[phpBB Debug] PHP Notice: in file [ROOT]/includes/functions.php on line 4655: Undefined index: WHO_WISITED_TODAY
Ocean Souls • Zobacz wątek - Ranking na najlepszego klawiszowca


Zaloguj | Zarejestruj


Strefa czasowa: UTC + 1


Teraz jest 27 wrz 2022, o 18:53




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku Przejdź na stronę <<  1, 2, 3, 4, 5  >>
Autor Wiadomość
 Tytuł:
PostNapisane: 2 kwi 2006, o 12:05 
Over the hills and far away
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 8 wrz 2005, o 22:21
Posty: 405
Lokalizacja: z bagien :)
Po prostu na klawiszowca-zazwyczej najbardziej lubicie tego, który jest waszym zdaniem najlepszy, prawda? O.K.-aby nie było juz niejasności- do każdego wymienionego pana/pani dodajecie komentarz, w którym piszecie za co go lubicie, dlaczego uważacie,że jest taki dobry...aha, i koniecznie dopisujcie, gdzie gra.
To tyle, mam nadzieję, że teraz już wszystko będzie jasne.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 2 kwi 2006, o 12:11 
Byt Transcendentny
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 27 kwi 2005, o 14:11
Posty: 4678
Lokalizacja: Nie ma na mapach
To jest jasne, że to ranking na ulubionego kalwiszowca ;) Nie sądzę, aby wiele osób miało na tyle orientacji, by obiektywnie głosować na najlepszego :? Więc nazwisko Tuo będzie się przewijać w każdym poście. :P

Swoją drogą, zauważyłem, że w rankingach na najlepszych klawiszowców/perkusistów/gitarzystów każdy podaje nazwiska ze swoich ulubionych zespółów [czyli tych 3 czy 4, których w kółko słucha]. Trochę to dziwne, ale pozostawiam do przemyślenia ;)

_________________
Życie to tylko żart, dowcip, i jeśli czujesz się źle, przejmujesz czymś to znaczy, że dałeś się nabrać


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 2 kwi 2006, o 12:22 
Over the hills and far away
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 8 wrz 2005, o 22:21
Posty: 405
Lokalizacja: z bagien :)
A czemu by nie? Ja podałam trzech klawiszowców z moich trzech ukochanych kapel i naprawdę uważam, że są najlepsi. Oczywiście, opinia zupełnie, ale to zupełnie nieobiektywna :)
A twoje typy, drogi Beezqpie?


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 2 kwi 2006, o 12:52 
Byt Transcendentny
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 27 kwi 2005, o 14:11
Posty: 4678
Lokalizacja: Nie ma na mapach
Jeśli napiszę, że Fryderyk Chopin, to będzie to na miejscu? Jeśli tak, to uzasadnienie: niesamowite utwory, zmieniające fortepian w całą orkiestrę, a nawet - w coś ponadinstrumentalnego, gdzie człowiek zupełnie zapomina o dźwięku, a skupia się na efekcie mu towarzyszącym. Moim zdecydowanym faworytem jest etiuda "Rewolucyjna". Niestety, ciężko ją znaleć w zadowalającej kopii [wiadomo - oryginał powstał, kiedy o nagrywaniu nikt nie marzył, a trudno dziś o pianistę, któryby dorównywał Chopinowi].

Mógłbym też napisać, że Jean Michel Jarre, choć nie wiem, czy to już nie przesada ;) W każdym razie - usłyszałem jego muzykę jako dziecko, i przez całe dzieciństwo podświadomie za nią tęskniłem. Zapomniałem nazwiska, zapomniałem nazwy albumu, ale muzyka cały czas za mną chodziła. Dopiero kiedy zrobiło się o nim głośno przy okazji koncertu w Polsce, wróciłem do jego twórczości.

Tuomas to dla mnie bardziej wzór muzyka za ogół - nie tylko klawisze, ale i teksty, kompozycje, ogólny klimat twórczości. Wydaje mi się, że właśnie dlatego padają nazwiska osób z ulubionych zespołów ;) W końcu to je się zna najlepiej i najbardziej przez to ceni...

_________________
Życie to tylko żart, dowcip, i jeśli czujesz się źle, przejmujesz czymś to znaczy, że dałeś się nabrać


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 2 kwi 2006, o 13:52 
Endless Forms Most Beautiful
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 16 wrz 2005, o 21:32
Posty: 4487
Lokalizacja: Przed monitorem
Więc ja się też trochę szerzej wypowiem:


Jens Johansson (Stratovarius) - za niesamowitą szybkość gry oraz perfekcję techniczną. Wystarczy posłuchać utworu "Find Your Own Voice" żeby zrozumieć, o co mi chodzi.

