[phpBB Debug] PHP Notice: in file [ROOT]/includes/functions.php on line 4655: Undefined index: WHO_WISITED_TODAY
Ocean Souls • Zobacz wątek - Tłumaczenia tekstów z Wishmastera - dyskusje


Zaloguj | Zarejestruj


Strefa czasowa: UTC + 1


Teraz jest 3 gru 2022, o 13:43




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku Przejdź na stronę 1, 2, 3, 4, 5 ... 15  >>
Autor Wiadomość
PostNapisane: 30 kwi 2005, o 15:11 
End of Innocence

Dołączył(a): 26 kwi 2005, o 20:40
Posty: 217
Lokalizacja: Łódź
Od tygodnia z okładem ślęczę nad "Kinslayerem". Ciężko mi idzie... :evil:

Jak już będę w miarę zadowolony z przekładu, wrzucę go na forum. A tymczasem zamieszczam moje tłumaczenie "Dead Boy's Poem"...

Testament Poety

Z ciszy poczęty i... ciszy tej pełny:
Doskonały koncert - przyjaciel wierny.
Mam ja po co żyć, mam i umrzeć za co.
Gdyby jeszcze serce miało jakiś dom...

Przekuj w pieśni słowa, których w twarz rzec nie można.
Zatrzyj pamięć o tym, czego zagrać nie zdołasz...
W głębi lubych oczu nie wahaj się zatonąć!
Krocz wśród strof mych wierszy - tych nut na łożu śmierci...
Mój list - słany z serca - nie dotarł do nikogo.

Oszczędź sobie westchnień za rajem na ziemi...
Mego pióra dziecię - już z ust i w strunach brzmi!
Każda myśl jest nutką - atramentu kroplą,
Całość zaś: życzeniem, by wreszcie nastał mrok.

Pisząc dla Snu Słońca, Dziewiczości w hołdzie,
Konałem z tęsknoty: za Piękną w Ogrodzie.
Królestwo stworzyłem, czerpałem z Mądrości...
Nie było mi dane wznieść się ku Boskości.

Jeśli będziesz miał sposobność przeczytać te słowa, zapamiętaj nie dłoń, która je spisała...
Zapamiętaj sam wiersz - płacz poety. Tenże łez pozbawiony.
Albowiem przelałem nań całą ich moc i stał się on jedynym źródłem mej siły.
Domowym zaciszem, matczynym podołkiem, moją szansą na osiągniecie nieśmiertelności...
W którym świadomość, że komuś na Tobie naprawdę zależy, stała się rozkoszą, jakiej wcześniej nie znałem...
Słodycz dźwięków fortepianu, spisujących mój żywot...

Pokażcie mi, czym jest prawdziwa pasja, gdyż lękam się, że... zaginęła.
Nauczcie mnie kochać - zatrzymując dla siebie brak wzajemności.
Tak wiele jeszcze zamierzałem ofiarować wszystkim tym, którzy mnie ukochali!
Wybaczcie...
Z czasem nadejdzie odpowiedź (owo smutne pożegnanie).
Umarłem, by już więcej nie przynosić wstydu - sobie i... wam.

A co do Ciebie... Gdybym tak mógł przestać Cię kochać...

Samotny duch... Dusza jak ocean...


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 11 maja 2005, o 11:28 
Once
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 28 kwi 2005, o 08:37
Posty: 952
Lokalizacja: Neverland
Czekam na ten przekład, ale cieszę się, bo z tego wynika, że wziąłeś sobie moją radę do serca (tą żeby odkładać na jakiś czas tłumaczenie i potem wracać do niego z nowymi pomysłami i świeżym podejściem).

