[phpBB Debug] PHP Notice: in file [ROOT]/includes/functions.php on line 4655: Undefined index: WHO_WISITED_TODAY
Ocean Souls • Zobacz wątek - Tłumaczenia tekstów z Once - dyskusje


Zaloguj | Zarejestruj


Strefa czasowa: UTC + 1


Teraz jest 1 paź 2022, o 15:40




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku Przejdź na stronę 1, 2, 3, 4, 5 ... 7  >>
Autor Wiadomość
PostNapisane: 29 kwi 2005, o 21:39 
End of Innocence

Dołączył(a): 26 kwi 2005, o 20:28
Posty: 778
Zgodnie z prośbą naszego kochanego admina :) , reaktywuję jeden z popularniejszych tematów starego forum i mam nadzieję, że opublikujemy tu sukcesywnie zamieszczone już tam tłumaczenia (dla potomności :wink: ), a może pojawią się także nowe. :)

No dobrze, tyle wstępu, oto pierwsze dwa z moich starych tekstów :) .

Mroczna Skrzynia Cudów

niegdyś miałem sen
i oto on

było sobie dziecięce marzenie
pewnej nocy zegar wybił północ
okno otwarło się na oścież
było sobie dziecięce serce
wtedy nauczyłem się latać
i postąpiłem na zewnątrz
niegdyś znałem wszystkie opowieści
pora cofnąć czas
podążyć za bladym księżyca blaskiem
niegdyś wymarzyłem tę noc
wiara przywiodła mnie tutaj
czas przeciąć więzy i…

wzlecieć ku marzeniu
poprzez morza bezkres
bez żadnych trosk
otworzyć ponownie skrzynię
mroczną skrzynię cudów
widzianą oczyma
dziecka o czystym sercu
niegdyś — tak dawno temu

ów skryty w Otchłani Błękitu
skradziony mi przez świat
wraz z nocą tą — powróci


Pragnę Anioła w Tobie

pragnę posiąść anioła
na jedną upojną chwilę
anioła skrytego w tobie dziś w nocy posiąść pragnę

u schyłku gasnącego dnia
stawiam swój pierwszy krok poza niewinne serce
przygotuj się znienawidzić mnie za mój upadek
tej nocy będziesz cierpieć jak nigdy przedtem

ciężko umrzeć starym miłościom
starym łgarstwom umrzeć jeszcze ciężej

pragnę posiąść anioła
na jedną upojną chwilę
w tobie posiąść anioła
skalaną Maryję Dziewicę
rozmiłowany w swej żądzy
spopielam anielskie skrzydła
anioła skrytego w tobie dziś w nocy posiąść pragnę

upadam — w swym okrucieństwie tak słaby
pijacka maska zmienia wszystkie zasady

ciężko umrzeć starym miłościom
starym łgarstwom umrzeć jeszcze ciężej

pragnę posiąść anioła…

najwyższym doznaniem
nie zabijać
ale zdobyć nagrodę wieczoru
hipokryto
niby-przyjacielu
trzynasty uczniu — zdrajco za garść srebrników

w ostatnim tańcu — pierwszy pocałunek
w twym dotyku — ma największa ekstaza
piękno — zawsze mroczne myśli sprowadza

pragnę posiąść anioła…



Mam nadzieję, że reszta Starej Gwardii z tego działu też się odezwie :) .

Pozdrawiam!


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 30 kwi 2005, o 14:33 
End of Innocence

Dołączył(a): 26 kwi 2005, o 20:40
Posty: 217
Lokalizacja: Łódź
Stokrotka z Dolin napisał(a):
Mam nadzieję, że reszta Starej Gwardii z tego działu też się odezwie :)

Proszę uprzejmie! :) Oto moje tłumaczenia tekstów utworów z "Once":

Mroczna Skrzynia Dziwów

Miałem kiedyś sen.
A oto i on:

Pewnej nocy był sobie dziecka sen.
Nagle ciszę dwanaście uderzeń zegara zakłóciło
I okno szeroko rozpostarło skrzydła swe.
Onegdaj dziecięce serce w mojej piersi biło.
Nauczyłem się wtenczas latać,
Wyobraźni granice przekraczać.

Niegdyś znałem każdą opowieść -
Pora zawrócić wskazówki zegara,
Wstąpić w księżyca światłość bladą...
O nocy takowej marzyłem od dawna -
Dotarłem tutaj za wiary sprawą.
Nadszedł moment, by zerwać pęta i...

Ulecieć do marzeń -
Hen, za morza bezkres,
Wolnym od trosk wszelakich -
Powtórnie otworzyć księgę:
„Mroczną Skrzynię Dziwów”.
Zaklętą w źrenicy dziecka
O sercu jak łza.
Przed tak wielu laty...

To ono - w Błękitu Otchłani -
Przez świat mi zostało skradzione.
Lecz noc dzisiejsza - zwróci mi je.

Ulecieć do marzeń...

Posiąść Anioła*

Gdybym mógł mieć anioła
Chociaż na krótki czas,
Anioła w Tobie posiąść bym chciał...

Kiedy już zapadał zmrok,
Wspomnieniem uczyniłem niewinność swą.
Gardzić mną będziesz, gdy stoczę się.
Poczujesz dziś ból jak nigdy dotąd.

Śmierć miłości - trwa.
Lecz... krócej niż kłamstwa.

Gdybym mógł mieć anioła
Chociaż na krótki czas...
W Tobie Marię Dziewicę bym unicestwić chciał!

Kocham się w żądzach swych -
Anielskość spalających.
Anioła w Tobie posiąść bym chciał...

W podłości swej osiągam dno...
Kryję się za maską pijanego.

