[phpBB Debug] PHP Notice: in file [ROOT]/includes/functions.php on line 4655: Undefined index: WHO_WISITED_TODAY
Ocean Souls • Zobacz wątek - Tłumaczenia tekstów z Once - dyskusje


Zaloguj | Zarejestruj


Strefa czasowa: UTC + 1


Teraz jest 1 paź 2022, o 15:19




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku Przejdź na stronę <<  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7  >>
Autor Wiadomość
 Tytuł:
PostNapisane: 20 lut 2007, o 22:06 
Byt Transcendentny
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 27 kwi 2005, o 14:11
Posty: 4678
Lokalizacja: Nie ma na mapach
Głębszy i wnikliwszy komentarz jeszcze wysmażę, a póki co... ;)

...we mnie właśnie ten pociąg do szukania oryginalnej rytmizacji zabił chęć tworzenia dalszych tłumaczeń ;) Po prostu za bardzo mi utkwiły w głowie partie śpiewane i każdy polski przekład sobie "wypowiadałem" pod melodię, tak, że wychodziły głupoty ;)

Chociaż z drugiej strony, jak patrzę na te 'mniej zrytmizowane" teksty, to w dużej części są trochę żałosne :P Przydałoby się trochę porządku zrobić, ale w obecnych czasach raczej nie mam na to dużo czasu/chęci...

_________________
Życie to tylko żart, dowcip, i jeśli czujesz się źle, przejmujesz czymś to znaczy, że dałeś się nabrać


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 20 lut 2007, o 22:42 
Angels Fall First
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 18 maja 2006, o 09:15
Posty: 54
Lokalizacja: vyszkow
Ano ;) ja nie mam co mówić o "doświadczeniu" bo dopiero zacząłem się w to bawić (dotychczas czytanie tekstu ograniczało się do zrozumienia sensu, bez zabawy w przekładanie) ale już widze, że to wypowiadanie tekstu pod melodię jest mi równie konieczne jak tobie :P Tylko jak na razie to mam takie wrażenie, że im bardziej pod melodie, tym bardziej może wyjść żałośnie,e h te rymy (np. dreszczu grom / lecz nie zgon :P na pewno możesz podać wiele innych taki pomysł które przychodzą do głowy :D) chociaż równie dobrze wychodzą głupoty i bez dopasowania melodii :P cóóż, jeszcze mam trochę twórczości Tuo do spolszczenia zanim się zniechęce :P

Beezqp napisał(a):
Głębszy i wnikliwszy komentarz jeszcze wysmażę, a póki co... ;)

zapamiętałem i czekam ;)

a tymczasem przeskrobałem HtH:


Poza Granicą Nadziei

Czas, on zabrał większość mnie,
I zostawił tu bez klucza,
Bez lekarstwa, które w skrzyni...

Mamo, ból nie rani tak dotkliwie,
Raczej miłość, którą dajesz,
Będąc blisko, tuląc mnie.

Nadzieje ogromnymi były,
Chóry rozległe - ucichły.
Teraz marzeń mych fragmenty,
Twe istnienie w jedno złączy!

Słońce się budzi w szkarłacie
Tonę duszony tchu brakiem
W głębinach mrok mocno obłapia…

Uczuć żar
I anioł obok mnie
Lecz gdzie Mesjasz jest w tej wojnie,
Któż wybawi duszę mieczom?

Nadzieja wyrzeźbiła mi ten pejzaż…
Niebiańską pieśń, aniołów zew
Gdy pierwszy śnieg – ulecę stąd, opuszczę go…

Nadzieje ogromnymi były,
Chóry rozległe - ucichły.
Teraz marzeń mych fragmenty,
Twe istnienie w jedno złączy!

Słońce się budzi w szkarłacie
Tonę duszony tchu brakiem
W głębinach mrok mocno obłapia…
Słońce się budzi w szkarłacie
Zerwanej kurtyny upadek
Poza granicą nadziei ocalenie me złożono…

Twoja śmierć dla mnie wybawieniem!




ehhh, jak zwykle sie wzruszyłem...
To tekst z gatunku tych co niesamowicie mnie ruszają (jakich jest dobre kiiilka w twórczości NW) w przeciwieństwie do WIHaA, który poszedł niefortunnie jako pierwszy, i niespecjalnie lubie muzycznie ten kawałek ;) a został spolszczony ze specjalną dedykacją ;) hehe...

_________________
if you want inside me
well,
boy you better make me
raspberry swirl
...things are getting so desperate.


Ostatnio edytowano 2 mar 2007, o 00:49 przez sun, łącznie edytowano 2 razy

Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 21 lut 2007, o 02:13 
Byt Transcendentny
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 27 kwi 2005, o 14:11
Posty: 4678
Lokalizacja: Nie ma na mapach
Ok, obiecany komentarz ;)


Marzę Posiąść Anioła

"Marzę" ma zdecydowanie za słaby wydźwięk, zawsze widzę na tym miejscu "pragnę". "Posiąść" bardzo pasuje znaczeniowo, ale ma zbyt skomplikowane i trudne brzmienie, jak na umieszczenie w tak wyraźnym miejscu, jak tytuł.
Swoją drogą - tak "prosty" przekład tytułu "Wish I Had an Angel" [chodzi mi, że "dosłowny", wyraz po wyrazie] trochę mi nie odpowiada, bo w naszym języku nie ma takiego wydźwięku, jak w oryginale - no i ogólnie, trochę się przejadł, bo wszyscy tak tłumaczą ;) Wolałbym coś oryginalniejszego [ale zaznaczam przy tym, że sam brałem się swojego czasu do wihaa i, z tego, co pamiętam, nic specjalnego do tytułu żem nie umyślał :p]


Marzę posiąść anioła,
Jeden miłości blask,
Pragnę skraść Ci anioła w tę noc!


Z drugiego wersu wynika, że anioł to "blask miłości", a z trzeciego, że [jak można się domyśleć] "cnota". Przydałoby się trochę więcej konsekwencji, przy czym znaczenie w trzecim wersie zdecydowanie jest bliższe mojej interpretacji.
Można łatwo dwuznaczność zlikwidować, wpychając gdzieś w drugi wers "na" [zresztą - oryginał tego wymaga, bo tam jest wyraźnie zaznaczone angel/for one moment of love].
W trzecim wersie kłuje mnie słowo "skraść" - ale z braku czegoś lepszego, może zostać ;)



W głębi gasnącego dnia,
Krok tam gdzie w sercu prawość zatruta.
Nienawiść swą w zanadrzu miej,
Ta noc potokiem bólu, upadniesz kiedy chcę!

Pierwszy wers skromny, ale ok.
W drugim zaczynają się problemy. Brakuje to podmiotu "ja", który jest kluczowy w odczycie tej zwrotki. Poza tym - oryginał wspomina o "innocent heart" i porzuceniu go, a u ciebie heart jest zatrute ;) Słowem - oryginał "wychodzi z prawego serca", a ty "wchodzisz do nieprawego". To chyba trochę zmienia sens ;)
W trzecim znowu brakuje mi oddania "prepare to hate me". No i wyrażenie "w zanadrzu" jakoś zbyt płytkie jest dla mnie :/
Czwarty wers - trochę pokręcony ;) Brakuje mi wspomnienia o "ta noc potokiem bólu dla ciebie", łatwo to można wpleść po skróceniu/usunięciu drugiej części, której w oryginale nie ma, choć nic w przesłaniu nie psuje. To już twoja decyzja, czy zostawić ten dodatek czy nie ;)


Trudno miłość w sobie zabić -
Trudniej zgasić obietnice.