PS. Twój nowy podpis jest tekstem na mojej najnowszej tapecie - bardzo osobistej BTW. Jeszcze Ci jej nie wysłałam - ale nikt jej jeszcze nie widział więc nie czuj się w jakiś sposób urażony itp. Macham łapką

Ale tu są fajne emotikonki!!! :blackknight:

_________________
Obrazek

Fundacja Azyl


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 11 maja 2005, o 13:20 
End of Innocence

Dołączył(a): 26 kwi 2005, o 20:40
Posty: 217
Lokalizacja: Łódź
tiamat napisał(a):
Wziąłeś sobie moją radę do serca (tą żeby odkładać na jakiś czas tłumaczenie i potem wracać do niego z nowymi pomysłami i świeżym podejściem).

To jeden z powodów. Drugi związany jest z zamiarem lepszego poznania myśli przewodniej utworu (zdążyłem się już nieźle dokształcić w temacie owej słynnej masakry, ale wciąż poszukuję dodatkowych informacji). A trzeci - to deficyt wolnego czasu, najzwyczajniej w świecie... :(

tiamat napisał(a):
Ale tu są fajne emotikonki!!!

Rodem z gry RPG w klimacie fantasy, zapewne... :)

A co słychać w bractwie rycerskim? Przyjmują kobiety? :wink:


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 15 maja 2005, o 15:25 
End of Innocence

Dołączył(a): 26 kwi 2005, o 20:40
Posty: 217
Lokalizacja: Łódź
tiamat napisał(a):
Czekam na ten przekład (The Kinslayer).

Nie mam ostatnio w ogóle czasu na tłumaczenia. Przekład Kinslayera miałem już w zasadzie gotowy już parę tygodni temu, ale chciałem jeszcze trochę nad nim posiedzieć...

Liczyłem na to, że w międzyczasie pojawi się na forum jakiś nowy przekład - autorstwa Stokrotki, Beezqpa, czy Loriany... Zwłaszcza, że zarówno Stokrotka, jak i Beezqp również przymierzali się do tłumaczenia tego konkretnego utworu...

No, cóż. Znowu muszę się pierwszy wychylić... :roll:

A mam wątpliwości. Podzielę się nimi w kolejnych postach. A teraz: proponowana przeze mnie wersja przekładu tekstu Kinslayera (uprzedzam: to nie jest dosłowne tłumaczenie).

Zabójcy Rodu

W kogo mierzy broń?
Za kim ofiar szloch?
Złóżmy wojnie hołd,
Zwąc ją religią.

Pewne rany krwawią wciąż...
Są łzy, co nigdy
Nie przyschną, gdyż Złym
Obca ludzkość.

Nawet w grobach płacz -
Zmarłych ból koi on.
Druha zabić? Czemu nie?!
Dzieci-kwiaty, ślepy wzrok...

Trzeba zrozumieć...
Lecz nie przebaczyć.
Prawdy czy sensu szukać by próżno...

Stanąć twarzą w twarz z nieopisaną grozą to jak spotkać dobrego znajomego...

Pora umierać, nieszczęśnicy! Wy mnie takim uczyniliście.

W owym świecie miliona wyznań każdy wznosi modły... na jedną modłę.

Próżne twe modlitwy! Zaraz będzie po wszystkim.

Ojcze, dopomóż! Przyjmij mnie do swego królestwa!

Bóg nie istnieje! Wyznanie wiary stworzyliśmy my - dla nas samych.

Musisz zginąć, by stać się bohaterem.
Nasz gatunek pożera słabe jednostki.

Krwią swoich ofiar pijani jesteście...
Wyczuwam, że cierpicie, oczekując współczucia -
Spragnieni sławy, igrający ze śmiercią...

Uciekaj stąd wraz z innymi, którzy są bez grzechu!

Dobre łona wydały na świat złych synów...

Na litość boską! Jak można było
Przełknąć tak łatwo każde ich kłamstwo?
Poczucie winy - tym, co przeżyli -
Już zawsze będzie sen z powiek spędzać...

Piętnaście zniczy - ich to płomienie
Światu grzesznemu niosą zbawienie.
Lecz blask ów gaszą nieszczere słowa:
„Przewidzieć tego nie było można”.