Śmierć miłości - trwa.
Lecz... krócej niż kłamstwa.

Gdybym mógł mieć anioła...

Rozkosz to:
Nie zabić,
Lecz usidlić ofiarę swą.
Obłudnik!
Niby-to „swój”...
Judasz, zdrajca!
Który sprzedał mnie
Za grosze...

Taniec - w raj krok.
Dotyk - błogość!
Mroczne myśli ściąga piękno.

Gdybym mógł mieć anioła...

Nemo - Bezimienny*

Oto ja, po kres czasu
W swej tułaczce sam.
Jedyny bez imienia,
Bez serca niczym łza
Za kompas.

Oto ja, po kres czasu
„Bezimienny ten”.
Ów wiersz - ostatnią próbą,
By znaleźć w życiu jakiś cel.

Och, gdyby spadł
Kojący deszcz.
Marzenia swe
Odzyskać chcę!
Serca mego żar
Przesłania mrok.
Za nadziei cień -
Oddam mój świat!

Kwiat mój usechł między kartkami:
Drugą a trzecią.
Raz tylko rozkwitł, lecz już na zawsze
Zgładziły go me grzechy.

Wejdź w ciemności.
Strzeż snów swoich -
Przeszłość wesprze Cię.
Swą miłością muśnij mnie.
Wyjaw moje „ja” prawdziwe!

Och, gdyby spadł
Kojący deszcz.
Marzenia swe
Odzyskać chcę!
Serca mego żar
Przesłania mrok.
Za nadziei cień -
Oddam mój świat!

Och, gdyby spadł
Kojący deszcz.
Marzenia swe
Odzyskać chcę!
Na zawsze już
I bez końca:
„Nikt” - imię me:
Po czasu kres.

Nemo - czuje dom.
Nemo - na wolność!

Planeta-Piekło*

Na przekór kłamcom
Miliony dzieci walczą,
By żyć i bój wieść
Za nadzieję, której wzrok nie sięga.

Świat - martwy, w mroku ścieżka:
Bez rozstajów dróg do wyboru.
Krwi szkarłat ściele się wokół.
Podziwiaj Stwórcy dzieła!

Życzenie jedno mam: zapomnieć
Na ziemi każdy dzień.
A piekła, w którym wiecznie trwam,
Królestwo, przyjdź!

Pierwszy kamień - znów ciśnięty.
Witaj, Świętoszku, w piekle!
Matka Gaja - we krwi cała.
Witaj, Żołnierzu, w raju!

Krzyk mój pierwszy - nieskończony,
Lęk o życie - całym życiem moim.
Ty głupcze! Przybłędo!
Bogów żeś wyzwał... i przegrał.

Dla Charona obola oszczędź!
Ocal się, a Oni niech cierpią:
W miłości, w nadziei...
Na Arkę nie gotów ten świat.

Dla Charona obola oszczędź!
Ocal się, a Oni niech cierpią:
W miłości, w nadziei...
Ludzkość krętymi drogami chadza.

Witaj w czeluściach mej Planety-Piekła!

Dla Charona obola oszczędź...

Krew Mary Creek*

Wkrótce świat ten opuszczę już.
Poznasz mą historię
z ust mych potomków,
Od ludu mego
i w orła krzyku.
Mój duch opiekuńczy
nie zazna spoczynku...

W tułaczce... aż po świata kres,
Znacząc drogę swą szlakiem łez...

Biały Demon wchłonął
święty nasz kraj,
O który tak żeśmy dbali,
lecz... przegrali.
Nie w wojnie, a za zdrady przyczyną.
Pejzaże pięknie malowane krwią...

W tułaczce... aż po świata kres,
Znacząc drogę swą - szlakiem łez.
Drzewiej myśmy żyli tu.
Od początku -
gdy się rodził świat...
Sam czas podarował nam ten kraj!

Duchy nasze znów się złączą z Naturą.
Naszym domem pokój, wojna i śmierć.

W tułaczce... aż po świata kres...

Nadal każdej nocy śnię...
O wilkach, mustangach,
Bezkresnej prerii...
O niespokojnych wichrach
Ponad szczytami gór,
O nieskalanej ziemi
Braci moich.
O uświęconym terytorium
Wielkiego Ducha.
Nadal wierzę.
W każdą noc,
W każdy dzień.
Jam jest jak karibu,
A wy - jako te wilki,
Sił mi dodające.

Nigdy wam niczego nie zawdzięczaliśmy.
Jedyne, co winni jesteśmy, to oddać swe życie
Za naszą Matkę.

To był dobry dzień na zaśpiewanie tej pieśni
Dla Niej.

Wielki Duch był tu na długo przed wami,
Długo przed nami,
I długo będzie istniał po tym, jak już wasza pycha
Do zguby was doprowadzi.

Syrena*

Piękna dama...
Dla fok na skrzypcach gra.
Wsłuchaj się
W jej wołania ton.

Któż ze sterem ręce sprzągł me?
Nieboskłon obraca się.
Przyjdź do mnie...
Gdzieś tam: objawion mój los.
Słyszę! Lecz jak zrozumieć mam?

Ze sterem związałem się sam.
Mnie - nie, żaglom mym śpiewa wiatr.
Przyjdź do mnie...
Gdzieś tam: objawion mój los.
Słyszę! Lecz jak zrozumieć mam?

Martwe Ogrody

Historia skryta za obrazem mojego autorstwa
Opowiedziana została do końca...
Ni kropli zaschłej łzy więcej
Na kartach mojego dziennika.
Już sił mi brak, lecz się poddać nie mogę,
Skoro odpowiedzialności brzemię dźwigam
Za dusze przeze siebie ocalone.