Henrik Klingenberg (Sonata Arctica) - lubię go nawet bardziej od Jensa, gdyż po prostu więcej się udziela w zespole - więcej gra solówek, które nieraz przedstawiają wysoki poziom trudności. Doskonała jest także jego współpraca z gitarzystą - Jani Liimatainenenem.

Powermetalowych klawiszowców jest dużo, ale mało którzy mają tak wyrobioną technikę gry jak powyższa dwójka, dlatego nie mam zamiaru więcej wymieniać.


JON LORD - mój idol klawiszowca! Cenię go za nieziemską lekkość gry,
zdolność do improwizacji, mnogość aranżacji jednego utworu, np. "Child In Time" w jego wykonaniu brzmiało zawsze inaczej. Jon przeżywał świetność swojej twórczości w czasach, gdy nie było syntezatorowych brzmień klawiszowych jak obecnie. I bardzo dobrze, gdyż jedynie organy Hammonda bądź porządne organy rockowe potrafią dobrz współbrzmieć z ciężkimi, hardrockowymi riffami Deep Purple. Żałuję jedynie, ze Jon już pożegnał się z zespołem :cry:

Ponadto bardzo lubię Mica Michaela - za ten wstęp w Final Countdown :wink:

Celowo nie podaję tu klawiszwców solowych jak np. Rick Wakeman czy Richard Andersson, gdyż oni nie muszą trzymać się gry zespołu, są głównymi gwiazdami. Ich partie stoją zawsze na pierwszym planie - podczas komponowania utworów nie muszą się ściśle trzymać diatoniki, liczne są w ich kawałka trójdźwięki nieskładające się wyłącznie z tercji wielkich, występują także subdominanty itp.

A Tuomas? U mnie zmieściłby się może w pierwszej pięćdziesiątce. Żeby nie było nieporozumień - gra bardzo ładnie. Jego głównym zaletami są: dobre wykonanie utworów, przemyślane solówki, ograniczone użycie pogłosu i innych efektów (fuzz, flanger, itp). Ponadto radzi sobie dość dobrze na pianinie - dowodzi o tym znakomity instrumental "Walking In The Air" oraz świetnie zagrana partia w "Pharao Sails To Orion". Ale jego solówki są często bardzo proste, oparte jedynie na pentatonice, rzadko kiedy wplata w nie gamy chromatyczne (jak robią to np. Jens Johansson - Stratovarius oraz Vadim Pruzhanov - Dragonforce). Zdaję sobię sprawę z tego, że dwaj wyżej wymienieni muzycy grają nieco inny rodzaj metalu, dlatego wystarczy porównać Tuomasa np. z Katrin Goger z niemieckiego zespołu Crematory. Katrin po prostu miażdży całą tępą grę Tuomasa jak znamy ją z "Bless The Child", gdzie ma on wyraźne problemy z poprawnym akcentowaniem poszczególnych elementów utworu i gra bez dynamiki!
Katrin natomiast używa brzmień o bardzo szerokim spektrum akustycznym, gra często krótkie partie, które są znacznie bardziej kompleksowe i wywierają na nas większe wrażenie - wystaczy posłuchać "The Fallen" oraz obejrzeć koncert Crematory "Live At The Dark Festival" (ach, te solówki!!).

Tak wygląda sytuacja u moich ulubionych klawiszowców. Mam nadzieję, że nikogo nie zanudziłem i dotrwaliście do końca mojej wypowiedzi :wink:

_________________
https://www.musik-sammler.de/sammlung/sirivanhoe/


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 2 kwi 2006, o 14:31 
Angels Fall First

Dołączył(a): 22 mar 2006, o 14:09
Posty: 18
Ja głosuję na Fryderyka Chopina! Był fenomenalnym klawiszowcem. :lol:
Prawdziwym wirtuozem.

A poza tym:
Janne Warman
Jens Johansson

Uwielbiam Nightwish!!!!!!!! Jest to najcudowniejszy zespół pod słońcem.
Nie mam nic do Tuomasa, ale na koncertach nie pokazuje nic wielkiego oprócz baaaaardzo energicznych ruchów głową. Z całym szacunkiem.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 2 kwi 2006, o 18:11 
Once

Dołączył(a): 26 kwi 2005, o 16:17
Posty: 857
Cytuj:
Ja głosuję na Fryderyka Chopina! Był fenomenalnym klawiszowcem. Laughing
Prawdziwym wirtuozem.