Pierwszy wers ok - choć doradzałbym poszukanie sposobu na taką zamianę "miłość w sobie", by być bliżej wydźwięku "old loves" ["miłość starą" oczywiście można odłożyć dwie półki niżej ;p].
Drugi wers - "old lies" to obietnice? A to ci, nie wiedziałem... ;p


Marzę posiąść anioła,
Jeden miłości blask.
Marzę posiąść anioła,
Twą nieskazitelność boską skraść.
Pławiąc się w pożądaniu -
Płoną skrzydła twe na proch.
Pragnę skraść Ci anioła w tę noc!

Pierwsze trzy wersy już były, zaczynam od czwartego.
"Nieskazitelność" to zdecydowanie nie jest dobre słowo ;) [za długie]. Może poszukać czegoś krótszego? Z nawiązań raczej odradzam "boska", bo biorąc pod uwagę sferę, jakiej dotyka utwór, raczej o Boga lepiej nie zahaczać ;p Może lepiej coś ze "święta"...
5&6 - wynika z tego, że to skrzydła pławią się w pożądaniu ;p Znowu pominąłeś "ja" i się zgubiło przesłanie ;]




Upadam wątle, okrutnie tak,
Pijacka maska – starych reguł brak!

Łee, tylko nie "wątle" ;F Poza tym - jak sobie wyobrażasz "wątły upadek"? Znajdź coś innego ;]


Dreszczu grom!
Lecz nie śmierć,
Ale trofeum tej nocy mieć!
Obłudnik!
Niby bliski mi!
13 uczeń – darmo zdradził mnie!

Pierwszy wers za bardzo oderwany od 2 i 3, z którymi jest blisko związany w oryginale - trza coś na to zaradzić ;) Poza tym, w ang "thrill" trwa trochę dłużej, niż nasz "dreszcz", który sugeruje coś bardzo krótkotrwałego i ulotnego. Bardziej znaczeniowo odpowiada "podnieta" [która, z wielu przyczyn, odpada w przedbiegach ;)].
Ostatni wers bardzo mi się podoba ;)



Taniec – ust żar…
Dotyk – rozkosz…
Z pięknem w parze - myśli mroczne!

W pierwszym wersie zamieniłbym myślnik na przecinek. Brakuje mi tam też "ostatni/pierwszy", ale rozumiem, że z rytmiką się tego pogodzić nie dało...
W drugim - brak "twój/mój", ale komentarz jak wyżej...




No i to by było na tyle pastwienia ;p Wbrew pozorom, przekład jest dosyć zgrabny, a większość z tego powyżej to czepianie się szczegółów [jak pewnie sobie nieraz pomyślałeś w trakcie analizowania ;p]. Jak znajdę czas, to skomentuję HtH ;] Dobrze, że coś się wreszcie w dziale ruszyło...

_________________
Życie to tylko żart, dowcip, i jeśli czujesz się źle, przejmujesz czymś to znaczy, że dałeś się nabrać


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 21 lut 2007, o 21:36 
Angels Fall First
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 18 maja 2006, o 09:15
Posty: 54
Lokalizacja: vyszkow
Hehe, taaak, i nie myślcie ze przepisałem tutaj tłumaczenie nieprzemyślane :P ooo, nie, wydawało mi się już wystarczająco wymęczone ;) doobre kilka dni zmieniało swoje oblicze :) a jednak się zaskoczyłem do ilu jego dziwactw przywykłem, męcząc go, i ich nie zauważyłem...

Beezqp napisał(a):
Marzę Posiąść Anioła

"Marzę" ma zdecydowanie za słaby wydźwięk, zawsze widzę na tym miejscu "pragnę". "Posiąść" bardzo pasuje znaczeniowo, ale ma zbyt skomplikowane i trudne brzmienie, jak na umieszczenie w tak wyraźnym miejscu, jak tytuł.

Mhmmm, dokładnie, teraz widze że powinno być agresywniej, mam już pewnien pomysł :)

Beezqp napisał(a):
Z drugiego wersu wynika, że anioł to "blask miłości", a z trzeciego, że [jak można się domyśleć] "cnota". Przydałoby się trochę więcej konsekwencji, przy czym znaczenie w trzecim wersie zdecydowanie jest bliższe mojej interpretacji.
Można łatwo dwuznaczność zlikwidować, wpychając gdzieś w drugi wers "na" [zresztą - oryginał tego wymaga, bo tam jest wyraźnie zaznaczone angel/for one moment of love].

Tutaj widać tę chęć dążenia do umuzycznienia tekstu, kosztem jakości i wierności przekazu... W ogóle pewnie przerobię ten refren, ze zwróceniem uwagi na określenie poco ten blask miłości ;) (znaczy ze na chwilę ;) ) no i te "marzenia" na coś bardziej drapieżnego...

Beezqp napisał(a):
W głębi gasnącego dnia,
Krok tam gdzie w sercu prawość zatruta.
Nienawiść swą w zanadrzu miej,
Ta noc potokiem bólu, upadniesz kiedy chcę!

Pierwszy wers rytmizuje, nie jest ubogi bo ładnie oddaje sens, nie czepiaj się! :P dalej, czyli o zatrutym sercu... No dla mnie tutaj ważniejszy był sens słów niż ich bezpośrednie przełożenie, zwłaszcza w tej naszej batalii o rytmizację, ale racja, trzeba by tam wcisnąć coś żeby wyszło "[ja] robię krok" Da się, i pokombinuje... widze teraz tego potrzebę ;)
a jeśli chodzi o "krok poza serce niewinne" a "krok w serce zatrute" Hmmm, jestem w stanie zaakceptować to przeinaczenie, p.l. odchodzi od zasad swojego "innocent heart", a ja go wpycham w zatruty obszar swojego heart ;) jakby się wgłębiać to moja wersja jest bardziej rzeczywista :P

a ostatnie dwa wersy, hmm:
w zanadrzu mi się podoba, ładne słowo ;) a co do tego dodatku, hmm, wydaje mi się, że jednak ma związek z tekstem, albo ja jakoś nie rozumiem sensu oryginału:

Nienawiść swą w zanadrzu miej. (Prepare to hate me)
Ta noc potokiem bólu, This night will hurt you like never before
upadniesz kiedy chcę! fall when I may

czyli jak dla mnie dodatek jest częścią tekstu, trochę co prawda nie w kolejności to poskładałem.

Beezqp napisał(a):
Trudno miłość w sobie zabić -
Trudniej zgasić obietnice.

Drugi wers - "old lies" to obietnice? A to ci, nie wiedziałem... ;p

eeej, podobnie jak wyżej ;) ładnie mi to tak pasuje, i oddaje jak dla mnie sens słów autora. Stare miłości (w sensie zauroczenia, namiętności) trudno w nas giną, trudno o nich zapomnieć. Ale najtrudniej wg. p.l. zapomnieć o kłamstwach (które to wtedy mogą paść) To takie nieprzyjemne następstwo "miłości" która kiedyś stanie się "old". A więc użycie kłamstw w zestawieniu z miłością jest dla mnie jednoznaczne że kłamstwa dotyczą tejże miłości więc będą to kłamstwa użyte przeze mnie w sensie właśnie obietnic... Chyba że uprościłem sobie zbyt mocno? ;)

Beezqp napisał(a):
Twą nieskazitelność boską skraść.
Pławiąc się w pożądaniu -
Płoną skrzydła twe na proch.
Pragnę skraść Ci anioła w tę noc!

"Nieskazitelność" to zdecydowanie nie jest dobre słowo ;) [za długie].

Eee, dobre dobre, bo pasuje jak się śpiewa! 8) Z "boską" się zgadzam dokładnie masz racje, nie pomyślałem o tym, więc jasne ze lepsza będzie "nieskazitelność święta".