Kurtyna w dole -
Przedstawienie skończone!

Wszystkie wątki - wysnute.
W niebyt odeszły orchidee.
We własnym świecie zagubiony,
Troszczę się teraz o martwe ogrody.

Ma pieśń - niewiele już warta.
Czas na bok odłożyć pióro znużone...

Kurtyna w dole -
Przedstawienie skończone!

Gdzież to podziały się wilki,
Księżyc pod wody lustrem,
Elfia Ścieżka, bezpieczna przystań z młodości lat,
Laguny morza skąpanego w blasku gwiazd?

Czyż nie dość już wycierpiałem
Za cudze grzechy?
Czy też wybiła godzina,
By Przedwiecznemu
Rzucić w twarz rękawicę
I do poczęcia dopuścić... przez dziewicę?

Wszystkie wątki - wysnute...

Zabić romantyczność

Panie, ukochaj mą duszę i ukojenie sprowadź!
W tym niekończącym się słońca zachodzie
Od zmysłów odchodzę.
Nie będziecie jednak klęski mej świadkiem!
Jam świata Waszego upadkiem.
Czarna smoła pęta mi skrzydła
Darz bór! Drapieżco o dwóch licach...

Powiedzcie, czemu
Odwagi brak... na wrzask?
I na szafot mnie powiedźcie...

Muzyka milknie, „amen” już pada.
O wiary pocałunek - na kolanach - błagam.
O serce kochające i duszę na sprzedaż.

Powiedzcie, czemu
Odwagi brak... na wrzask?
I na szafot mnie powiedźcie...

Zostawcie mnie!
I przestańcie pouczać:
Jak czuć,
Jak cierpieć,
Jak bronić się przed złem.
Zostawcie mnie!
Przesyt kłamstw mym zabójcą jest.
Romantyczności - śmierć!
Póki miłość we mnie żyje...

Spójrzcie, do jakiej ruiny
Doprowadziły mnie własne me dzieła!

Zostawcie mnie...

Nie odszedł Martwy Chłopiec,
Lecz bez zmysłów leży.
Otrzeć się o śmierć - tego mi trzeba.
Serce, kiedyś nieustraszone,
Teraz w kamień obrócone.
Ideał - mym posłańcem.
Z piekła rodem...

Wino zamienione w wodę,
Ognisko skute lodem,
List miłosny płonie -
Romantyzmu koniec!
Panie, spraw, by ten ból
Omyłką się okazał...

Ból minie, a hańba - będzie trwać po wieczność,
Gdy się już zacznie ową partię szachów - diabelską.
Pluńcie na mnie, odejść pozwólcie, pozbądźcie się mnie!
I postarajcie się nie sczeznąć... od głupoty swej.

Partytura „Miłości Upiora”

Był czas, gdy kąpaliśmy się wespół
W księżyca blasku.
Eony nas dzielą od dnia tamtego:
Uniesień pełnego...

Mój upadek - Tobie dedykuję,
Miłość mą - w Tobie pielęgnuję.
Rana - z Twej ręki zadana - sprawi,
Że będę przez wieczność krwawił...

Woń morza,
Przed świata przebudzeniem,
Ku Tobie unosi mnie.
W tęskne wspomnienie...

Mój upadek - Tobie dedykuję...

Syrena z głębin nawiedziła mnie,
Wyśpiewując imię i tęsknoty me.
Wciąż układam wiersze
O tamtym śnie...
Cenniejszym niźli wszystko,
Co może dać mi przyszłość.

Dziecię we mnie znów narodzi się.
Syrena owa przyniosła mi je.
Pierwsza miłość ma prawdziwa:
Śpiewająca na anioła barkach,
Na nieszczęsną miłość niebaczna...

Wskaż mi drogę do domu lub samego ostaw.
Moje uczucia - w nocy czarnej sercu...
Ścieżka przede mną - cała we mgle...
Ta, którą tu dotarłem, poprowadzi mnie.

Weź mnie ze sobą!
Ulecz!
Zgładź!
Drogę właściwą mi wskaż!
Co by nie czynić,
Każdy dzień:
Kolejną pętlą
W wisielca stryczku...

Weź mnie ze sobą, ulecz, zgładź!
Drogę właściwą mi wskaż!
Na sposób każdy, co dzień:
Czuwam nad naszym snem...

Przeżyj na nowo pierworodny grzech:
Adama i Ewy,
Który i myśmy popełnili...
Przebacz wielbicielowi za potwora maską!

W dzieciństwie me wybawienie...
Ukaż mi, jaki bez maski jestem,
A ja - niczym wiosny tchnienie -
U boku Twego się znajdę, gdy rzekniesz:
Pora na zawsze zerwać miłości naszej okowy.

Śmierć rodzi artystę

Raz jeno pojąć zdołałem swój sen -
Pyłkiem wobec świata nie czując się.
Niegdyś kołyska więzieniem mi była...
Teraz list piszę zza owych krat.

Dla Ciebie, Panie, pozwól mi się stać
tym, za którego me dziecię mnie ma.
Tyś piękna wszechrzeczy esencją jest -
jego śmierć artystą zrodziła mnie...
Dla Ciebie, Panie, pozwól mi się stać
tym, za którego me dziecię mnie ma.

Stworzyłem tu swój własny mały raj.
Pozwólcie mi się na wolność wyrwać...
Stworzyłem tu swój własny mały raj.
Pozwólcie mi się na wolność wyrwać...

Poza Zasięgiem Nadziei

Czas: wkrótce porwie mnie w szpony swe,
Bo bez klucza ostawił mnie
Do szkatuły z remedium na chorobę mą...
Mamo, fizyczny ból nie rani tak mocno,
Jak miłość, którą obejmujesz mnie,
Gdy do Ciebie przytulam się.