Niestey mylisz się, aurniko. ;) Fryderyk Chopin był genialnym, ale kompozytorem. Niestety klawiszowcem był miernym. :) Jak można przeczytać w opiniach wielu ekspretów, grał przeciętnie. ;) Miał niekiedy kłopoty z poprawnym wykonaniem swoich kompozycji, nie wspominając o wirtuozerii. ;)


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 2 kwi 2006, o 18:36 
Angels Fall First

Dołączył(a): 22 mar 2006, o 14:09
Posty: 18
Mój Drogi!
Twierdzisz, że Chopin nie potrafił wykonać własnych utworów?

A tak na marginesie Kim Ty jesteś, aby ubliżać Chopinowi?!!!!


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 2 kwi 2006, o 18:43 
Endless Forms Most Beautiful
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 16 wrz 2005, o 21:32
Posty: 4487
Lokalizacja: Przed monitorem
Cytuj:
Jak można przeczytać w opiniach wielu ekspretów, grał przeciętnie. ;) Miał niekiedy kłopoty z poprawnym wykonaniem swoich kompozycji, nie wspominając o wirtuozerii. ;)


Skąd takie info?

_________________
https://www.musik-sammler.de/sammlung/sirivanhoe/


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 2 kwi 2006, o 18:56 
Wishmaster
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 18 maja 2005, o 20:16
Posty: 332
Lokalizacja: Kraków
Zdecydowanie najlepszym klawiszowcem jest dla mnie

1)Tuomas Holopianen
to jest fenomen wszechczasów ,prawie się nie zdarzają w muzyce rock/metal zespoły gdzie klawiszowiec jest 100% liderem i praktycznie autorem wszystkich kompozycji (nawet takie tuzy jak Wakeman są tylko jedną z kilku gwiazd w zespole i współdecydującymi o obliczu grupy)a już w samym metalu to już praktycznie jest nie spotykane
To już świadczy o wyobraźni i charakterze Tuomasa jako muzyka i instrumentalisty

Ma świetne wyczucie,gra bardzo emocjonalnie a nie technicznie
Jest po prostu super aranżerem a to najlepeiej świadczy o instrumentaliście że dba o kompozycje i wsadzi swój instrument tam gdzie trzeba i dobierze brzmienie takie jakie jest potrzebne danemu utworowi
Wiem że Tuomas lubuje się w stylu klawiszowców jak Hans Zimmer(fenomenalne Bless the child które ma grę klawiszy dokłądnie w stylu niemca ,zresztą Tuomas się przyznaje że celowo idzie w tym utworze po jego śladach) czy Vangelis można powiedzieć że na ich bazie wypracował swój własny inwidualny styl.Nie używa w kompozycjach solówek klawiszowych bo to nie jego styl gry
A Partie w GLS czy CMB czy po prostu genialnie wymyślone i też zagrane
(bo tu trzeba wspomieć że "Once-demo"miało wszystkie partie instrumentów zagrane ścieżkami klawiszy a dopiero poźniej zastąpiono je żywymi intsrumentami orkiestry a poza tym Tuomas dubluje i tak wtych utworach orkiestrę)

Osobna sprawa gra na żywo ,brak słów ,mało kto wkłada tyle emocji w grę rzucając się na boki ,telepiąc się,przeżywjąc każdą nutę
a jak odgrywa na żywo Np:Ghost Love Score to opad szczęki :)

2)Wspomne jeszcze Ricka Wakemana bo to chyba guru wszystkich klawiszowców w rocku i technicznie chyba najsprawniejszy

3)Lubię Dona Aireya bo w przeciwieństwie do niektórych to mistrz dobierania brzmień wszędzie gdzie grał idealnie wpasował się w płytę wspomnę tylko Ozzy Osborne(słynne intro do Mr.Crowley :),Black Sabbath,Judas Priest,Rainbow,Whitesnake i wiele wiele innych


