które potem giną w gąszczu innych znacznie krótszych postów. Nie jest to wprawdzie typowa playlista, gdzie każdy wklepuje tylko tytuł płyty, ale komentarze ograniczają się czasem do 1-2 zdań. I bardzo dobrze, czasem przecież jeszcze nie mamy w pełni wyrobionej opinii o jakiejś płycie. Nic na siłę.
Dlatego warto byłoby stworzyć taką forumową bazę recenzji, przemyśleń i opinii na temat różnych krążków. Zasady są bardzo proste - piszesz, polecasz, dyskutujesz. Na koniec można umieścić swój werdykt, w kategorii byśmy dany album umieścili. Do wyboru 4 opcje (w opisie tematu); tyle musi wystarczyć. Umawiamy się, że płyta bardzo dobra zawiera się w określeniu "dobra", żeby był należyty odstęp między epokowymi dziełami a (czasem naprawdę dobrą) resztą.

No to zaczynamy!



Blackmore's Night - The Village Lanterne [2006]


Obrazek


Przedostatni album zespołu, nie licząc "kolędowej" płyty.
Na pierwszy rzut ucha wyróżnia się tu parę znajomych - zauważamy świetnie zaaranżowane i wykonane covery "Streets Of London" oraz "Child In Time". Ten drugi to w sumie 'autocover', gdyż pochodzi z legendarnej płyty Purpli "DP In Rock". Bez charakterystycznego Hammonda, ale z taką samą dawką klimatu. Wokal Candice piękny; świetne połączenie z motywem "Taniec Księżycowy".
Bardzo dobre są też kompozycje "25 Years", która zaraz na początku wprowadza nas w odpowiedni do słuchania tej płyty nastrój, dynamiczne "St. Theresa, gdzie partie gitar w stylu starego DP albo Rainbow mieszają się z folkowymi motywami, których zresztą pełno na tym krążku.
Na koniec słyszymy jeszcze raz jeden z najlepszych numerów z płyty, czyli "Street Of Dreams", gdzie śpiewają Blackmore, Candice oraz Joe Lynn Turner. Fajnie trio się dobrało!
Album zawiera szesnaście kawałków a nie nudzi się ani przez moment. Muzyka jest ciekawa, urozmaicona, bogata w różne elementy i motywy. Aż miło posłuchać jak Ritchie się dobrze czuje w takich klimatach. Nieprzeciętny artysta, który nie zadowala się ciągle tym samym.

Płyta dobra.

_________________
https://www.musik-sammler.de/sammlung/sirivanhoe/


Ostatnio edytowano 19 paź 2012, o 23:14 przez Ivanhoe, łącznie edytowano 2 razy

Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 24 lis 2008, o 20:07 
Once
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 5 maja 2008, o 07:02
Posty: 1024
Lokalizacja: Nowa-Huta
Bardzo ciekawy i być może interesujący temat. Mam pytanie tylko czy tutaj wstawiamy albumy jakieś nowe/stare/kultowe? Obojętnie jakie chcemy i czy my wystawiamy tę ocenę?
Potem można by zrobić zestawienie tych płyt.

_________________
Coście skurwysyny uczynili z tą krainą...


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 24 lis 2008, o 21:03 
Endless Forms Most Beautiful
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 16 wrz 2005, o 21:32
Posty: 4487
Lokalizacja: Przed monitorem
Obojętnie jaka płyta, obojętnie jaka ocena. Wybrany krążek i wystawiona nota odzwierciedlają tylko wyłącznie poziom wiedzy oraz gust ich autora.
Zestawienie - jak najbardziej; po prostu cały ten temat ma być w pewnym sensie zbiorem krążków i opinii na ich temat.

_________________
https://www.musik-sammler.de/sammlung/sirivanhoe/


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 24 lis 2008, o 21:54 
Over the hills and far away
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 8 wrz 2005, o 22:21
Posty: 405
Lokalizacja: z bagien :)
Deathspell Omega - "Si Monumentum Requires, Circumspice" [2004]