Nadzieje - zenitu sięgały,
Chóry - anielsko śpiewały.
Lecz teraz: marzenia ostały się tylko.
Dzięki Tobie... nie umrą wraz ze mną.

Wstaje krwawy świt...
Tonę, tchu mi brak!
Serce moje... pięść ściska czarna.

Krwawe słońce na niebie płonie,
Opada kurtyna - spektaklu koniec.
Lek dla mnie - poza zasięgiem nadziei...

Emocje mnie zalewają...
Anioł czuwa przy boku mym,
Lecz gdzież Zbawiciel,
Co owym zmaganiom położy kres?
I ostrzu topora duszę mą wyrwie...
Nadzieja wizję ukazała mi:
Poezję wiecznej szczęśliwości.
Już pierwszy dech zimy:
Zdmuchnie mego żywota płomień.

Samego zenitu nadzieje sięgały...

Krwawe Słońce na niebie płonie...

Ja tylko chciałbym pomyśleć, że...
Nie: „Dlaczego akurat mi coś takiego się przytrafiło?”,
Lecz: „Czemuż miałbym zostać ocalony?”.
Cóż więcej mógłbym teraz uczynić?

Twoja śmierć - wybawienie moje.

Nie mając o czymś pojęcia...
Nawet nie potrafię opisać, jakie to przerażające:
Nie wiesz, co znajduje się wewnątrz.
Nie wiesz, co cię czeka.
I najlepszym sposobem, aby przynieść komuś ukojenie, jest powiedzieć mu prawdę.
Nawet jeśli ta prawda jest bolesna.

Krwawe Słońce na niebie płonie...


*) tekst dopasowany (z grubsza) do melodii


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 1 maja 2005, o 11:49 
End of Innocence

Dołączył(a): 26 kwi 2005, o 20:28
Posty: 778
Zgodnie z obietnicą trzy kolejne teksty — i tak się składa, że są to pierwsze tłumaczenia z "Once", jakie zrobiłam. A zatem: Nemo, Planet Hell i Dead Gardens. :)

Bezimienny

oto ja po kres czasu
jeden z zagubionych
bez imienia
bez szlachetnego serca za przewodnika
oto ja po kres czasu
bezimienny
te strofy ostatnią szansą
by odnaleźć
zgubioną ścieżkę życia

och jakże pragnę
kojącego deszczu
wszystko czego pragnę
to móc znów marzyć
me kochające serce
zagubione w mroku
wszystko oddałbym za nadzieję

jakże pragnę
kojącego deszczu
jakże pragnę
móc znów marzyć
już na zawsze
i nieodwołalnie
mym imieniem — nikt

mój kwiat zasuszony
między stronami drugą a trzecią
jedyny i wieczny rozkwit
utracony wskutek mych grzechów
przejdź mroczną ścieżkę
śnij z aniołami
wezwij na pomoc przeszłość
dotknij mnie swą miłością
i wyjaw mi me imię

nemo żegluje do domu
nemo — wyzwolony


Planeta-Piekło

wbrew kłamcom
miliony dzieci walczą
o życia w ogniu wojny
o nieosiągalną nadzieję

martwy świat
mroczna ścieżka
bez rozstajnych dróg do wyboru
u mych stóp
krwawoczerwone dywany
podziwiajcie wspaniałe dzieło Boże!

mym jedynym życzeniem zostawić za sobą
wszystkie dni tego świata
codziennego piekła
ziszczonego w mym królestwie

pierwszy kamień — ciśnięty ponownie
witaj, Świętoszku, w piekle
trwa rzeź matki Gai
witaj, Żołnierzu, w raju

mój pierwszy krzyk nie ma końca
całe życie — obawą o życie
ty głupcze, ty włóczęgo
wyzwałeś bogów i poniosłeś klęskę

zachowaj sobie monetę dla Przewoźnika
ocal się a oni niech cierpią

w nadziei
w miłości
w tym świecie brak miejsca dla Arki
niezbadane są ścieżki ludzkości


Martwe Ogrody

historię
skrytą za naszkicowanym przeze mnie obrazem
już opowiedziano
na kartach mego dziennika brak już śladów łez
mimo zmęczenia nie wolno zrezygnować
bo odpowiadam za życia które ocaliłem

przedstawienie skończone
opadła kurtyna
zbrakło opowieści
zwiędły orchidee
zagubiony w swym własnym świecie
troszczę się o martwe ogrody

moja pieśń niewiele już warta
czas odłożyć to znużone pióro
przedstawienie skończone
opadła kurtyna

gdzież są wilki
księżyc pod wody taflą
ścieżka elfów
przystań młodości
morskie laguny w blasku gwiazd?

czy przeżyłem dość na jednego człowieka?
czy może nadszedł czas
by Dniom Dawnym dorównać i pozwolić począć dziewicy?


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 3 maja 2005, o 15:16 
End of Innocence

Dołączył(a): 26 kwi 2005, o 20:28
Posty: 778
Hej, to znowu ja! :) . Oto ostatnia — przynajmniej na razie — porcja moich tłumaczeń, jeśli idzie o "Once". Wiem, że kilku utworów nie przełożyłam — i przynajmniej częścią z nich pewnie się jeszcze zajmę, choć chyba nie wszystkimi. A tymczasem: Romanticide i Higher Than Hope.

Śmierć Romantyczności!