Beezqp napisał(a):
5&6 - wynika z tego, że to skrzydła pławią się w pożądaniu ;p Znowu pominąłeś "ja" i się zgubiło przesłanie ;]

oj tak, teraz to widzę... To jasne że po pewnym czasie obcowania ze swoim tekstem traci się do niego obiektywizm, ale myślalem ze takich wpadek znaczeniowych uniknę ;)... Tam był zaimek dzierżawczy, ale żem go wykopał, zmieniając właśnie na imiesłów "pławiąc" i nie widząc ;) w tym żadnej śmieszności. Do poprawki bezwzględnie.

Beezqp napisał(a):
Dreszczu grom!
Lecz nie śmierć,
Ale trofeum tej nocy mieć!
Obłudnik!
Niby bliski mi!
13 uczeń – darmo zdradził mnie!

To może zmienić Dreszczu na Dreszczy i już... Swoją drogą czy nie pasuje do pozostałych... hmm,

Dreszczy grom! [czuję to coś]
Lecz nie śmierć, [i nie do czyjejś śmierci teraz dąże]
Ale trofeum tej nocy mieć! [ale by posiąść coś może równie złego, ale nie zabić ;) ładnie nazwano to nagrodą nocy :P]

W ogóle to ja tam byłem całkiem dumny z kompromisu treść-melodia tego fragmentu... :oops:

Beezqp napisał(a):
Taniec – ust żar…
Dotyk – rozkosz…
Z pięknem w parze - myśli mroczne!

W pierwszym wersie zamieniłbym myślnik na przecinek.

tak, tak to wynika z "rytmicznego zamysłu", tak też miało być, wyszło w wordzie inaczej, masz rację :)


No i to by było na tyle konstruktywnej krytyki za którą dziękuje i licze na więcej... Cieszę się że tekst nie wydaje Ci sie za kwadratowy, chociaż widzisz w nim tą drugą część ostrych krawędzi których ja nie widziałem ;) Teraz jeszcze sobie poszlifuje... zmieni się pewnie ten refren (wątły upadek też mnie drażni ;) )
Mam też nadzieje ze zapał mi się nie skończy ;)

_________________
if you want inside me
well,
boy you better make me
raspberry swirl
...things are getting so desperate.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 25 lut 2007, o 20:40 
Angels Fall First
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 18 maja 2006, o 09:15
Posty: 54
Lokalizacja: vyszkow
Taaak. A więc jeszcze głębiej, niż wynikałoby z tego co napisałem w poście wyżej, WIHaA został zmieniony ;) Uwzględniając Twoje zastrzeżenia Beezqp, (jednak nieskazitelność to za długie słowo, racja :) i z sercem "zatrutym"-"niewinnym" też będzie chyba lepiej trzymać się "innocent", itd odnosząc się do uwag) jest nowa wersja, wcale nie druga bo juz pewnie 20 conajmniej ;)


Żądnym posiąść anioła

Żądnym posiąść anioła,
Na chwilę miłosnej gry,
Pragnę skraść Ci anioła w tę noc!

W głębi gasnącego dnia,
Krok daję poza prawość swego serca.
Nienawiść swą w zanadrzu miej,
Ta noc potokiem bólu, upadniesz kiedy chcę!

Trudno miłość w nas umiera,
Trudniej zabić obietnice.

Żądnym posiąść anioła,
Na chwilę miłosnej gry.
Żądnym twego anioła,
Twej świętości odebrać blask.
Pławię się w pożądaniu,
Paląc skrzydła twe na proch!
Pragnę skraść Ci anioła w tę noc!

Okrutnie, bez sił staczam się.
Pijacka maska – zmienia reguł treść.

Trudno miłość w nas umiera,
Trudniej zabić obietnice.

Żądnym posiąść anioła,
Na chwilę miłosnej gry.
Żądnym twego anioła,
Twej świętości odebrać blask.
Pławię się w pożądaniu,
Paląc skrzydła twe na proch!
Pragnę skraść Ci anioła w tę noc!

Dreszczy grom!
Lecz nie śmierć!
Ale trofeum tej nocy mieć
Obłudnik!
Niby bliski mi!
13. uczeń – darmo zdradził mnie!

Taniec, ust żar…
Dotyk – rozkosz…
Z pięknem w parze - myśli mroczne!

Żądnym posiąść anioła,
Na chwilę miłosnej gry.
Żądnym twego anioła,
Twej świętości odebrać blask.
Pławię się w pożądaniu,
Paląc skrzydła twe na proch!
Pragnę skraść Ci anioła w tę noc!

Żądnym posiąść anioła!

----------------------------------------------------

I po raz kolejny oddaję się pod krytykę, może jest ktoś poza Beezqp'em kto coś powie na temat tekstu :) Swoją drogą co do samego tłumaczenia, czy słowo "Żądnym" to jest po polsku? ;) Mi się podoba, i wydaje się być dużo mocniej nabite żądzami niż "marzę" czy "pragnę"... Czekam na komentarze ;) (w kolejsce stoi jeszcze HtH)

_________________
if you want inside me
well,
boy you better make me
raspberry swirl
...things are getting so desperate.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 4 mar 2007, o 22:42 
Byt Transcendentny
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 27 kwi 2005, o 14:11
Posty: 4678
Lokalizacja: Nie ma na mapach
Ok, trochę spóźnione, ale już ;)

Na początek komentarz do komentarza:

Cytuj:
Nienawiść swą w zanadrzu miej. (Prepare to hate me)
Ta noc potokiem bólu, (This night will hurt you like never before)
upadniesz kiedy chcę! (fall when I may)
czyli jak dla mnie dodatek jest częścią tekstu, trochę co prawda nie w kolejności to poskładałem.

Jak tak się zastanawiam, to muszę przyznać ci rację ;)

Cytuj:
Stare miłości (w sensie zauroczenia, namiętności) trudno w nas giną, trudno o nich zapomnieć. Ale najtrudniej wg. p.l. zapomnieć o kłamstwach (które to wtedy mogą paść) To takie nieprzyjemne następstwo "miłości" która kiedyś stanie się "old". A więc użycie kłamstw w zestawieniu z miłością jest dla mnie jednoznaczne że kłamstwa dotyczą tejże miłości więc będą to kłamstwa użyte przeze mnie w sensie właśnie obietnic... Chyba że uprościłem sobie zbyt mocno?

Mnie się wydaję jednak, że powinno się zostać przy kłamstwach. "Old lies" to nadszarpnięte zaufanie, brudy, które wychodzą po latach itd. "Trud w zabijaniu starych obietnic" to raczej trud związany z odejściem, wyrzuty sumienia i poczucie odpowiedzialności. "Zabijanie starych kłamstw" to zapominanie o wydarzeniach, które zepsuły "old love", w celu jej naprawienia [jest to trudne do zaakceptowania - dlatego też kłamstwa "umierają wolniej"]; zabijanie obietnic to chęć odejścia i zniszczenia old love, a jeżeli owo zabijanie jest "hard", znaczy to, że bardzo trudno taką miłość przerwać [ze względu na obietnice przy niej składane] czy też o niej samej zapomnieć. W skrócie:
Zabijanie kłamstw - chęć naprawy [trud polega na zaakceptowaniu i przebaczeniu]
Zabijanie obietnic - chęć zniszczenia [trud polega na przywiązaniu i poczuciu odpowiedzialności]
Przynajmniej ja to tak rozpatruję - i, jak widać, rozrzut w interpretacji jest całkiem spory.