Ostatnio edytowano 18 maja 2005, o 12:16 przez Robert, łącznie edytowano 2 razy

Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 15 maja 2005, o 15:51 
End of Innocence

Dołączył(a): 26 kwi 2005, o 20:40
Posty: 217
Lokalizacja: Łódź
Kilka słów komentarza do powyższego tekstu...

Cytuj:
W kogo mierzy broń?
Za kim ofiar szloch?
Złóżmy wojnie hołd,
Zwąc to „religią”.


Początkowe strofy zawdzięczają swój kształt pragnieniu dopasowania tekstu do melodii. W pierwszej zwrotce przyszło mi to nawet dość łatwo, ale w kolejnych było już znacznie trudniej. Gdzieniegdzie musiałem trochę zmienić treść... :oops:

Cytuj:
Pewne rany krwawią wciąż...
Są łzy, co nigdy
Nie przeschną, gdyż Złym
Obca ludzkość.

Ostatni wers da się dwojako zinterpretować.

Można przyjąć, że jest on kontynuacją poprzedniego i wykorzystać fakt, że zwrot "cry for" funkcjonuje również jako idiom. Wówczas brzmienie wersu jest mniej więcej takie: Wołają o ludzkość
Innymi słowy: proszą się o odrobinę człowieczeństwa, jest im obce... bycie ludzkimi.

Drugi wariant to potraktowanie tego wersu jako całkowicie osobnej myśli.
Wówczas wychodzi mi coś takiego:
Nie przeschną - przez Złych
Biada ludzkości!

A bardziej dosłownie:
Zapłaczmy nad ludzkością!

Jest to jak najbardziej uzasadnione rozwiązane, jeśli wziąć pod uwagę niektóre wypowiedzi tytułowych Zabójców... Cytat z dzienników Erica Harrisa:
The Nazis came up with a 'final solution' to the Jewish problem: kill them all. Well in case you haven't figured it out yet, I say 'Kill mankind.' No one should survive.

Tak więc mam zagadkę... Na co by się tu zdecydować?


Ostatnio edytowano 16 maja 2005, o 06:58 przez Robert, łącznie edytowano 3 razy

Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 15 maja 2005, o 16:26 
End of Innocence

Dołączył(a): 26 kwi 2005, o 20:40
Posty: 217
Lokalizacja: Łódź
Niestety, udało mi się dotrzeć jedynie do części materiałów źródłowych, z których pochodzą cytaty, np.:

You made me what I am!
Są to słowa Dylana Klebolda, uwiecznione na taśmie video nakręconej na krótko przed masakrą. Więcej na stronie:
http://columbine.free2host.net/quotes.html

Good wombs hath borne bad sons
Jeden z Zabójców sam tak o sobie napisał (cytat z "Burzy" Szekspira). W Dzień Matki, żeby było sympatyczniej...

Our species eat the wounded ones
Prawdopodobnie chodzi o koszulkę, którą w dzień masakry założył Eric Harris. Widniał na niej napis: "Natural Selection" (dobór naturalny). Z kolei na koszulce Dylana Klebolda było napisane: "Wrath" (gniew).

Wertując strony na temat masakry w Columbine High School, natknąłem się na wzmiankę, że jeden z Zabójców drwił sobie z religijności którejś z ofiar. I prawdopodobnie stąd wziął się tekst:
Father help me...
Your praying is in vain...

A co do:
Run away with your impeccable kin
to obstawiam, że chodzi o wypowiedź Harrisa do jednego ze swoich kolegów, któremu darował życie. Zapytany przez niego "What are you doing?" Harris odrzekł: "Oh, just killing people".

Mam pewien dylemat odnośnie wiersza:
Drunk with the blood of your victims

Patrząc na kolejne wersy, można by wywnioskować, że to autor tych słów jest pijany krwią ofiar, a nie sami Zabójcy...