Obrazek

Wiele mądrości wypisano na temat tego albumu, ale żadna z nich nie oddała tego, czym jest muzyka zawarta na krążku. Moja pisanina też niewiele więcej wniesie, bo "Si monumentum...", jak dla mnie opus magnum francuskiej Deathspell Omega, jest albumem nieopisywalnym.
Nie wiem, kto wymyślił nazwę "religijny black metal", ale musiał mieć na myśli właśnie tego rodzaju muzykę - agresywną, brudną, mroczną, surową i monumentalną jak gotycka katedra. Musiał wiedzieć, co to znaczy klimat - ciężki, ciemny, pełen półtonów, półcieni, niejasności. To wszystko bowiem składa się na arcydzieło Francuzów, niekwestionowanych mistrzów religijnego blacku. Opisać tej muzyki się nie da. Może...może wyobraźcie sobie obrazy Breughla, Durera, Bosha ("Third Prayer"). Wyobraźcie sobie chorały georgiańskie ("Carnal Malefactor). Spacer wśród ruin w chorobliwym, rozgorączkowanym śnie ("Malign Paradigm"). Chaos ("Jubilate Deo"). Wielbiciele wybitnych solówek i chwytliwych melodii mogą się poczuć zawiedzeni. Ale nie dla nich jest ten album.
Kto czuje się na tyle odważnym, żeby podjąć wyzwanie nic nie straci. Ale kto wie, gdzie go zaprowadzi Deathspell Omega. W końcu religijny nie oznacza boski. W końcu piękno nie zawsze jest bezpieczne.
Płyta wybitna.

_________________
Obrazek


Ostatnio edytowano 24 lis 2008, o 21:57 przez Bastet, łącznie edytowano 1 raz

Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 24 lis 2008, o 21:57 
Once
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 5 maja 2008, o 07:02
Posty: 1024
Lokalizacja: Nowa-Huta
Dyskusja się nawet nie rozpoczęła o BN a tu już kolejna płyta blackowo i wybitna.

_________________
Coście skurwysyny uczynili z tą krainą...


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 24 lis 2008, o 22:00 
Over the hills and far away
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 8 wrz 2005, o 22:21
Posty: 405
Lokalizacja: z bagien :)
W końcu Ivanhoe sam napisał:
Ivanhoe napisał(a):
po prostu cały ten temat ma być w pewnym sensie zbiorem krążków i opinii na ich temat.

A że wybitna...no cóż, nie moja wina. :P

_________________
Obrazek


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 24 lis 2008, o 22:21 
Endless Forms Most Beautiful
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 12 kwi 2008, o 17:30
Posty: 4305
Na wybitne jest odruch przy takiej okazji. Sam też reckę wybitnej piszę, ale dziś za mało czasu, żeby parę rzeczy posprawdzać i dosłuchać ;) .

_________________
Riding hard every shooting star
Come to life, open mind, have a laugh at the orthodox
Come, drink deep let the dam of mind seep
Travel with great élan, dance a jig at the funeral


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 25 lis 2008, o 00:31 
Imaginaerum
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 27 wrz 2007, o 07:44
Posty: 3304
Lokalizacja: Warszawa
Pisałem już o tym albumie w paru tematach, to napiszę i tutaj :P .

Avantasia - The Scarecrow

Obrazek

Zespół Avantasia został założony przez wokalistę powermetalowego zespół Edguy i także gra power metal (miejscami zachaczając o symphonic). Do tej pory można było posłuchać zaledwie jednego ich albumu "The Metal Opera", który jednak składa się z dwóch płyt, które razem zawierają 23 utwory, a ich teksty tworzą zamkniętą całość i opowiadają historię Dominikanina Gabriela.

Co do albumu "The Scarecrow" - zdecydowanie najlepszy jest tutaj utwór tytułowy. Co prawda trwa ponad 10 minut, ale naprawdę warto się z nim bliżej zapoznać, bo praktycznie to taki kawałek, który "streszcza" całą płytę i po jego przesłuchania ma się niezłe pojęcie w jakich klimatach jest utrzymane reszta utworów. Od razu przejdę do wad - na albumie niestety nie mogło zabraknąć komercyjnej papki. Mamy tutaj tandetne "Lost in Space", niewiele lepsze "Carry Me Over" (chociaż ten kawałek nawet mi przypadł do gustu) i bezpłciową balladkę "What Kind of Love". Ale poza tymi kawałkami reszta albumu trzyma poziom - świetny "otwieracz" "Twisted Mind", wcale nie gorsze "Shelter from the Rain", szybkie i wzbogacone o świetny refren "Another Angel Down" i "Devil in the Belfry", mroczne "The Toy Master", klimatyczna ballada "Cry Just a Little" i świetne od strony gitarowej "I Don't Believe in Your Love".

Gorąco polecam! (sam od dwóch tygodni w kółko katuję tą płytkę :wink: )

_________________
ONLY QUITTERS QUIT!!!
Obrazek


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 25 lis 2008, o 00:43 
Endless Forms Most Beautiful
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 16 wrz 2005, o 21:32
Posty: 4487
Lokalizacja: Przed monitorem
Bardzo mi się podoba Twój opis utworów z "The Scarecrow". Chodzi o podział na tandetę i bardzo dobre kompozycje. Podczas pisania mojego podsumowania 2008 (publikacja niebawem) doszedłem do tych samych wniosków.

Tak analizując po kolei:

- "zdecydowanie najlepszy jest tutaj utwór tytułowy" 100% zgody

- 3 najgorsze numery: "Lost in Space", "Carry Me Over" + "Carry Me Over" NIE INACZEJ

- świetny "otwieracz" "Twisted Mind" bardzo fajny kawałek, zgadzam się.