Cytuj:
To może zmienić Dreszczu na Dreszczy i już... Swoją drogą czy nie pasuje do pozostałych... hmm,

Dreszczy grom! [czuję to coś]
Lecz nie śmierć, [i nie do czyjejś śmierci teraz dąże]
Ale trofeum tej nocy mieć! [ale by posiąść coś może równie złego, ale nie zabić Wink ładnie nazwano to nagrodą nocy Razz]

"Greatest thrill: not to kill, but to have prize of the night." - rozumiem to jako "Najkorzystniej jest nie zabić miłość, ale wykorzystać ją do zaspokojenia własnego pożądania". Oczywiście trudno będzie taki przekaz zawrzeć w kilku słowach, ale chodzi mi o to, że jest tu wyraźny ciąg składniowy, a w twoim przekładzie związek pierwszego wersu z dwoma kolejnymi jest bardzo nikły...

----------

A teraz poprawki ;]


Cytuj:
Żądnym posiąść anioła

Na pewno lepiej, ale brzmienie tytułu jest bardzo niezręczne. Niestety polskie głoski nie brzmią zbyt dobrze w dużej ilości, a tym bardziej w jakichś dziwnych związkach wyrazowych ;) Słowa dobrane dobrze, ale pobaw się ich odmianą albo zamianą miejsc ;)

Cytuj:
Żądnym posiąść anioła,
Na chwilę miłosnej gry,
Pragnę skraść Ci anioła w tę noc!

Drugi wers bardzo zgrabnie zmieniony, po doszlifowaniu tytułu i,co za tym idzie, pierwszego wersu powinno być już ok ;)

Cytuj:
W głębi gasnącego dnia,
Krok daję poza prawość swego serca.

Nie ma takiego związku frazeologicznego jak "dawać krok". ;) Za to można krok "stawić" i to też polecam w tej sytuacji. Mówiąc jednak szczerze, najbardziej na miejscu byłoby tu chyba zastąpienie dwóch pierwszych słów jednym - wykraczam/przekraczam.

Cytuj:
Trudno miłość w nas umiera,
Trudniej zabić obietnice.

Bardzo dobrze! Pomijając, rzecz jasna te obietnice, o których już wyżej pisałem ;)

Cytuj:
Żądnym posiąść anioła,
Na chwilę miłosnej gry.
Żądnym twego anioła,
Twej świętości odebrać blask.
Pławię się w pożądaniu,
Paląc skrzydła twe na proch!
Pragnę skraść Ci anioła w tę noc!

Pomijając tu i ówdzie użycie słowa "żądnym", jest bardzo ładnie. Nie wiem, jak to będzie z rytmiką, ale dużo lepiej brzmi "zgasić" blask zamiast go "odebrać". Za ostatnie 3 wersy należy się pochwała ;)

Cytuj:
Okrutnie, bez sił staczam się.
Pijacka maska – zmienia reguł treść.

Hm, "okrutnie" to nie to... Spróbuj tylko załapać zarys znaczeniowy "frail" z oryginału i znaleźć mu odpowiednie słowo już w języku polskim, nie w słowniku ;). Postaraj się też zmienić końcówkę pierwszego wersu - rymy z "się" nie są zbyt interesujące, tym bardziej, że drugi wers jest świetny, a to niefortunne zakończenie pierwszej linijki, nadaje mu trochę pokraczne brzmienie. Ah, no i w drugim wersie myślnik jest niepotrzebny. ;)

Cytuj:
Dreszczy grom!
Lecz nie śmierć!
Ale trofeum tej nocy mieć
Obłudnik!
Niby bliski mi!
13. uczeń – darmo zdradził mnie!

O tym już pisałem wyżej [to w razie, jakbyś myślał, że jest ok :P ;)]

---------------------------------------


Może w najbliższym czasie wezmę się za hth ;) Póki co, doszlifuj tego wihaa porządnie :P Powodzenia ;]

_________________
Życie to tylko żart, dowcip, i jeśli czujesz się źle, przejmujesz czymś to znaczy, że dałeś się nabrać


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 30 mar 2007, o 00:32 
Angels Fall First
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 18 maja 2006, o 09:15
Posty: 54
Lokalizacja: vyszkow
Beezqp napisał(a):
Mnie się wydaję jednak, że powinno się zostać przy kłamstwach. "Old lies" to nadszarpnięte zaufanie, brudy, które wychodzą po latach itd. "Trud w zabijaniu starych obietnic" to raczej trud związany z odejściem, wyrzuty sumienia i poczucie odpowiedzialności. "Zabijanie starych kłamstw" to zapominanie o wydarzeniach, które zepsuły "old love", w celu jej naprawienia [jest to trudne do zaakceptowania - dlatego też kłamstwa "umierają wolniej"]; zabijanie obietnic to chęć odejścia i zniszczenia old love, a jeżeli owo zabijanie jest "hard", znaczy to, że bardzo trudno taką miłość przerwać [ze względu na obietnice przy niej składane] czy też o niej samej zapomnieć. W skrócie:
Zabijanie kłamstw - chęć naprawy [trud polega na zaakceptowaniu i przebaczeniu]
Zabijanie obietnic - chęć zniszczenia [trud polega na przywiązaniu i poczuciu odpowiedzialności]
Przynajmniej ja to tak rozpatruję - i, jak widać, rozrzut w interpretacji jest całkiem spory.

Okej, zgadzam się z takim spojrzeniem. Jeżeli uznać że old love i old lies to kwestie rozważane przez pl. "po latach" to zgadzam się. Ale ja interpretuje utwór troche inaczej.
Dla mnie mowa jest o sytuacji w której ktoś został oszukany w miłości (i jest ona nagle "old love") i stało się to być może jeszcze tego popołudnia a o nocy jest mowa w utworze. O sposobie w jaki zapomina o tych, dla mnie właśnie złamanych obietnicach (old lies, że miłość będzie trwać wiecznie itd) nie można powiedzieć wiele dobrego. Jest to bardziej chęć niszczenia niż naprawy. P.l. szuka chwilowej namiętności, przypadkowej osoby na której dokona się jakaś jego zemsta (?)
Fragment "Greathest thrill, not to kill (...)" też można interpretować na kilka poziomów. Może w swoim "nocnym łupie" p.l. zobaczył taką samą obłudę jaką okazała się jego była miłość. Może sam w sobie widzi hipokrytę, bo zdradza własne wartości, głównie sens miłość. A może wstydzi się tego, że jego zemsta polega tylko na szukaniu przyjemności...

Wniosek jest taki, że używając zamiast obietnic-kłamstw pogłębia się zasięg interpretacji. Przynajmniej ja tak to widzę. Wtedy można mówić nie tylko o chwilowym impulsie do "zabicia" miłości (na dobre i wszelkimi środkami), ale ogólnie o straconych miłościach, niemożliwej miłości, czymś co już było dawno temu i zmagamy się z tymi uczuciami nadal. Do mnie bardziej przemawia że jest to świeża sytuacja, p.l. działa niesiony impulsem powiedzmy zdrady ukochanej osoby.

A interpretacji tyle ilu odbiorców... ;)

Cytuj:
"Greatest thrill: not to kill, but to have prize of the night." - rozumiem to jako "Najkorzystniej jest nie zabić miłość, ale wykorzystać ją do zaspokojenia własnego pożądania". Oczywiście trudno będzie taki przekaz zawrzeć w kilku słowach, ale chodzi mi o to, że jest tu wyraźny ciąg składniowy, a w twoim przekładzie związek pierwszego wersu z dwoma kolejnymi jest bardzo nikły...