Mnie jednak zaintrygowała wzmianka o tym, że jednemu z nich zaczęła w pewnym momencie lecieć krew - po tym, jak przy wystrzale z tak zwanego "obrzyna" odrzuciło mu do tyłu broń i... dostał w nos.

To była jego własna krew, ale przerażeni świadkowie myśleli, że... napił się krwi ofiar. :o

Dlatego napisałem:
Cytuj:
Krwią swoich ofiar pijani jesteście...
Wyczuwam, że cierpicie, oczekując współczucia -
Spragnieni sławy, igrający ze śmiercią...


Słowa pity-wanting pain niełatwo jest rozszyfrować, ale pomógł mi w tym nieco 140. sonet Szekspira... :wink:

Cytuj:
Be wise as thou art cruel; do not press
My tongue-tied patience with too much disdain;
Lest sorrow lend me words, and words express
The manner of my pity-wanting pain
.



Ciekaw też jestem, co powiecie na moją interpretację słów:
There is no god! Our creed is but for ourselves.
Cytuj:
Bóg nie istnieje! Wyznanie wiary stworzyliśmy my - dla nas samych.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 15 maja 2005, o 16:41 
End of Innocence

Dołączył(a): 26 kwi 2005, o 20:40
Posty: 217
Lokalizacja: Łódź
W ostatnich dwóch zwrotkach uległem pokusie "radosnej twórczości"...

Robert napisał(a):
Na litość boską! Jak można było
Przełknąć tak łatwo każde ich kłamstwo?
Poczucie winy - tym, co przeżyli -
Już zawsze będzie sen z powiek spędzać...

Piętnaście zniczy - ich to płomienie
Światu grzesznemu niosą zbawienie.
Lecz blask ów gaszą nieszczere słowa:
„Przewidzieć tego nie było można”.


Żeby lepiej zrozumieć tekst, niezbędne jest zapoznanie się z materiałami na temat masakry w Columbine High School oraz powodów, dla których do niej doszło. Ja spędziłem dobre kilka godzin szperając w sieci, lecz nadal nie odszukałem wszystkiego, na czym mi zależało... :?

Może powinienem był w związku z powyższym wstrzymać się jeszcze z publikacją swojego przekładu, ale... Aż do koncertu nie będe miał czasu na zabawę z tłumaczeniami, dlatego też postanowiłem już więcej nie czekać.

Drżąc z obawy przed surowymi recenzjami, pozdrawiam wszystkich gorąco! :)


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 16 maja 2005, o 06:52 
End of Innocence

Dołączył(a): 26 kwi 2005, o 20:40
Posty: 217
Lokalizacja: Łódź
Znam tę stronę. Natrafiłem na nią po raz pierwszy już parę miesięcy temu.

Jest na niej sporo informacji, ale nie na tyle dużo, by nie trzeba było korzystać z innych źródeł. Zwłaszcza w przypadku Kinslayera...

Nie natknęłaś się czasem w sieci na jakieś wskazówki odnośnie interpretacji co bardziej enigmatycznych fragmentów Kinslayera (patrz: moje posty powyżej)? :)


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 16 maja 2005, o 08:32 
End of Innocence

Dołączył(a): 26 kwi 2005, o 20:28
Posty: 778
Witam wszystkich!