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 10 kwi 2006, o 19:00 
Angels Fall First
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 15 wrz 2005, o 10:07
Posty: 32
Lokalizacja: Miasto na 2 litery: Uć
Dla mnie nr 1 jest Jens Johansson - dla mnie mistrz klawiszowego grania
Nr 2 - Don Airey, genialny muzyk sesyjny. Grał na tylu płytach różnych zespołów, ze nie ma siły, byście go nie słyszeli (nawet nie chcąć :D ), obecnie muzyk Deep Purple
Nr 3 - Jon Lord - były klawiszowiec Deep Purple, który objawił swój geniusz kompozytorski i wykonawczy już pod koniec lat 60-tych. Był jednym z pierwszych muzyków, którzy połączyli muzykę symfoniczną z rockową. Rezultat? --> "Concerto For Group And Orchestra" Deep Purple z 1970 r
Nr 4 - Tuomas Holopainen - za to, co i jak stworzył. Jest jedynym twórcą w Nightwish.... i to chyba wystarczy za rekomendację?
Nr 5 - † Frederick "Mercury" Bulsara. Przede wszystkim genialny wokalista, ale również pianista/ klawiszowiec i czasami gitzrysta rytmiczny... Dosłownie człowiek-orkiestra. To jemu zawdzięczamy takie przeboje jak "Bohemian Rhapsody", "Love of My Life", czy "The Show Must Go On"... Po prostu poezja... Bez niego Queen już nie jest tym samym zespołem...
Nr 6 - Enary i jego następczyni Awa - Choć w Lordim pełni jedynie rolę klawiszowego tła, to to miejsce należy się za przepiękny utwór "Magistra Nocte"...
Mógłbym wypisywać tu kolejne osoby, ale niestety, nie znam wszystkich imion i nazwisk ludzi, których mógłbym tu umieścić... Poprzestanę więc tymczasowo na tym :wink:

_________________
Rock 'N' Roll Angel Bring Them Hard Rock hallelujah...


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 20 kwi 2006, o 19:49 
End of Innocence

Dołączył(a): 26 kwi 2005, o 20:28
Posty: 778
Nooooo, to wreszcie ja się wypowiem... Dłuuuuugo zastanawiałam się nad tym postem (ku utrapieniu Bastet :P), a problem był nie tyle w doborze muzyków do rankingu, co argumentów, czemu właśnie oni. Przechodząc jednak do rzeczy:

Nr 1: oczywiście, absolutnie i bez niespodzianek, Tuomas Holopainen — za całokształt. Na temat tego pana wszystko zostało tu już powiedziane, więc nie będę się rozdrabniać.

Nr 2: odkrycie dni ostatnich, czyli Mustis (Dimmu Borgir) za genialne dopełnienie głębią symfonicznego brzmienia blackowego grania (zresztą wystarczy posłuchać "Fear and Wonder" czy "Progenies of the Great Apocalypse" by pojąć, o co idzie).

Nr 3: Janne Warman (CoB): przede wszystkim za tempo i technikę gry, jak również godną podziwu umiejętność gry live, z gitarzystą pod pachą :lol: .

Nr 4: Jens Johannson: za kawał "solidnej roboty" w Stratovariusie.

No i to by chyba wszyscy byli z tych "wyróżniających się" dla mojego ucha ;).


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 21 kwi 2006, o 11:51 
Angels Fall First
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 14 lis 2005, o 22:44
Posty: 38
Lokalizacja: Piotrków Trybunalski
Moje typiątka:
1. Tuomasso- Maestro, jak nietrudno się domyslić :lol:
2. Mustis... za całokształt :wink: (O BOŻE, ZA TĘ SYMFONIĘ NA "DEATH CULT ARMAGEDDON" POWINIEN NOBLA DOSTAĆ :lol: :lol: :lol:
3. Janne. niezły jest. Pasuje do całokształtu muzyki CoB
4. Sarah Stantor (My Dying Bride)... Idealnie potrafi się zgrać z cmentarnym klimatem tej kapeli

_________________
Cokolwiek się dzieje: nigdy nie jest tak, żeby nie mogło być gorzej...


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 21 kwi 2006, o 19:40 
Angels Fall First
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 17 wrz 2005, o 11:45
Posty: 68
Lokalizacja: Mysłowice
Tuomas bezapelacyjnie. Stałam naprzeciw niego na koncercie i widziałam ile ten facet wkłada życia w klawisze... Jak dla mnie jest najlepszy.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 2 maja 2006, o 10:14 
Once
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 6 wrz 2005, o 17:40
Posty: 774
Lokalizacja: From Ocean Soul
Ja musze dodać kogoś do mej listy :D a mianowicie
Janne Warman z Children of Bodm. Im dłużej słucham CoB tym bardziej się zakochuje w klawiszach. Są świetne. Jaku już Floe napisąła pasuje do CoB. O nim już też wszystko zostało powiedziane i ja się poprostu podpisuje pod tym. Poprostu gra świetnie.

_________________
It's not the monsters under your bed.
It is the Man next dor.
That makes you fear, makes you cry, makes you cry for the child...


Góra
 Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku Przejdź na stronę <<  1, 2, 3, 4, 5  >>

Strefa czasowa: UTC + 1


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  
cron