Idąc dalej za interpretacją, ja "Greatest thrill" rozumiem jako moment uprzytomnienia sobie w jakiej sytuacji się p.l. znajduje. Może o tym, że swoim działaniem, "to have prize of the night" ostatecznie zabija w sobie starą miłość, albo że tylko nieudolnie stara się to zrobić nic nie osiągając... Nic poza przyjemnością, co też go dziwi, nawet wstrząsa. W każdym razie uświadamia sobie co takiego się stało - i ogarnia go przerażenie.
Może lepiej odda to np: "Uderza mnie," i dalej powiedzmy: "że wcale nie śmierć/ale trofeum tej nocy chcę mieć"...

----------

A teraz poprawki ;]
Beezqp napisał(a):
Cytuj:
Żądnym posiąść anioła

Na pewno lepiej, ale brzmienie tytułu jest bardzo niezręczne. Niestety polskie głoski nie brzmią zbyt dobrze w dużej ilości, a tym bardziej w jakichś dziwnych związkach wyrazowych ;)
Słowa dobrane dobrze, ale pobaw się ich odmianą albo zamianą miejsc ;)

Nie da się! ;) heh, już tak to zostawiam. Nie umiem znaleźć lepszego kompromisu: moc/składnia dla tego wyrażenia :) I mi się podoba, przyzwyczaiłem się do tego dziwnego związku wyrazowego ;)

Beezqp napisał(a):
Cytuj:
W głębi gasnącego dnia,
Krok daję poza prawość swego serca.

Nie ma takiego związku frazeologicznego jak "dawać krok". ;) Za to można krok "stawić" i to też polecam w tej sytuacji. Mówiąc jednak szczerze, najbardziej na miejscu byłoby tu chyba zastąpienie dwóch pierwszych słów jednym - wykraczam/przekraczam.

Ah, wstyd mi :oops: Wpadka ;) Oczywiście, stawiać jest dużo lepiej,a na pewno poprawnie ;)

Beezqp napisał(a):
Cytuj:
Trudno miłość w nas umiera,
Trudniej zabić obietnice.

Bardzo dobrze! Pomijając, rzecz jasna te obietnice, o których już wyżej pisałem ;)

Zostaje przy obietnicach, które mi bardziej pasują do interpretacji. Chociaż w sumie mogłyby być też i te kłamstwa. Do mojej wersji wydarzeń z tego utworu kłamstwa też pasują ;)

Beezqp napisał(a):
Cytuj:
Okrutnie, bez sił staczam się.
Pijacka maska – zmienia reguł treść.

Hm, "okrutnie" to nie to... Spróbuj tylko załapać zarys znaczeniowy "frail" z oryginału i znaleźć mu odpowiednie słowo już w języku polskim, nie w słowniku ;). Postaraj się też zmienić końcówkę pierwszego wersu - rymy z "się" nie są zbyt interesujące, tym bardziej, że drugi wers jest świetny, a to niefortunne zakończenie pierwszej linijki, nadaje mu trochę pokraczne brzmienie. Ah, no i w drugim wersie myślnik jest niepotrzebny. ;)

Znaczy frail to u mnie "bez sił", cruel to "okrutnie". I to już przełknąłem jako sensowne rozwiązanie ;) A rymy, nie mam pomysłu... I jakoś mnie to specjalnie nie razi. Ale jestem otwarty na propozycje... ;)

Czyli, jak to teraz wygląda:

Żądnym posiąść anioła

Żądnym posiąść anioła,
Na chwilę miłosnej gry,
Pragnę skraść Ci anioła w tę noc!

W głębi gasnącego dnia,
Krok stawiam poza prawość swego serca.
Nienawiść swą w zanadrzu miej,
Ta noc potokiem bólu, upadniesz kiedy chcę!

Trudno miłość w nas umiera,
Trudniej zabić obietnice.

Żądnym posiąść anioła,
Na chwilę miłosnej gry.
Żądnym twego anioła,
Twej świętości zgasić blask.
Pławię się w pożądaniu,
Paląc skrzydła twe na proch!
Pragnę skraść Ci anioła w tę noc!

Okrutnie, bez sił staczam się…
Pijacka maska zmienia reguł treść.

Trudno miłość w nas umiera,
Trudniej zabić obietnice.

Żądnym posiąść anioła,
Na chwilę miłosnej gry.
Żądnym twego anioła,
Twej świętości zgasić blask.
Pławię się w pożądaniu,
Paląc skrzydła twe na proch!
Pragnę skraść Ci anioła w tę noc!

Uderza mnie,
Że wcale nie śmierć,
Ale trofeum tej nocy chcę mieć
Obłudnik!
Niby bliski mi!
13. uczeń – darmo zdradził mnie!

Taniec, ust żar…
Dotyk – rozkosz…
Z pięknem w parze - myśli mroczne!

Żądnym posiąść anioła,
Na chwilę miłosnej gry.
Żądnym twego anioła,
Twej świętości zgasić blask.
Pławię się w pożądaniu,
Paląc skrzydła twe na proch!
Pragnę skraść Ci anioła w tę noc!

Żądnym posiąść anioła!


Tyle jeżeli chodzi o Wish I Had, przynajmniej na ten raz ;) Jeszcze raz dzięki za komentarze, dzięki temu udało mi się lepiej zrozumieć utwór ;)

_________________
if you want inside me
well,
boy you better make me
raspberry swirl
...things are getting so desperate.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 16 cze 2007, o 22:14 
Użyszkodnik

Dołączył(a): 16 cze 2007, o 21:13
Posty: 1
Lokalizacja: Kraków
Wszystkim baardzo dziekuje za tlumaczenia tekstow !!!

Szczegolnie jednak Robertowi za "Kuolema Tekee Tajteilijan" :!: BAARDZO DZIEKUJE !!!
Rewelacyjne tlumaczenie, ujelo mnie doglebnie ( wykonuje artystyczny zawod, wiec... :) ), na prawde przejmujace i piekne !!!

_________________
Cuda powstaja tam, gdzie i muzyka - w ludzkim sercu


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 8 wrz 2007, o 23:07 
Dark Passion Play
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 10 maja 2007, o 18:25
Posty: 1674
Jezu, kto to tłumaczył! :D

_________________
Obrazek


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 2 lis 2007, o 13:05 
Angels Fall First
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 18 maja 2006, o 09:15
Posty: 54
Lokalizacja: vyszkow
takie już "okrzepłe" ;) tłumaczenia Dead Gardens, The Siren, wszystko wersja karaoke jak zwykle.

The Siren
SYRENA:

Ona składa fokom hołd
Skrzypiec piękną grą...

Wsłuchaj się w ten dźwięk
Czujesz? Wzywa cię...


Kto dłonie i ster w jedno splótł?
Gwiazdy nade mną tańczą już...
...do mnie chodź!

Gdzieś pośród fal los w pieśni brzmi...
Słyszę go, lecz czy starczy sił?


Ster z mymi dłońmi splotłem ja...
A wiatr do żagli woła sam!
...do mnie chodź!

Gdzieś pośród fal los w pieśni brzmi...
Słyszę go, lecz czy starczy sił?


Dodam tylko czemu skupiłem się tak na tych fokach. Wydaje mi się, że nie bez przyczyny są tam użyte. Przecież nasza Syrena mogłaby równie dobrze grać morzom "seas" ;) A więc foka to symbol wdzięku, kobiecości i takiego "czegoś" co pozwala kobietom panować nad mężczyznami :) I juz się wiele wyjaśnia :) (tja, nic tylko współczuć wykorzystywanemu Tuomasowi, cierpi cholera jak choćby znów w Whoever Brings The Night)

Dead Gardens:
UMARŁE OGRODY:


Treść skryta w dziele już skończonym - opowiedzianą jest,
I ani śladu na kartkach dziennika łez!
Brak sił, lecz upaść mi nie wolno – to ja -
Losem swych ocalonych odtąd gram…

Spełniony Akt
Kurtyna w dół

Opowiedziana każda baśń…
Orchidei przepadł blask…
Błądząc w świecie swym,
Dbam o martwe ogrody!