Boże pokochaj i przyjmij mą duszę
wraz z tym nieskończonym słońca zachodem
uczucia zgasły — lecz nie ujrzycie mej klęski
u schyłku waszego świata stoję
niczym albatros schwytany w sieć
dwulicowy drapieżco — pomyślnych łowów!

powiedzcie czemu
brak mi sił by płakać
i powiedźcie na szubienicę

muzyka zamarła w pół tonu
padło ostatnie słowo
błagam o pocałunek wiary
o kochające serce i duszę
na sprzedaż

powiedzcie czemu…

zostawcie mnie
i przestańcie mówić
jak czuć
rozpaczać
przed złem chronić się
zostawcie mnie
zalewa mnie rzeka kłamstw
śmierć romantyczności!
dopóki miłość we mnie trwa

ujrzyjcie mnie
zniszczonego przez wszystko
co stworzyłem

zostawcie mnie…

Umarły Chłopiec — wciąż żywy
lecz bez zmysłów
potrzeba, by otrzeć się o śmierć
śmiałe niegdyś serce
dziś zimne jak głaz
doskonałość mym wysłannikiem z piekła

wino staje się wodą
śnieg zasypuje ogniska
miłosne listy płoną
romantyzm — zatracony
Panie, spraw bym mylił się w tym bólu

chwilowym bólem
wieczną hańbą
do szachownicy zasiąść z diabłem
pluńcie na mnie
puśćcie wolno
pozbądźcie się mnie
i spróbujcie przetrwać
— w głupocie swej


Poza Zasięgiem Nadziei

czas zabrał mi niemal wszystko
i pozostawił bez klucza
do szkatuły z remedium
mamo — mą największą udręką nie ból
lecz miłość którą czuję
gdy tulisz mnie w objęciach

rozwiały się wielkie nadzieje
przebrzmiały anielskie chóry
pozostały
tylko me marzenia
przetrwają — w tobie

krwawy świt
tonę tracąc oddech
mą duszę spowija mrok
krwawy świt
spektaklu koniec
nadziei dla mnie — brak

namiętności przypływ
u mego boku — anioł
lecz zbrakło Zbawiciela
by wyzwolić mą duszę od miecza
i tej walce położyć kres
nadzieja
objawiła mi
poezję raju
odejdę stąd
z pierwszym tchnieniem zimy

wielkie nadzieje…

krwawy świt…

twa śmierć — mym ocaleniem

krwawy świt…


Odnoszę niejasne wrażenie, że tłumaczenia HTH nie umieściłam na starym forum... Czekam więc na komentarze, bo nie ukrywam, troszkę sobie w tym tekście poszalałam... :)


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 19 cze 2005, o 21:28 
Byt Transcendentny
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 27 kwi 2005, o 14:11
Posty: 4678
Lokalizacja: Nie ma na mapach
Oto dziecko kończącego się właśnie weekendu, po przejściu przez filtr zwany Stokrotką z Dolin ;) Czekam więc na komenty Roberta, chyba, że Stokrotko dopatrzysz się jeszcze jakichś uchybień :)

Nuty miłości, której nie było

Ten sam nas muskał ocean księżycem zroszony,
O siedem mórz od dnia jasnego oddalony...

Dla ciebie me konanie
I w tobie me kochanie...
Jeśliś tą, która ma zranić,
To po wieczność będę krwawić...


Morza zapach przed świata przebudzeniem,
Porywa mnie do ciebie,
W smutku pełne wspomnienie...

Dla ciebie me konanie
I w tobie me kochanie...
Jeśliś tą, która ma zranić,
To po wieczność będę krwawić...


W smutku pełne wspomnienie...

Z toni morskiej przybyła do mnie Syrena,
Śpiewem wzywała mnie i me pragnienia...
Pieśni wciąż piszę o tamtych tęsknotach,
Wartych wszystkiego, co mogło mnie spotkać...

Dziecię znów miało kosztować istnienia,
Niosła je w darze mi ma Syrena -
Pierwsza z prawdziwych miłości,
Nucąca na skrzydłach boskości,
Co uczuć nie miała na baczności...

Daj mi dom w sobie lub zostaw samego,
Ma miłość spoczęła w sercu ciemności,
Straciłem sprzed oczu tor szlaku mojego,
Podążać więc będę tym z mej przeszłości...


Zabierz mnie
Ukój mnie
Zabij mnie
Daj mi dom
Co bym nie zrobił
Kolejne doby
Pętlami na stryczku mego oprawcy


Zabierz, ukój, zabij, daj mi dom
Co bym nie zrobił, w kolejne doby
Na nasz wspólny sen pada mój wzrok...

Grzech Adama i Ewy przywołaj do pamięci -
Grzech mój i twój...
Przebacz kochającej cię bestii...

Dzieciństwa radości przywrócić mi racz,
Pokaż, jaki jestem, gdy skorupy brak
Jak pełni Maja nastanie, tak i ja
Będę przy tobie, gdy usłyszę słowa:
Czas naszą miłość na zawsze pochować!

Dla ciebie me konanie
I w tobie me kochanie...
Tyś była tą, co miała zranić,
Więc po wieczność będę krwawić...

_________________
Życie to tylko żart, dowcip, i jeśli czujesz się źle, przejmujesz czymś to znaczy, że dałeś się nabrać


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 20 cze 2005, o 09:53 
End of Innocence

Dołączył(a): 26 kwi 2005, o 20:40
Posty: 217
Lokalizacja: Łódź
Beezqp napisał(a):
Czekam więc na komenty Roberta...

O, nie, mój drogi Panie Moderatorze... :wink: Po drobiazgowym zrecenzowaniu kilku tekstów Stokrotki i Twoich mam chwilowo serdecznie dosyć komentowania przekładów... :confused3:

Może znajdzie się inny chętny? Zakładam, że ten temat przeglądają więcej niż trzy osoby... :?