Cud się stał pewnego razu, łoj :mrgreen: : Stokrotkę wczoraj wieczorem oświeciło i wreszcie skończyła tłumaczenie DBP. :D Oto rezultat:

Elegia Umarłego Chłopca

zrodzony z ciszy przepełnionej brzmieniem
doskonały koncert mój najlepszy druh
tak wiele powodów by żyć i by umrzeć
gdyby tylko me serce mogło znaleźć dom

wyśpiewaj, o czym powiedzieć nie możesz
zapomnij, czego zagrać nie potrafisz
pośpiesz utonąć w tamtych oczu pięknie
krocz wśród mej poezji i brzmień konających
mym miłosnym liście - w pustkę bezimienną

ku lepszemu światu nie ślij nigdy westchnień
już dawno go zawarto w słowie, nutach, pieśni
każda myśl - zaklęta w muzyki mej brzmieniu
każdy czyn - skierowany ku Nocy Pragnieniu

pisałem dla dziewczęcia i dla słońca we śnie
piękności w ogrodach swe życie oddałem
sięgnąłem po koronę i wiedzę posiadłem
- bogiem nie zdołałem się stać

jeśli czytasz te strofy, pamiętaj nie dłoń, która je spisała,
a jedynie wiersz, lament pieśniarza, któremu zbrakło łez
wlałem w nie bowiem ich siłę… która stała się mą jedyną opoką…
przytulny dom, przystań matczynych ramion, szansa na nieśmiertelność…
doznana po raz pierwszy rozkosz bycia potrzebnym…
zawarte w słodkich dźwiękach fortepianu, spisującego me życie…

naucz mnie znów pasji, którą zagubiłem
ukaż miłość, przygarnij w samotności
tak wiele jeszcze pragnąłem ofiarować tym, którzy mnie kochali
wybaczcie
czas wypowie gorzkie słowa pożegnania
nie ma mnie wśród żywych, nie zhańbię więcej ni siebie, ni was

a ty… gdybym tylko mógł przestać darzyć cię uczuciem…

samotna dusza… w jedności z oceanem…



Oczywiście, czekam na komentarze. :) I jeszcze parę słów wyjaśnienia odnośnie tytułu: ta "elegia" to niewątpliwie wpływ poezji niejakiego pana Baczyńskiego, którego aktualnie katuję przed egzaminem z literatury z XX wieku. :study: (wkuwam).

Robercie, recenzję Twojego przekładu "Kinslayera" zamieszczę wieczorem, bo zaraz muszę lecieć. :)

Pozdrawiam!

Właśnie mnie olśniło i wprowadziłam małą poprawkę, kto znajdzie temu chwała :wink:


Ostatnio edytowano 4 lip 2005, o 13:42 przez Stokrotka z Dolin, łącznie edytowano 1 raz

Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 16 maja 2005, o 14:11 
End of Innocence

Dołączył(a): 26 kwi 2005, o 20:40
Posty: 217
Lokalizacja: Łódź
Stokrotka z Dolin napisał(a):
Robercie, recenzję Twojego przekładu "Kinslayera" zamieszczę wieczorem, bo zaraz muszę lecieć. :)

A tak liczyłem na jakiś komentarz do mojego tłumaczenia... :(

Po tym jak opublikowałaś swoje super-dopieszczone tłumaczenie Dead Boy's Poem, psa z kulawą nogą nie zainteresuje moja robocza wersja przekładu Kinslayera. :?

Myślałem, że pokażesz swoją wersję (przecież też się za ten utwór już zabierałaś - równolegle ze mną).

Ech, znowu się niepotrzebnie wychyliłem... Przez kilka tygodni nic się nie działo w temacie tłumaczeń, więc postanowiłem coś zapodać. No, i... głupio zrobiłem. Bo za jakiś miesiąc... pewnie po raz kolejny "pokażesz mi, jak to się robi"... :?


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 16 maja 2005, o 14:54 
Once

Dołączył(a): 26 kwi 2005, o 16:17
Posty: 857
Robert napisał:

Cytuj:
psa z kulawą nogą nie zainteresuje moja robocza wersja przekładu Kinslayera