Ma pieśń już tyle warta co nic,
Czas by puste pióro rzucić w kąt…

Spełniony Akt
Kurtyna w dół

„Gdzie są wilki, księżyc odbity na wodzie
Elfi Szlak, Młodości przystań
Przestrzenie rozgwieżdżonego oceanu…?

Czy nie dość wycierpiałem za nie swoje winy?
A może to czas by zmierzyć się z Pradawnym Stworzycielem
By na poczęcie przez Dziewicę pozwolić…?”

Opowiedziana każda baśń…
Orchidei przepadł blask…
Błądząc w świecie swym
O martwe ogrody dbam!


I tak w ramach wyjaśnień to „Weary pen” wydaje mi się nie tyle piórem znużonym, a takim co to jest już nieprzydatne w ogóle… Zmęczone, ale również takie nie piszące prawdy… (Czas by puste pióro rzucić w kąt...) Słowo „puste” daje więc co najmniej dwie możliwości interpretacji, dlatego go użyłem :) Wydaje się, że to bardziej pasuje do koncepcji artysty, który zgubił się w mrocznym świecie (przez siebie wykreowanym) i nie może się z niego wydostać, z powodu odpowiedzialności za tych co mu uwierzyli. Mimo, że: wszystko już zostało powiedziane – obraz jest skończony – brak łez w pamiętniku, to on nie może odejść z tej „martwej” rzeczywistości, bo „losem swych ocalonych odtąd gra”… To kolejna dwuznaczność którą sobie pozwoliłem wprowadzić. Gra kojarzy się jednoznacznie z muzyką, więc pasuje też do czysto praktycznego położenia w jakim się nasz biedny artysta Tuomas znalazł…
Orchidea symbolizuje tajemniczość, również zmysłowość, ale w wypadku tego utworu chyba chodzi właśnie o obdarcie czegoś z tajemnicy. Historie które zostały opowiedziane, mimo że stanowiły ratunek dla wielu, są już nieaktualne w życiu autora, ale przez tą odpowiedzialność za ocalonych, musi ciągle dbać o swoje Umarłe Ogrody… Wydaje się to sytuacją bez wyjścia, ale fragment, jak gdyby przepisany z pamiętnika (na końcu utworu) daje nadzieje że to nie koniec twórczości ;) Właśnie co do walki z "Ancien of Days", mam nadzieje, że efekty dostrzeżemy na nowej płycie ;)


EDIT:
i kolejne które jakoś tam się urodziły w międzyczasie...


Dark Chest Of Wonders
MROCZNA SKRZYNIA CUDÓW:


Raz, wyśniłem sen
A oto on:

- Raz, był sen, Dziecka sen -
W noc zegar północ bił
Okno otwiera się...

- Serce Dziecka było, raz -
Latać pojąłem jak, i
Na zewnątrz dałem krok!

- Raz, znałem każdą pieśń -
To czas zawrócić czas
Z bladym księżycem iść...

- Raz, pragnąłem nocy tej -
Wezwany wiarą tu
To czas rwać pęta, wzbić się...

Wzbić się w świat snu
Ponad morza szum
Cały ciężar znikł
Rusz skrzyni wieko znów
Mrocznej skrzyni cudów
Którą ujrzał ktoś
Z sercem kryształowym
Raz, tak dawno już...


Z Błękitu Głębin, Ono jest tym
Co ze mnie wyrwał świat
Ta noc powrotem Jego
Znów będzie częścią mnie...


Wzbij się w świat snu
Ponad morza szum
Cały ciężar znikł
Rusz skrzyni wieko znów
Mrocznej skrzyni cudów
Którą ujrzał ktoś
Z sercem kryształowym
Raz, tak dawno już...


Romanticide
KRES ROMANTYCZNOŚCI:


Przyjdź: miłość i spokój duszy mej
W zachodzie słońca co nie kończy się
Zmysły nikną me, lecz upadku nie zobaczy nikt
Ja, dekadencja czasów tych
Ja, w smole morski ptak, dziś
Łatwy łup, drapieżco o twarzach dwóch

Czemu, mów
Nie płaczę już?
Mocniej chwyć!

Muzyki to śmierć - wypełniło się!
Wiary pocałunku łkając chcę
Na sprzedaż zaś serca żar i dusza ma!

Czemu, mów
Nie płaczę już?
Mocniej chwyć!

Zostaw mnie
I przestań uczyć już, jak czuć
Czym żal, jak przed złem bronić się mam
Odejdź precz
Ogrom tych kłamstw zabójczy jest
Romantyzm – precz
Póki miłość częścią mnie!

Spójrz, to ja, w pył starty swym działaniem.

Odejdź - zostaw mnie!
I przestań uczyć już, jak czuć
Czym żal, jak przed złem bronić się
Odejdź precz!
Ogrom tych kłamstw zabójczy jest
Romantyzm – precz
Póki miłość częścią mnie!

Martwy Chłopiec żywy lecz bez czucia
Potrzeba mi śmierć poczuć bliską
Serce raz śmiałe
Teraz skute w kamień
Doskonałość posłańcem mi z piekieł

Wino w wodę
Ogniska zmrożone, płoną listy miłosne
Romantyzm prysł gdzieś
Panie, spraw by ból ten pomyłką stał się.

Przejściowy jest ból, zaś wstyd trwa na wieki
Udziału w tej diablej szachów potyczce
Plujcie na mnie, no dalej, pozbądźcie się
A potem przetrwajcie, będąc głupi tak.


Nemo
NEMO:


Ja tym który, po kres czasu
Zatracony jest
Bezimienne trwam
I nie prawość serca mówi jak kierunek brać

Ja tym który, po kres czasu
Bezimienny trwa
Wersy te ostatnią szansą
By pojąć gdzie szlak życia

Pragnieniem mym – kojący deszcz
Wszystko co chcę – móc znów śnić sen
Mój serca żar
Zaciemnił mrok
Za blask nadziei wszystko dam

Mój kwiat zeschnięty wśród
Kart pierwszych księgi, zaś
Jedyny i wieczny rozkwitu blask grzechy moje skryły

Wybierz mrok dróg
Śnij z aniołem
Krzycz o pomoc w tył
Miłość swą zamień w dotyk
Daj poznać me prawdziwe imię!

Pragnieniem mym – kojący deszcz
Wszystko co chcę – móc znów śnić sen
Mój serca żar
Zaciemnił mrok
Za blask nadziei wszystko dam

Pragnieniem mym – kojący deszcz
Wszystko co chcę – móc znów śnić sen
Po czasu kres
Spełniło się
Nemo – me imię będzie brzmieć…
Nikim - na zawsze już…


White Night Fantasy
BEZSENNEJ NOCY SEN:


Uroków Pani do mnie przyszła, mówiąc:
Nocy tej czekaj mnie nad jeziorem…
Goniąc pieśń jej w bieli nurzam się
A w głębi, poprzez śnieg, ujrzałem Raj
Pokój, kres kłamstw...

Umartwiona duszo!
Odpoczynek od nocy tej,
miłość - tu jest
Właśnie tu, starczy wtulić się w me skrzydła

I śnię o wilkach, z nimi biegnę,
Zaś ona dla mnie noc w wieczność zmieniła...
Już dom znalazłem,
Już czuję pokój...