- wcale nie gorsze "Shelter from the Rain" ba, nawet lepsze ;)

- "świetne od strony gitarowej "I Don't Believe in Your Love" - jasne, przecież tu gra Rudi Schenker

- "szybkie i wzbogacone o świetny refren "Another Angel Down" - jeden z najbardziej chwytliwych i przebojowych momentów na tej płycie; ten numer mógłby się z powodzeniem znaleźć na I czy II części Avantasii/

_________________
https://www.musik-sammler.de/sammlung/sirivanhoe/


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 25 lis 2008, o 16:31 
Imaginaerum
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 18 kwi 2008, o 14:06
Posty: 2394
Lokalizacja: Kraków
Ivanhoe napisał(a):
- 3 najgorsze numery: "Lost in Space", "Carry Me Over" + "Carry Me Over" NIE INACZEJ


E... Że jak? :lol:

_________________
"We were here
Grieving the saddened faces
Conquering the darkest places"
~*~
"gratulujemy zwyciężczynią!" ~ Polityk 2k15


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 25 lis 2008, o 17:28 
Endless Forms Most Beautiful
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 16 wrz 2005, o 21:32
Posty: 4487
Lokalizacja: Przed monitorem
Najebany byłem, ctrl+v mi się plątało. Chodzi o te nry, które podał Arcasto.

_________________
https://www.musik-sammler.de/sammlung/sirivanhoe/


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 25 lis 2008, o 19:20 
Once
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 5 maja 2008, o 07:02
Posty: 1024
Lokalizacja: Nowa-Huta
Dobra Arcasto, ale suma sumarum płyta dla Ciebie wybitna/dobra/przeciętna/tragiczna ? Bo chyba o tym zapomniałeś :)

_________________
Coście skurwysyny uczynili z tą krainą...


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 25 lis 2008, o 20:31 
Imaginaerum
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 27 wrz 2007, o 07:44
Posty: 3304
Lokalizacja: Warszawa
k4jz3r napisał(a):
Dobra Arcasto, ale suma sumarum płyta dla Ciebie wybitna/dobra/przeciętna/tragiczna ? Bo chyba o tym zapomniałeś :)

Do wybitnej jej trochę brakuje, ale myślę, że jak powiem iż jest bardzo dobra to niewiele skłamię :wink: . Jak dla mnie 8/10.

_________________
ONLY QUITTERS QUIT!!!
Obrazek


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 25 lis 2008, o 23:22 
Once
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 1 sie 2007, o 21:40
Posty: 1133
Lokalizacja: podobno z Polski
No to ja zacznę wymienianie moich ulubionych płyt od mocnego uderzenia, zaskakująco nie od thrash metalowych arcydzieł, a od innego... 8)

Running Wild "Black Hand Inn" [1994]