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 20 cze 2005, o 20:38 
Byt Transcendentny
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 27 kwi 2005, o 14:11
Posty: 4678
Lokalizacja: Nie ma na mapach
Robercie... To jak na tę chwilę ostatnie moje tłumaczenie...

Niewykluczone, że przestanę się udzielać w tym dziale, z przyczyn bardzo... osobistych.

Proszę, te ostatnie komentarze. Potem pozwalam ci odpoczywać ;)

_________________
Życie to tylko żart, dowcip, i jeśli czujesz się źle, przejmujesz czymś to znaczy, że dałeś się nabrać


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 21 cze 2005, o 06:48 
End of Innocence

Dołączył(a): 26 kwi 2005, o 20:40
Posty: 217
Lokalizacja: Łódź
Beezqp napisał(a):
Proszę, te ostatnie komentarze. Potem pozwalam ci odpoczywać.

No, ładnie! Ale mnie podszedłeś... :? Nie sposób odmówić. :)

Beezqp napisał(a):
Niewykluczone, że przestanę się udzielać w tym dziale, z przyczyn bardzo... osobistych.

Jak to??? :o Co się stało? Myślałem, że akurat w tym dziale będziesz się zawsze udzielał z największą chęcią (podobnie jest ze mną)...

Skoro chodzi o sprawy osobiste, to... musimy porozmawiać na gg. :)

Do usłyszenia wieczorem! :D


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 21 cze 2005, o 14:13 
End of Innocence

Dołączył(a): 26 kwi 2005, o 20:40
Posty: 217
Lokalizacja: Łódź
W co ja się wkopałem... :?

Beezqp napisał(a):
Nuty miłości, której nie było

Bardzo ciekawe rozwiązanie, na które chyba nikt do tej pory nie wpadł. Widać, że tytuł został napisany na sam koniec - jako podsumowanie treści całego utworu...
Ja sam chyba bym się raczej skłaniał ku czemuś prostszemu, np.:
„Opowieść o miłości, której nie było”
Tak jakoś mi to teraz przyszło do głowy... Może dlatego, że słowa „nuty miłości” brzmią zbyt wzniośle w zestawieniu z mniej „krasomówczą” końcówką tytułu. Co by tu jeszcze innego zaproponować?
„Nuty niespełnionej miłości”?
Albo coś bardziej fantazyjnego. Tak jak Ci pasuje...
W każdym bądź razie, brawa za oryginalny pomysł! :-)

Cytuj:
Ten sam nas muskał ocean księżycem zroszony,
O siedem mórz od dnia jasnego oddalony...

Bardzo nastrojowo. Najbardziej przypadł mi do gustu: „ocean księżycem zroszony”...
Mniejszy entuzjazm budzi u mnie słowo: „muskał”. Generalnie całkiem zgrabne, ale tutaj średnio pasuje... Czy ocean muska? Hmmm... Prędzej już: fale morza, promienie księżyca... Co powiesz na:
„Ten sam nas pieścił ocean księżycem zroszony”?
Albo coś innego w tym guście...
W drugim wersie warto by zmienić szyk na:
”Od dnia jasnego o siedem mórz oddalony”
Skoro już i tak połączyłeś ze sobą wersy: 1 i 2, 3 i 4...

Cytuj:
Dla ciebie me konanie
I w tobie me kochanie...

Rewelacja! :P

Cytuj:
Jeśliś tą, która ma zranić,
To po wieczność będę krwawić...

Tutaj już gorzej... Coś mi zgrzyta w pierwszym wersie, a i drugi można by troszeczkę wygładzić...
Pamiętaj - z tego dwuwersu powinno jasno wynikać: „Jeśli mnie zranisz, będę cierpiał po wsze czasy”.

Koniec części pierwszej... ;-)


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 21 cze 2005, o 15:03 
Byt Transcendentny
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 27 kwi 2005, o 14:11
Posty: 4678
Lokalizacja: Nie ma na mapach
Cytuj:
Cytat:
Jeśliś tą, która ma zranić,
To po wieczność będę krwawić...

Tutaj już gorzej... Coś mi zgrzyta w pierwszym wersie, a i drugi można by troszeczkę wygładzić...
Pamiętaj - z tego dwuwersu powinno jasno wynikać: „Jeśli mnie zranisz, będę cierpiał po wsze czasy”.


Wiem, ale zauważ, że chóry kończące GLS śpiewają coś innego - niby identyczne, a jednak zupełnie inne... Chciałem zachować to podobieństwo obu wersji refrenu...

Cytuj:
Ja sam chyba bym się raczej skłaniał ku czemuś prostszemu, np.:
„Opowieść o miłości, której nie było”
Tak jakoś mi to teraz przyszło do głowy... Może dlatego, że słowa „nuty miłości” brzmią zbyt wzniośle w zestawieniu z mniej „krasomówczą” końcówką tytułu. Co by tu jeszcze innego zaproponować?
„Nuty niespełnionej miłości”?
Albo coś bardziej fantazyjnego. Tak jak Ci pasuje...

Nuty straconej miłości?
Cytuj:
Mniejszy entuzjazm budzi u mnie słowo: „muskał”. Generalnie całkiem zgrabne, ale tutaj średnio pasuje... Czy ocean muska? Hmmm... Prędzej już: fale morza, promienie księżyca...

Ocean muska falami :)
Cytuj:
W drugim wersie warto by zmienić szyk na:
”Od dnia jasnego o siedem mórz oddalony”

O, dobry pomysł...

Cytuj:
Jak to??? Surprised Co się stało? Myślałem, że akurat w tym dziale będziesz się zawsze udzielał z największą chęcią (podobnie jest ze mną)...

