[phpBB Debug] PHP Notice: in file [ROOT]/includes/functions.php on line 4655: Undefined index: WHO_WISITED_TODAY
Ocean Souls :: Zobacz wątek - The Sims
Ocean Souls
http://forum.oceansouls.pl/

The Sims
http://forum.oceansouls.pl/viewtopic.php?f=16&t=1323
Strona 1 z 3

Autor:  Fristron [ 22 wrz 2009, o 20:55 ]
Tytuł:  The Sims

:mrgreen:

Nie wierzę, że ktokolwiek mający kontakt z grami (lub chociaż z grającymi przedstawicielkami płci pięknej ;) ) nie słyszał o Simsach. Mająca już niemal dekadę seria, która doczekała się 3 odsłon i gigantycznej liczby dodatków już w pierwszym wydaniu była tyleż grywalna i nowatorska, co kontrowersyjna.

Przez tą dekadę, w trakcie której Simsy stały się jednym z największych fenomenów branży elektronicznej rozrywki, do serii przylgnęło dużo łatek. Tych sprawiedliwych, jak kuriozalna liczba dodatków i tych mniej, jak przesąd, jakoby w Simsy grały jeno małe dziewczynki - ok. 50% nabywców gry jest puci męskiej. Oczywiście to znacznie mniej niż przy dowolnej innej grze, ale jednak mimo wszystko - dane łamią stereotyp.

Koncepcja gry, która miała premierę w 2000 roku i wyszła spod ręki Willa Wrighta była tyleż prosta co genialna. Skoro udawało się z symulowaniem różnych aspektów życia wcześniej, to czemu by nie symulować... samego życia? Pomysł tyleż nowatorski, co ryzykowny - do tej pory w grach mieliśmy okazję się wcielać w osoby, którymi nie mieliśmy wielkich szans stać się w prawdziwym życiu (pilot myśliwca, burmistrz etc.).

Nie roztrząsając za bardzo sensowności pomysłu przewodniego The Sims - gra stała się hitem. Świadczy o tym 8 (!) dodatków wydawanych w późniejszych latach. Druga część przeniosła rozgrywkę w trzeci wymiar, dodała grze celowości i wprowadziła mechanizm starzenia się. Ta z kolei doczekała się 9 (!!!) dodatków, nie wspominając o masie drobnych add-onów z przedmiotami. Trzecia odsłona serii, która miała premierę w tym roku, sprawiła wreszcie, że miasto jest jedną wielką lokacją i usprawniła mechanikę części drugiej, tak, że teraz wszystkie rozwiązania wreszcie mają sens. Pierwszy dodatek - World Adventures - został zapowiedziany na jesień. A to z pewnością dopiero początek... :)

Co sądzicie o Simsach? Bez sensu? Cholernie grywalne? Nudne?


Osobiście strasznie lubię tą serię. Nie jest to rzecz, w którą można się zagrywać po nocach przez wiele dni, ale na krótką metę jest to bodaj najbardziej odprężająca i wciągająca gra w jaką grałem. Serio. :)
Pierwszy raz z Simsami zetknąłem się w 2001, gdzieś w okolicy premiery drugiego dodatku ("Balanga"). Wówczas seria najbardziej mnie wciągnęła (miałem kilkaset tysięcy majątku i wszystkich na najwyższych stanowiskach, a luda narobiłem chyba 5). Do dwójki podchodziłem dwukrotnie - niedługo po premierze znużyła po tygodniu, za to w tym roku sobie wróciłem i z dodatkami była to już wyśmienita gra (szkoda, że tak mało możliwości przetestowałem). Z trzecią częścią zapoznaję się od przedwczoraj i już stwierdzam, że całkiem możliwe jest powtórzenie sukcesu, jaki odniosła u mnie "jedynka" - rozgrywka, podobnie jak wtedy, jest niesamowicie płynna (w dwójce cholery można było dostać z tymi ciągłymi loadingami...) a sama gra oczywiście znacznie bardziej rozbudowana i urozmaicona. :) Na dzień dzisiejszy stawiam 10/10, bo w swoim gatunku gra nie ma sobie równych... i czekam na World Adventures!