Obrazek


Doskonałe heavy/power metalowe dzieło (niektórzy określają to pirate metalem ;) ), opowiadające o piratach, krwawych bitwach morskich i wszystkiemu co towarzyszy życiu rozbójników spod czarnej bandery! Znakomity materiał nagrany niemalże perfekcyjnie, wszystko jest na właściwym miejscu i nie ma żadnego niepotrzebnego kawałka, a całość sprawia, że płyty z przyjemnością wysłuchuje się od początku do końca. Słuchając jej wyróżnia się wszystko: doskonały, nieco brudny, przypominający (choć tylko minimalnie) Lemmy'ego Kilmistera z Motorhead (to tylko moje odczucie takie), doskonała perkusja, ostre jak Razor ( ;) ) riffy, którym towarzyszą pokręcone, długie i soczyste solówki. Już pierwszy utwór - "The Curse", który spełnia rolę intra, od połowy daje nam do zrozumienia, że będzie świetnie. Kapitalna perkusja!! Chwilę później na pokład wchodzi tytułowy utwór. Miazga! Perkusja nadal doskonała, ostry, energiczny riff i 4,5 minuty ostrej jazdy!
"Welcome to the tavern in the grove
Where ancient spirits live and rove
The moon is rising high foreboding what the night will bring
The crystal-ball reveals the hidden truth at the "Black Hand Inn"
"
Kolejny na liście jest "Mr. Deadhead", któremu towarzyszy charakterystyczna już perkusja, na uwagę zasługuje świetne solo (mniej więcej w 3 minucie). Świetny, ryczący bas jest znakiem rozpoznawczym "Soulless", solo również smakowite ;) Pierwsze sekundy kolejnego numeru wprowadzają w niepewność, zaś po chwili Kasparek i spóła serwują nam kolejne pirackie przedstawienie. Partie sekcji rytmicznej godne podziwu. "Fight the Fire of Hate" jest występem popisowym gitarzystów Running Wild, świetne riffy często przeplatane solówkami, genialny wokal Kasparka, FIGHT! Jest feeling!
Spokojne gitarowe intro w kolejnym numerze daje nadzieję na przerwę od zabójczego tempa jakie do tej pory muzycy utrzymują, nic z tego! Po kilkunastu sekundach kolejna dawka ostrych gitar z piękną perkusją, świetny tekst i to piękne solo z 3:30 ;) Później pora na jeden z cięższych numerów na płycie - mowa o "Freewind Rider", z jedną z moich ulubionych solówek na płycie. Szybkości, której brakowało w poprzednim utworze dostarczył mi "Powder & Iron", rozdziera na kawałki swoją szybkością. Całkowita jazda bez trzymanki. Genialna kompozycja, która potwierdza jakość krążka, to tylko formalność - mowa o "Dragonmen" No i pora na finał, długo wyczekiwany, zwłaszcza jeśli ktoś zauważył wcześniej, że będzie on trwał ponad 15 minut :) Każdemu w takim momencie towarzyszą niesamowite emocje i ciekawość, nadzieja na udane zakończenie, zakończenie w wielkim stylu. Świetnie zaaranżowany "Genesis (The Making ond The Fall Of Man)" jest jedną z najlepszych pozycji w muzyce jakie kiedykolwiek słyszałem. Heavy metalowe arcydzieło. Długie mówione intro napawa niepewnością co będzie dalej, w końcu na wierzch wyłazi świetny, długi riff a po jakimś czasie zajebista perkusja, całość uzupełnia niezły tekst (dosyć długi), i wspaniałe, mające majestatyczny charakter refreny:
"Hellbound, poisoned souls, in pain they'll burn, no return
Mankind will never learn, their blinded pride, the evil side
The firestorm will rage on the day of the falling
Armageddon's near it's the end of the genesis
Dying by the flood, no way back, no recalling
The malice and the pride is the death and the fall of man
"

Generalnie wszystkie utwory są znakomite, ale jeśliby się upierać, to voila ;)
"Black Hand Inn"
"Fight The Fire Of Hate"
"Genesis (The Making ond The Fall Of Man)"
"The Privateer"


Czołówka tej płyty :)


\m/
Mam nadzieję, że mój opis przypadł czytającym do gustu i nie mają mi niczego do zarzucenia ;) Charakterystyka płyty ma charakter mini-recenzji, chociaż recenzją nie jest ;)
Na pewno wielu z Was jej nie słyszało, tudzież oceny mogą być różne, mogą pojawić się wątpliwości, ale jeśli ktoś da się ponieść magii tej płyty, stanie się absolutnym jej wyznawcą 8) Ode mnie nie podlegająca dyskusji ocena 10/10. Jeśli nie ma takiej kategorii, to właśnie ją dodaję :P : Płyta genialna, ponadczasowa.

Hail!


Ostatnio edytowano 25 lis 2008, o 23:26 przez marcinq, łącznie edytowano 1 raz

Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 25 lut 2009, o 14:43 
Endless Forms Most Beautiful
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 16 wrz 2005, o 21:32
Posty: 4487
Lokalizacja: Przed monitorem
Temat trochę przymarzł, więc reaktywuję go nie bez powodu. Ale też nie do końca zgodnie z jego pierwotnym przeznaczeniem. Otóż na stronie Uniwersytetu z Jeny dostępne są publikacje prof. dra Wolfganga Welscha, którego tezy parę razy wspomniałem przy dyskusjach o obiektywizmie.

Prace dostępne są tutaj: http://www2.uni-jena.de/welsch/ (pod zakładką "Online Texts
& Publication abstracts")

Na początek polecam lekturę "Aesthetics Beyond Aesthetics", pozycja obowiązkowa choćby ze względu na genialne sformułowanie:

"Firstly: fashioning everything as beautiful destroys the quality of the beautiful. Ubiquitous beauty loses its distinguished character and decays into mere prettiness or becomes simply meaningless. You can't make what's exceptional a standard without changing its quality."

(w rozdziale o mankamentach obecnej estetyzacji).
Idealne podsumowanie uniwersalnej wartości piękna i prawdziwej sztuki.

Sporo prac stamtąd nie jest związanych tylko ze sztuką, zawarte są w nich również spostrzeżenia czysto filozoficzne, które nie wszystkich muszą zainteresować. Tym niemniej jednak warto zajrzeć i poczytać co nieco. Dobra lektura nie jest zła. ;)
Większość wykładów po angielsku, parę po niemiecku.

_________________
https://www.musik-sammler.de/sammlung/sirivanhoe/


Góra
 Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku Przejdź na stronę 1, 2, 3  >>

Strefa czasowa: UTC + 1


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 2 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  
cron