Robercie, sorry, ale chyba muszę Toba potrząsnąć nieco, abyś przestał wreszcie siebie niedoceniać. Ja juz się zainteresowałam Twoją roboczą wersją Kinslayera, jak każdą inną do tej pory. Dłuższą recenzję wrzucę jutro. Nikt nie musi Ci pokazywać jak sie tłumaczy. Każdy ma swój styl, manierę i po tym jest rozpoznawalny. Wasze przekłady są po prostu inne. I tak ma być. Co to byłaby za nuda czytać tłumaczenia zrobione na "jedną modłę".
A zmieniając temat, wiem, że cierpisz na brak czasu, ale napisz czasem coś niecoś w innych tematach. To taka moja mała prośba :) .
Pozdrawiam.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 16 maja 2005, o 20:05 
End of Innocence

Dołączył(a): 26 kwi 2005, o 20:40
Posty: 217
Lokalizacja: Łódź
Stokrotka z Dolin napisał(a):
Oczywiście, czekam na komentarze.

Proszę uprzejmie...

Cytuj:
Elegia Umarłego Chłopca

Tytuł jest, wiadomo, genialny. :-)

Cytuj:
zrodzony z ciszy przepełnionej brzmieniem
doskonały koncert mój najlepszy druh
tak wiele powodów by żyć i by umrzeć
gdyby tylko me serce mogło znaleźć dom

Dwa pierwsze wersy są naprawdę świetne! Kolejne są, niestety, o jedną sylabę za długie, by został zachowany idealny rytm. W ostatnim zrezygnowałbym z „me”, skoro wiadomo, że chodzi o... serce podmiotu lirycznego. Z trzecim sprawa jest trudniejsza. Trochę razi powtórzenie słowa „by”. Może je tak po prostu usunąć?

Cytuj:
wyśpiewaj, o czym powiedzieć nie możesz
zapomnij, czego zagrać nie potrafisz
pośpiesz utonąć w tamtych oczu pięknie
krocz wśród mej poezji i brzmień konających
mym miłosnym liście - w pustkę bezimienną

Znów, dwa pierwsze wersy są bezbłędne. W trzecim nie brzmi zbyt dobrze wyraz „tamtych”... Ja bym zmienił końcówkę wersu na: „w pięknych oczu głębi”.
W czwartym wersie kusi, by połączyć oba fragmenty poprzez zamianę „i” na „jej”. Brakuje mi przyimka „w” na początku ostatniej linijki. Oczywiście, pojawi się wówczas problem z drugą częścią wersu... W każdym razie, „bezimienna pustka” jest absolutnie urzekająca! „Konające brzmienia” zresztą też...

Cytuj:
ku lepszemu światu nie ślij nigdy westchnień
już dawno go zawarto w słowie, nutach, pieśni
każda myśl - zawarta w muzyki mej brzmieniu
każdy czyn - skierowany ku Nocy Pragnieniu

Początek bardzo mi się podoba. Powtórzenie „zawarto - zawarta” psuje nieco efekt, podobnie wcześniej użyte „brzmienie”. Może zamiast tego napisać: „w tonach”? Chociaż, może niekoniecznie... Pewnie zależy Ci na rymie z ostatnim wersem. Z tym, że ten akurat można by swoją drogą ciut przerobić... Jakoś nie pasuje mi to długie „skierowany”. Wytrąca z rytmu przy czytaniu... Może w ten sposób:
ku lepszemu światu westchnień nigdy nie ślij
już dawno go ujęto w słowa, nuty, pieśni
każda myśl: zawarta w muzyki mej brzmieniu
a każdy czyn: krokiem - ku Nocy Pragnieniu


Cytuj:
pisałem dla dziewczęcia i dla słońca we śnie
piękności w ogrodach swe życie oddałem
sięgnąłem po koronę i wiedzę posiadłem
- bogiem nie zdołałem się stać