Autor:  Beezqp [ 22 wrz 2009, o 21:43 ]
Tytuł: 

Domek dla lalek 2.0 :P I bynajmniej nie oznacza to, że seria ma być tylko dla dziewcząt, sam niejednokrotnie zażywałem takich klasycznych zabaw [to, że po obiadku rodzinka grzecznie szła na wojne i traciła wszystkie kończyny to już inna sprawa]. Osobiście zamiast gry traktowałbym to bardziej jako jakiś program edukacyjno[?]-interaktywny. Z rodzaju tych, po które nigdy nie sięgam :P A już najbardziej śmieszy mnie ta cała komercha. Add-ony, które śledziłem tylko dla części pierwszej... Więcej szafek - ok, parę nowych opcji, urozmaiceń - ok... zwierzaki... no, niech jeszcze będą... wyjazdy na wakacje - ? wtf balangi? czary? Omg. Coś w stylu "wymyślcie byle co, lol, i tak się sprzeda".

Przyznaję, że nie widziałem jeszcze części trzeciej. I nie mam zamiaru ;)

Autor:  Cela [ 22 wrz 2009, o 21:55 ]
Tytuł: 

Wiesz...w takich stanach to normalne życie w większych miastach, myslisz, ze tam sie tylko siada przed kompem i na takim hamerykańskim ocean souls pisuje? Nic nie ma tam dziwnego, wszystko co nas otacza włożyli w tę grę, aby jak najwięcej rzeczy oddać. Ja tę grę traktuję jako super zabawę, nieraz padałem ze śmiechu, co tam się wyprawiało. Fajna rozrywka i zawsze ten strach:"zdążę zrobić kupę, czy już jade do pracy.?"

Autor:  Herod [ 23 wrz 2009, o 07:30 ]
Tytuł: 

Jak wyszła pierwsza częsc to nawet zakupiłem oryginał za 120 zł :shock: potem nawet światowe życie dokupiłem. Po światowym życiu zirytowały mnie właśnie te dodatki i teraz gdy patrzam jak siostra gra w 2 lub 3 to nie czuje nic poza wyżej wspomnianą irytacją i niechęcią.

Autor:  Izuś [ 23 wrz 2009, o 09:12 ]
Tytuł: 

CZego chcecie.
Pamietam czasu jak sie szło do mojej siostry stryjecznej by pograc w simsy...Ile ja lat miałam..9, 10?
Teraz gra jest rozchwytywana przez moje młodsze kuzynki, a ja czasem jak im ludzik umiera musze go odratowac...ale zawsze simsy będą mi się kojarzyc z zabawą w szkołe ( bo chodziłam do ewki bawic sie w szkołę i ze byłam pania dyrektor to cały dzien przegrywałąm w simsy)
Gdzie te czasy kiedy największym zmartwieniem było to, ze trzeba już do domu iść.

Autor:  PannaKabaczkowa [ 23 wrz 2009, o 10:17 ]
Tytuł: 

Ja w Simsy grałam dwa razy w życiu :P U koleżanki. Po 30 minutach mi się nudziło :P Najciekawszą jak dla mnie rzeczą było tworzenie postaci ;)

Autor:  Arcana [ 23 wrz 2009, o 10:26 ]
Tytuł: 