Skoro chodzi o sprawy osobiste, to... musimy porozmawiać na gg.

Nie dowiesz się niczego.
Porozmawiać możemy... chociaż nie wiem, czy będę miał nastrój ku temu...
Ale dzięki za chęć pomocy...

_________________
Życie to tylko żart, dowcip, i jeśli czujesz się źle, przejmujesz czymś to znaczy, że dałeś się nabrać


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 21 cze 2005, o 18:21 
End of Innocence

Dołączył(a): 26 kwi 2005, o 20:40
Posty: 217
Lokalizacja: Łódź
Beezqp napisał(a):
Nie dowiesz się niczego.

Nic na siłę. Jeśli nie masz nastroju, odłóżmy rozmowę na lepsze czasy...

W sprawie tłumaczenia GLS skontaktuję się z Tobą już wkrótce. A tymczasem gorąco pozdrawiam! :D

Cytuj:
Ale dzięki za chęć pomocy...

Nie ma sprawy. :)


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 3 lip 2005, o 15:45 
Byt Transcendentny
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 27 kwi 2005, o 14:11
Posty: 4678
Lokalizacja: Nie ma na mapach
Ok, po krótkiej przerwie powracamy na scenę ;)


Nikt

Oto ja - po kres wieków
Jeden spośród straconych,
Ten 'jedyny nieznany',
Ten 'sumienia pozbawiony'...

Oto ja - po kres wieków
Ten 'odarty z imienia'...
Te wersy - ostatnią próbą
Powrotu na tor istnienia...

Oh, jak pragnę deszczu kojącego cierpienia,
Mym jedynym marzeniem - znów móc snuć marzenia
Me serce kochające - kurtyna mroku skryła,
Dać wszystko jestem gotów, by nadzieja odżyła...

Kwiat mój - zeschnięty pomiędzy
Dwiema pierwszymi stronami...
Bezpowrotnie opadły płatki
Wraz z mymi grzechami...

Podążaj ścieżką mroku,
Śpij z aniołem u boku,
Ratunku szukaj w przeszłości,
Podaruj mi dotyk miłości...
...I wyjaw prawdziwe me imię...

Oh, jak pragnę deszczu kojącego cierpienia,
Mym jedynym marzeniem - znów móc snuć marzenia
Me serce kochające - kurtyna mroku skryła,
Dać wszystko jestem gotów, by nadzieja odżyła...

Oh, jak pragnę deszczu kojącego cierpienia,
Mym jedynym marzeniem - znów móc snuć marzenia...
Tym razem - znamiennie, zarazem niezmiennie -
'Nikt' po kres wieczności będzie mym imieniem...

---

'Nikt' - wraca do domu
'Nikt' - już wyzwolony...




Chyba nie muszę pisać, co macie z tym zrobić ;)

---

I może jeszcze najświeższą wersję GLS podam:

Nuty straconej miłości


Ten sam nas muskał ocean księżycem zroszony,
Od dnia jasnego o siedem mórz oddalony...

Dla ciebie me konanie
I w tobie me kochanie...
Jeśliś tą, która ma zranić,
To po wieczność będę krwawić...

Morza zapach przed świata przebudzeniem,
Porywa mnie do ciebie,
W smutku pełne wspomnienie...

Dla ciebie me konanie
I w tobie me kochanie...
Jeśliś tą, która ma zranić,
To po wieczność będę krwawić...

W smutku pełne wspomnienie...

Z morskej otchłani przybyła Syrena,
Śpiewem wzywała mnie i me pragnienia...
Pieśni wciąż tworzę o tamtych tęsknotach,
Wartych wszystkiego, co mogło mnie spotkać...

Dziecię znów miało kosztować istnienia,
Niosła je w darze mi ta Syrena -
Pierwsza z prawdziwych miłości,
Nucąca na skrzydłach boskości,
Co uczuć nie miała na baczności...

Daj mi dom w sobie lub zostaw samego,
Ma miłość spoczęła w sercu ciemności,
Straciłem sprzed oczu tor szlaku mojego,
Podążać więc będę tym z mej przeszłości...


Zabierz mnie
Ukój mnie
Zabij mnie
Daj mi dom
Co bym nie zrobił
Kolejne doby
Pętlami na stryczku mego oprawcy

Zabierz, ukój, zabij, daj mi dom
Co bym nie zrobił, w kolejne doby
Na nasz wspólny sen pada mój wzrok...

Grzech Adama i Ewy przywołaj do pamięci -
Grzech mój i twój...
Przebacz kochającej cię bestii...

Dzieciństwa radości mi przywrócić racz,
Pokaż, jaki jestem, gdy skorupy brak!
Jak pełnia Maja, tak i ja
Będę przy tobie, gdy wypowiesz słowa:
Czas naszą miłość na zawsze pochować!

Dla ciebie me konanie
I w tobie me kochanie...
Byłaś tą, co miała zranić,
Więc po wieczność będę krwawić...

_________________
Życie to tylko żart, dowcip, i jeśli czujesz się źle, przejmujesz czymś to znaczy, że dałeś się nabrać


Ostatnio edytowano 5 lip 2005, o 12:34 przez Beezqp, łącznie edytowano 1 raz

Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 5 lip 2005, o 09:47 
Once
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 28 kwi 2005, o 08:37
Posty: 952
Lokalizacja: Neverland
Oglaszam ze zostaje fanka Beezqpa. Te dwa tlumaczenia sa swietne, az strach pomyslec, Beezqupie, co Ty bedziesz pisal za kilka lat!
Jako tlumacz, ale przede wszystkim jako wielbicielka NW dla ktorej jego teksty sa niemalze swietoscia, mowie Ci, ze zajedwabista robote tu robisz. Tak trzymaj!

a to sprawilo ze sie rozplakalam:
Cytuj:
Dla ciebie me konanie
I w tobie me kochanie...
Jeśliś tą, która ma zranić,
To po wieczność będę krwawić...