Rewelacyjny pomysł z tym „dziewczęciem”! Mi chodziło po głowie nieco podobne rozwiązanie, ale nie było aż tak dobre... Myślałem o „Bogini” (zainspirował mnie tekst „Passion & The Opera”), ale później pomyślałem, że trochę się to dubluje z kolejnym wersem i ostatecznie postanowiłem postawić na... coś bardziej abstrakcyjnego (pod wpływem słów piosenki „The Riddler”).
Dobra, starczy dywagacji... Podoba mi się przyjęte przez Ciebie rozwiązanie.
Drugi wers jest wspaniały... W trzecim budzi moje wątpliwości interpretacja początkowego fragmentu. Cały ten wers stanowi w mej opinii wyraźne nawiązanie do tekstu „The Riddler”. Dostrzegam tu też związek z wcześniejszym fragmentem utworu: better world - kingdom come - kingdom created (by Tuomas).
Oczywiście, jest to moje subiektywne odczucie. Mogę się mylić...
Zresztą, ten konkretny wers jest u Ciebie... również przepiękny.
Ten ostatni mniej mi się podoba, gdyż jest znacznie krótszy od pozostałych, co zakłóca nieco rytm wiersza... Stąd też w mojej wersji postanowiłem wydłużyć go nieco, korzystając z przemyśleń związanych z tekstem „The Pharao Sails To Orion”.
Proponuję zastosować podobny zabieg.

Cytuj:
jeśli czytasz te strofy, pamiętaj nie dłoń, która je spisała,
a jedynie wiersz, lament pieśniarza, któremu zbrakło łez
wlałem w nie bowiem ich siłę… która stała się mą jedyną opoką…

Super! Zwłaszcza „lament pieśniarza” i „opoka”... Jestem pod wrażeniem! Może jedynie... zamieniłbym „pamiętaj” na „zapamiętaj”. I ewentualnie „wiersz” - na... „te wersy”, bądź: „słowa”, „treść wiersza”, „przekaz”... coś w tym stylu.

Cytuj:
przytulny dom, przystań matczynych ramion, szansa na nieśmiertelność…
doznana po raz pierwszy rozkosz bycia potrzebnym…
zawarte w słodkich dźwiękach fortepianu, spisującego me życie…

Zaczyna mi brakować słów na wyrażenie podziwu... Bardzo zgrabnie połączyłaś trzeci wers z poprzednimi.

Cytuj:
naucz mnie znów pasji, którą zagubiłem
ukaż miłość, przygarnij w samotności

Dlaczego nie pomyślałem o takiej interpretacji słów: „hold the lorn”? Sam nie wiem...

Cytuj:
tak wiele jeszcze pragnąłem ofiarować tym, którzy mnie kochali
wybaczcie
czas wypowie gorzkie słowa pożegnania
nie ma mnie wśród żywych, nie zhańbię więcej ni siebie, ni was

Rewelacyjny fragment! Dosłowne przełożenie „time will tell” dało nadspodziewanie dobry efekt... A ostatni wers to majstersztyk!

Tak w ogóle, to całość mnie wręcz poraziła. I poczułem się malutki („smallness”, „smallness”, i jeszcze raz „smallness”). :o


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 16 maja 2005, o 22:46 
End of Innocence

Dołączył(a): 26 kwi 2005, o 20:28
Posty: 778
Hej, to znowu ja!

Robercie, obiecałam Ci dziś wieczorem recenzję tłumaczenia Kinslayera i oto i ona. :)

Zwąc to „religią”

Powiedziałabym raczej, że chodzi tu o to, iż właśnie wojna staje się dla niektórych swoistą religią, stąd ostatni wers tej strofy widziałabym chyba w postaci:

zwąc ją religią.

Poza tym zdecydowanie wykreśliłabym ten cudzysłów przy religii.

Cytuj:
Pewne rany krwawią wciąż...
Są łzy, co nigdy
Nie przeschną, gdyż Złym
Obca ludzkość.


Ta zwrotka bardzo mi się podoba, z wyjątkiem jednego wyrazu, a mianowicie „przeschną”. Zdecydowanie lepiej brzmiałoby moim zdaniem „wyschną”; „przeschną” wydaje mi się jakieś… potoczne. (nie obraź się, ale „przeschną” kojarzy mi się wyłącznie z… praniem na sznurku :wink: ).