Ponieważ własny komputer mam od stosunkowo niedługiego czasu (4 lata?) toteż z Simsami zetknęłam się niedawno, zaczynając tą znajomość od "dwójki". Przyznam, że gra - jak dla mnie - jest z gatunku tych wciągających, a co za tym idzie pożerających kupę czasu. Ponieważ jednak generalnie mam mało czau żeby zaliczać takie dłuższe sesje przed komputerem, to szybko mi się znudziło (zanim się doczekałam, aż gra się uruchomi, musiałam już robić coś innego - to skutecznie mnie zniechęciło :P ). Teraz natomiast gra pochłania mojego siedmioletniego syna. Niedawno przeszedł z etapu uśmiercania wszystkich żywych do bardziej kreatywnego działania - głównie tworzy rodziny, których potem nie ma gdzie ulokować. Nie dalej jak wczoraj syn pyta mnie ni z tego, ni z owego jaki znak zodiaku ma Anette z Nightwish :shock: Patrzę co moje dziecię kombinuje, a tam w Simsach rodzina Nightwish :mrgreen: Poddał się jednak przy tworzeniu facetów z zespołu, bo tam w wersji podstawowej nawet nie można osobnikowi płci brzydkiej podarować porządnych długich włosów :P

Autor:  Elmoon [ 23 wrz 2009, o 14:42 ]
Tytuł: 

Ale z niego model :lol:

Autor:  Fristron [ 24 wrz 2009, o 20:17 ]
Tytuł: 

Beezqp napisał(a):
Osobiście zamiast gry traktowałbym to bardziej jako jakiś program edukacyjno[?]-interaktywny.


Co przez to rozumiesz?

Aktualnie pod względem rozbudowania i złożoności gameplaya Simsy, choć kierowane do casuali, biją wiele "hardkorowych" produkcji. Już nie wspominając o tym, jak dalekosiężne skutki mają nasze nawet drobne decyzje jakiś czas wcześniej - RPGi mogą się schować. Wszystkie. :mrgreen:

Autor:  Beezqp [ 24 wrz 2009, o 21:13 ]
Tytuł: 

Cytuj:
Co przez to rozumiesz?

Że to taka zabawka, którą na dłuższą metę trudno nazywać grą. Właśnie taki interaktywny domek dla lalek.

Autor:  Marzyciel [ 25 wrz 2009, o 08:02 ]
Tytuł: 

Pamiętam jak w podstawówce nikomu nie chciało się czytać Krzyżaków, a ja dorwałem kasetę VHS z filmem i żeńska część klasy wpadła obejrzeć. Gdy się dowiedziały, że mam na kompie sismy grzecznie opieprzyły film i wyrywały sobie włosy przed monitorem, która pierwsza :lol:
No gierka całkiem przyjemna, ale szybko się nudzi. Bo ciężko mi teraz znaleźć czas żeby w ogóle prawidłowo żyć, a co dopiero żyć jeszcze życiem wirtualnych ludzi xD

Autor:  Beezqp [ 25 wrz 2009, o 08:13 ]
Tytuł: 

No zdziwiłbyś się, ile takich no-lifeów chodzi po Ziemi. To w tym wszystkim jest najbardziej absurdalne.

Autor:  Daviduzz [ 28 wrz 2009, o 11:42 ]
Tytuł: 

Simsy - miła gierka. Nigdy nie miałem na nią wielkiej fazy, nudziła mnie po jakimś czasie (duży majątek/ładny dom/mnóstwo przyjaciół/śmierć całej rodziny w basenie bez drabinki :D ), ale co jakiś czas wracam. Po prostu przyjemna, relaksująca zabawa w dom. To, że pół świata w to gra to już co innego :) , jakoś nigdy nie miałem parcia na kolejne dodatki. Bez nich gra też jest fajna.

Autor:  marcinq [ 28 wrz 2009, o 13:13 ]
Tytuł: 

Second Life > the Sims :lol: :lol: :wink:

Autor:  BlackRose [ 18 lut 2013, o 16:47 ]
Tytuł:  Re:

Poddał się jednak przy tworzeniu facetów z zespołu, bo tam w wersji podstawowej nawet nie można osobnikowi płci brzydkiej podarować porządnych długich włosów

Odwieczny problem. Ale gdyby już były te włosy to wtedy jest problem #2: WZROST. Jeśli wiecie co mam na myśli.

Strona 1 z 3 Strefa czasowa: UTC + 1
Powered by phpBB® Forum Software © phpBB Group
http://www.phpbb.com/