Takie delikatne, smutne, ziejace rozpacza wolanie bardzo pasuje mi do klimatu utworu, do szumu oceanu, ktory na refrenie slychac w muzyce i glosie Tarji.

_________________
Obrazek

Fundacja Azyl


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 5 lip 2005, o 15:59 
End of Innocence

Dołączył(a): 26 kwi 2005, o 20:28
Posty: 778
Cytuj:
Oglaszam ze zostaje fanka Beezqpa. Te dwa tlumaczenia sa swietne, az strach pomyslec, Beezqupie, co Ty bedziesz pisal za kilka lat!
Jako tlumacz, ale przede wszystkim jako wielbicielka NW dla ktorej jego teksty sa niemalze swietoscia, mowie Ci, ze zajedwabista robote tu robisz. Tak trzymaj!


Hehe, Tiamat, dopiero teraz zauważyłaś?? :wink: :P Jeśli chcesz, to możesz się przyłączyć do naszego dotychczas 2-osobowego fanklubu, zrzeszającego mnie i Mamul :D :D :D .

A Twoje ostatnie teksty, Beezqpie faktycznie są bardzo dobre (znowu!!! :wink: ), jakkolwiek paru usterek można by się jednak doszukać ;) . I tak, jeśli chodzi o "Nemo" to, powiedzmy to sobie wprost, całość jest świetna. :thumbright: Jakkolwiek, wciąż mam pewne wątpliwości odnośnie wersu:

Cytuj:
Mym jedynym marzeniem - znów móc snuć marzenia
.

Z tego, co pamiętam, gorąca dyskusja na temat takiej jego postaci toczyła się jeszcze na starym Once Upon a Web. Z jednej strony bowiem gra słów, którą tu zastosowałeś jest naprawdę pomysłowa, z drugiej jednak — wciąż się zastanawiam, czy "marzenie" w pełni oddaje sens oryginału. "Życzenie" czy może nawet "pragnienie" wydaje mi się znaczeniowo "mocniejsze" od "marzenia", w pewien sposób bardziej "realne", toteż przychylałabym się raczej do wariantu z "życzeniem/pragnieniem". Ale, oczywiście, nie musisz się wcale zgadzać z tą teorią... :) Aha, i jeszcze jeden drobiazg: nie wiem, czy nie byłoby warto trochę powalczyć z dwuwersem:

Cytuj:
Podążaj ścieżką mroku,
Śpij z aniołem u boku,


bo chyba nieco częstochowski rym się tu pojawił, ale nie razi to aż tak bardzo :).

Co do GLS, to w zasadzie moją opinię znasz, bo rozmawialiśmy już na ten temat na gg. :) Nadal nie podoba mi się fragment:

Cytuj:
Pierwsza z prawdziwych miłości,
Nucąca na skrzydłach boskości,
Co uczuć nie miała na baczności...


i dalej czekam aż wymyślisz w tym miejscu coś NAPRAWDĘ powalającego :wink: . No i jeszcze ten wers:

Cytuj:
Straciłem sprzed oczu tor szlaku mojego
.

Z bliżej niewyjaśnionych powodów ten "tor" psuje mi odbiór :? . Mam, zaraza, jakieś dziwne skojarzenia z lekcjami fizyki w liceum... Łoj...

Za to odnośnie refrenu, to mogę się tylko podpisać pod tym, co napisała Tiamat. WOW!!! :notworthy:

No, to zmykam do działu CC pisać obiecaną recenzję "Ever Dream"... :D


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 5 lip 2005, o 19:38 
Byt Transcendentny
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 27 kwi 2005, o 14:11
Posty: 4678
Lokalizacja: Nie ma na mapach
Cytuj:
Ale, oczywiście, nie musisz się wcale zgadzać z tą teorią...

Nie, nie, nie :P Powiem szczerze, że zwrot: "moim marzeniem - odzyskać marzenia" wymyśliłem jeszcze zanim poznałem Nemo, i z niesamowicie dziką rozkoszą wykorzystałem go w tym kawałku - toteż za żadne skarby zdania nie zmienię, koniec, kropka. :twisted:

Cytuj:
[...]chyba nieco częstochowski rym się tu pojawił, ale nie razi to aż tak bardzo

Nie wiem, co to jest częstochowski rym :? :(

Cytuj:
Nadal nie podoba mi się fragment: [...]

Mnie też się on nie podoba, ale jakoś tak końcówka pozbawiona rymu brzmi bezpłciowo - a że zwrotka ma 5 wersów, to nie ma innej możliwości, jak albo zrymować 3, albo zostawić jeden bez rymu :/ Za to też Tomek oberwie - za te nieparzystowersowe zwrotki :evil: :evil:

Cytuj:
Z bliżej niewyjaśnionych powodów ten "tor" psuje mi odbiór Confused . Mam, zaraza, jakieś dziwne skojarzenia z lekcjami fizyki w liceum... Łoj...

A jakby tam umieścić "bieg"? Ale 'bieg szlaku'? :?

_________________
Życie to tylko żart, dowcip, i jeśli czujesz się źle, przejmujesz czymś to znaczy, że dałeś się nabrać


Góra
 Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku Przejdź na stronę 1, 2, 3, 4, 5 ... 7  >>

Strefa czasowa: UTC + 1


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  
cron