Cytuj:
Nawet w grobach płacz -
Ból zmarłych koi on.
Druha zabić? Czemu nie?!
Dzieci-kwiaty, ślepy wzrok...


Super. :thumbright: Tylko jedna malutka uwaga: może by tak troszkę zmienić szyk w drugim wersie. Proponowałabym postać: zmarłych ból koi on. Chociaż to w gruncie rzeczy kosmetyka…

Cytuj:
W owym świecie miliona wyznań każdy wznosi modły... na jedną modłę.


Bardzo mi się podoba gra słów w zakończeniu tego wersu. :)

Cytuj:
Musisz zginąć, by stać się bohaterem.
Nasz gatunek pożera słabe jednostki.


Tu w pierwszej chwili miałam wątpliwości; ale gdy przeczytałam Twoje wytłumaczenie odnośnie zwłaszcza 2 wersu, uznałam, że taka interpretacja jest również jak najbardziej na miejscu. Chociaż mnie osobiście trochę co innego chodzi po głowie… :)

Cytuj:
Na litość boską! Jak można było
Przełknąć tak łatwo każde ich kłamstwo?
Poczucie winy - tym, co przeżyli -
Już zawsze będzie sen z powiek spędzać...


Piszesz, że troche tu zaszalałeś, ale uważam, że tej zwrotce wyszło to na dobre. Tylko jedno mi nie pasuje — słowo „ich” w 2 wersie. Wydaje mi się, że trochę za mocno zawężasz w ten sposób możliwości interpretacji…

Ogólnie uważam Twój przekład za trafiony, jakkolwiek nie wiem, czy w stosunku do oryginału nie jest trochę zbyt… łagodny. Ale tak czy inaczej, wydaje mi się, że wywiązałeś się ze swego zadania naprawdę dobrze. :thumbright:

Pozdrawiam i dobrej nocy! :)

Aha, odnośnie Twojego komentarza do mojego tłumaczenia DBP na pewno się wypowiem, ale pozwól, że dopiero jutro, bo obecnie moje szare komórki nie pracują już najlepiej. :wink:


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 17 maja 2005, o 07:16 
End of Innocence

Dołączył(a): 26 kwi 2005, o 20:40
Posty: 217
Lokalizacja: Łódź
Stokrotko, bardzo Ci dziękuję za wszystkie uwagi. Są niezwykle trafne i zamierzam je natychmiast wykorzystać. :D

Nadal mam wątpliwości co do kilku innych sformułowań, o których nie wspomniałaś w swoim poście (pewnie nie chciałaś, bym poczuł się przytłoczony liczbą i rangą zastrzeżeń :wink:). Ale myślę, że i na nie czas przyjdzie... :)


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 17 maja 2005, o 08:50 
End of Innocence

Dołączył(a): 26 kwi 2005, o 20:40
Posty: 217
Lokalizacja: Łódź
Mamul napisał(a):
Robercie, wiem, że cierpisz na brak czasu, ale napisz czasem coś niecoś w innych tematach. To taka moja mała prośba :) .
Pozdrawiam.

Postaram się. :D

Z reguły mam kwadrans-dwa dziennie (przed 8:00) na to, by poczytać posty... i ewentualnie coś napisać. Nie ukrywam jednak, że tematyka tłumaczeń jest mi szczególnie bliska i - mając ograniczone możliwości czasowe - właśnie ją traktuję priorytetowo.

Ale... przecież w Twoich ulubionych tematach (książka i film) też się nieraz odzywam, nieprawdaż? :wink:

Pozdrawiam i czekam na komentarz do mojego przekładu Kinslayera! :D


Góra
 Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku Przejdź na stronę 1, 2, 3, 4, 5 ... 15  >>

Strefa czasowa: UTC + 1


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  
cron