Umartwiona duszo!
Odpoczynek od nocy tej,
miłość - tu jest
Właśnie tu, starczy wtulić się w me skrzydła

_________________
if you want inside me
well,
boy you better make me
raspberry swirl
...things are getting so desperate.


Ostatnio edytowano 2 lis 2007, o 13:07 przez sun, łącznie edytowano 1 raz

Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 2 lis 2007, o 14:05 
Imaginaerum

Dołączył(a): 14 mar 2007, o 17:38
Posty: 2452
Lokalizacja: Olsztyn
Cytuj:
Uroków Pani do mnie przyszła, mówiąc:
Nocy tej czekaj mnie nad jeziorem…
Goniąc pieśń jej w bieli nurzam się
A w głębi, poprzez śnieg, ujrzałem Raj
Pokój, kres kłamstw...

No ja bym to ujęła inaczej:
Czarodziejka przyszła do mnie i rzekła:
Spotkasz mnie przy jeziorze tej nocy.
Goniłam tą pieśń poprzez tumany bieli
A przez zasłonę ze śniegu ujrzałam
Raj, Spokój, koniec kłamstw.
Cytuj:
Umartwiona duszo!
Odpoczynek od nocy tej,
miłość - tu jest
Właśnie tu, starczy wtulić się w me skrzydła

Strapiona duszo
Odpocznij tej nocy
miłość jest tu
wystarczy wtulić się w me skrzydła.
Cytuj:
I śnię o wilkach, z nimi biegnę,
Zaś ona dla mnie noc w wieczność zmieniła...
Już dom znalazłem,
Już czuję pokój...

Śnię o wilkach z którymi biegnę
Dla mnie przedłużyła tę noc
Jestem w domu
Odnalazłam spokój.

To moja interpretacj tego tekstu.


Ostatnio edytowano 2 lis 2007, o 14:06 przez Izuś, łącznie edytowano 1 raz

Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 2 lis 2007, o 14:25 
Angels Fall First
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 18 maja 2006, o 09:15
Posty: 54
Lokalizacja: vyszkow
Ale nasze teksty w sumie chyba zbyt bardzo się nie różnią, nie wiem jak z interpretacją...
akurat co do tego tekstu to miałem taki mały "odjazd" poetycki związany z tym specyficznym wokalem Tarji, więc słowa są takie jakie są, czasem dziwne :P Ale ogólnie sens w tym co piszesz jest taki jak w tym co ja piszę (prócz fragmentu rest for this night)

Strapiona - no to ładne słowo, ja użyłem Umęczonej w nawiązaniu do "rest for this night" tutaj miałem ogólnie kilka wersji, ostatecznie przystałem na taką, ona mi pasuje do ogólnego zamysłu.

W tym tekście noc jest w ogóle dziwnie potraktowana, conajmniej dwuznacznie, już sam tytuł white night fantasy jest bardzo ciekawy... A dalej chociażby to, że Enchantrees przedłuża noc dla (nazwijmy go szkolnie ;) ) podmiotu lirycznego, że p.l. ujrzał poprzez śnieg: pokój i kres kłamstw - wszystko wydaje się piękne i ładne. Tylko wg. mnie to ta Czarodziejka sprowadziła kogoś nad jezioro, i jako rozwiązanie wszelkich problemów proponuje samobójstwo...

tak też postanowiłem, że w refrenie będzie dwuznaczność:
1)albo uznamy że to (dalej) Czarodziejka śpiewa o tym żeby uwolnić się od "nocy" pozwalając żeby Ona przedłużyła dla nas swoją noc/zapomnienie
2)albo że są to słowa kogoś innego, kto chce dać nam swoją miłość jako pomoc w tym dłużącym się śnie bezsennej nocy...

chyba skłaniam się do pierwszej wersji i dla mnie to jest jedna z bardziej smutnych i osobistych utworów Once.
Jako komentarz do tłumaczenia było coś takiego,
Nawet najdłuższa noc się kiedyś skończy... Najtrudniej kiedy ta noc obraca się w okrutnie i nieustannie sączący się jad półmrocznej bieli. I nie ma już chwili w której można odpocząć. Noc zlała się z dniem w jedno. I otacza nas "biały mrok". Gdzie wtedy szukać ukojenia...? ...Nad jeziorem...? Nawet najdłuższa noc kiedyś się skończy?

_________________
if you want inside me
well,
boy you better make me
raspberry swirl
...things are getting so desperate.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 2 lis 2007, o 15:57 
Byt Transcendentny
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 27 kwi 2005, o 14:11
Posty: 4678
Lokalizacja: Nie ma na mapach
No bardziej to mnie załatwić nie mogłeś :D

Ale ok, idźmy po kolei ;)


The Siren

Cytuj:
Ona składa fokom hołd
Skrzypiec piękną grą...

Hm, zaimek jest tu trochę bezznaczeniowy - jaka ona, nie była wspomniana wcześniej. No ok, chyba że w tytule. W sumie to tylko czepianie się na siłę. ;)
O co z tymi fokami chodzi to nie wiem, jedynie mógłbym to wiązać z marynarzami. Tzn. Że to którzy rzucają się dla tego śpiewu w otchłań morską. Tylko czemu akurat foki to nie wiem, jak również tego, czy jest to dobra interpretacja... Pewny nie jestem, jednak wydaje mi się to bardziej pasującym do treści The Siren niż twoje wytłumaczenie. Choć twoje jest logiczne, to bardzo niespójne z treścią. Bo niby syrena miałaby grać dla takich samych syren, jak ona? Bez sensu...

Cytuj:
Wsłuchaj się w ten dźwięk
Czujesz? Wzywa cię...

Generalnie to fajnie z tego wybrnąłeś, jednak nie wiem, czy to już nie za daleko od oryginału...
Mógłbyś postąpić podobnie jak w poprzedniej zwrotce, czyli pominąć kolejność wersów. Wtedy mógłbyś jakoś zrymować się/dźwięk. Razi mnie to pytanie w drugim wersie...

Cytuj:
Kto dłonie i ster w jedno splótł?

A tu jestem na minus. Już w przypadku tłumaczenia Roberta miałem wątpliwości co do takiego przetłumaczenia tego wersu [u niego było chyba podobnie]. Brakuje mi tu dosadnego "Kto przywiązał me dłonie do steru?" [tak, wiem, nieugładzone w ogóle, ale generalnie o to mi chodzi]. Splecenie dłoni i steru w jedno, po czym powstaje układ dłonie-ster, bla bla. Nie wiem, nie oddaje to moim zdaniem tego, co miało oddawać. Zbyt poetyckie i udziwnione.

Cytuj:
Gwiazdy nade mną tańczą już...

Czemu "tańczą już"? Moim zdaniem to określenie na... upływ czasu. To "już" tam nie pasuje, jak zresztą sam czasownik "tańczą"...

Cytuj:
Gdzieś pośród fal los w pieśni brzmi...

"los w pieśni" zamienić na prosty "mój los". To i tak nieco będzie sugerowało pewną interpretację [która jednak narzuca się w oryginale], ale nie aż tak bardzo, jak powiązanie "reveal of fate" z pieśnią syreny.

Cytuj:
Ster z mymi dłońmi splotłem ja...

O, tu już lepiej. Choć może "sam" zamiast "ja". Ale na pewno bardziej mi pasuje niż w poprzednim refrenie ;)

Cytuj:
A wiatr do żagli woła sam!

Syreny już nie ma, zostało tylko echo jej pieśni, które niesie wiatr... Jednak pieśń ta nie służy już p.l., a jedynie napędza jego żagle... może daje natchnienie? A może jeszcze bardziej odpycha od samej syreny? W każdym razie nie grozi mu już ponowne zauroczenie tą pieśnią, zdał sobie sprawę z podłych, syrenich zamiarów. To rozumiem pod tym tekstem w oryginale. U ciebie nie widzę tego kluczowego elementu ", a nie [do] mnie".

Jeszcze co do
Cytuj:
Słyszę go, lecz czy starczy sił?

Sytuacja ładnie rozwiązana, ale nie wiem, czy nie za wąska. Starczy sił na co?


Dead Gardens

Cytuj:
Treść skryta w dziele już skończonym - opowiedzianą jest,

Bardzo niezgrabny wers, głównie przez wyrażenie "już skończonym".

Cytuj:
I ani śladu na kartkach dziennika łez!
Brak sił, lecz upaść mi nie wolno – to ja -
Losem swych ocalonych odtąd gram…

Świetnie, choć na "swych ocalonych" jest zgrzyt. Nie wiem, czy kogoś przez siebie ocalonego można nazwać swoim ocalonym...

Cytuj:
Opowiedziana każda baśń…
Orchidei przepadł blask…
Błądząc w świecie swym,
Dbam o martwe ogrody!

Jak wyżej, wszystko świetnie, zgrzyt tylko przy "dbam o martwe ogrody". Brakuje tu czucia tego "zostały mi już tylko martwe ogrody"... Ale miejsca jest mało, więc pewnie niemożliwe będzie zawrzeć tam coś co by to oddało. :(

Cytuj:
Ma pieśń już tyle warta co nic,
Czas by puste pióro rzucić w kąt…

Super!

Cytuj:
„Gdzie są wilki, księżyc odbity na wodzie
Elfi Szlak, Młodości przystań
Przestrzenie rozgwieżdżonego oceanu…?

Czy nie dość wycierpiałem za nie swoje winy?
A może to czas by zmierzyć się z Pradawnym Stworzycielem
By na poczęcie przez Dziewicę pozwolić…?”

Recytacja jest świetna, kłuje mnie tylko ostatni wers. Zbyt przekombinowany. "By dziewicy na poczęcie pozwolić" - tak by było lepiej, choć tu jest wiele innych, lepszych możliwości - miejsca dużo ;). "Poczęcie przez dziewicę" brzmi bardzo głupio.

Cytuj:
Orchidea symbolizuje tajemniczość, również zmysłowość, ale w wypadku tego utworu chyba chodzi właśnie o obdarcie czegoś z tajemnicy.

Z tego co pamiętam, to też wolność [m.in. tak było w Kinslayerze], a tutaj chyba piękno... Co źródło to inne dane, w każdym razie. Ogólnie można przyjąć, że orchidea w przypadku dead gardens to określenie na to, co w sztuce ważne ;)



Uh, na razie te dwa. Do pozostałych wrócę za chwilę ;)

_________________
Życie to tylko żart, dowcip, i jeśli czujesz się źle, przejmujesz czymś to znaczy, że dałeś się nabrać


Ostatnio edytowano 2 lis 2007, o 15:58 przez Beezqp, łącznie edytowano 1 raz

Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 2 lis 2007, o 17:01 
Byt Transcendentny
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 27 kwi 2005, o 14:11
Posty: 4678
Lokalizacja: Nie ma na mapach
Dark Chest of Wonders

Cytuj:
MROCZNA SKRZYNIA CUDÓW

Ja dalej nie wiem, czemu akurat "dark" i czy faktycznie chodzi tu o to, że "mroczna" - no bo jak się to ma do samego utworu? Ale jak mówię, nie mam pojęcia, czemu "dark". Z tego co wiem, to Tuomas wziął ten tekst z dedykacji z jakiejś książki... Czy wtedy, kiedy ta książka powstawała, pojmowali "dark" jako "mroczny" i podobne w takim sensie, w jakim jawią się nam teraz to nie wiem ;)

Cytuj:
Raz, wyśniłem sen
A oto on:

Powiem raz [;)] - przecinki po tych "raz" przez cały utwór bardzo mnie drażnią. Zresztą, chyba nie ma zasady językowej, która wymuszałaby ich użycie.

Cytuj:
- Raz, był sen, Dziecka sen -
W noc zegar północ bił
Okno otwiera się...

W tym miejscu ewidentnie jest literówka w tekście w książeczce, bo słychać, jak Tarja śpiewa "opened", zresztą sam tekst wymaga tego, by tam był czas przeszły. W końcu to się działo "kiedyś", nawet poprzedni czasownik jest w formie przeszłej.

Cytuj:
- Serce Dziecka było, raz -
Latać pojąłem jak, i
Na zewnątrz dałem krok!

O ile szyk w pierwszym wersie trochę przeszkadza, ale jest do zaakceptowania, to w drugim już niebardzo... "Pojąłem jak latać", "Jak latać - pojąłem", to jedyne akceptowalne formy w tym przypadku...

Cytuj:
- Raz, znałem każdą pieśń -
To czas zawrócić czas
Z bladym księżycem iść...

A tu jest świetnie i bez zarzutu, no, poza oczywiście tym przecinkiem ;)

Cytuj:
- Raz, pragnąłem nocy tej -
Wezwany wiarą tu
To czas rwać pęta, wzbić się...

"To czas by pęta rwać" - ładniej brzmi i pokrywa się z rytmiką ;)

Cytuj:
Wzbić się w świat snu
Ponad morza szum
Cały ciężar znikł
Rusz skrzyni wieko znów
Mrocznej skrzyni cudów
Którą ujrzał ktoś
Z sercem kryształowym
Raz, tak dawno już...

Uczepię się tylko "kryształowym", bo niebardzo mi się to kojarzy z "czystym", a to o to w oryginale chodzi ;) Reszta refrenu jest świetna.

Cytuj:
Z Błękitu Głębin, Ono jest tym
Co ze mnie wyrwał świat
Ta noc powrotem Jego
Znów będzie częścią mnie...

Tu też jest SUPER, zamieniłbym tylko miejscami "powrotem" i "jego".


Romanticide

Cytuj:
KRES ROMANTYCZNOŚCI

O tym już dużo pisałem wcześniej... Dalej uważam swoją propozycję za optymalną ;)

Cytuj:
Przyjdź: miłość i spokój duszy mej

Jeśli tak, to "przyjdźcie". Brakuje mi tu nawiązania "Boga", a wydaje mi się, że to właśnie do niego zwrot [nieświadomy, raczej przypadkowy, emocjonalny, ale jednak...]

Cytuj:
W zachodzie słońca co nie kończy się
Zmysły nikną me, lecz upadku nie zobaczy nikt

"Z zachodem", albo "o zachodzie". "W zachodzie" - niebardzo... Drugą linijkę proponuję podrasować zamianą miejscami dwóch pierwszych słów, nie będzie takiej sztucznej inwersji. W ogóle, słowo "nikną" można zastąpić czymś mocniejszym. Może "giną"...?

Cytuj:
Ja, dekadencja czasów tych

Dekadencja jest słowem trochę obcym przeciętnemu Polakowi, może lepiej użyć czegoś popularniejszego?

Cytuj:
Ja, w smole morski ptak, dziś
Łatwy łup, drapieżco o twarzach dwóch

Hm, trochę zbytnio odszedłeś od oryginału, przez co została narzucona pewna interpretacja... W końcu ten zwrot [w oryginale] niekoniecznie oznaczał "zabij mnie" w oryginale. Może tylko "odejdź i upoluj sobie kogoś innego"?

Cytuj:
Czemu, mów
Nie płaczę już?
Mocniej chwyć!

3 wers jest ciężki, to fakt. U ciebie zupełnie nie ma odbicia w oryginale, niestety... "Mocniej chwyć" równie dobrze mogłoby oznaczać "mocniej mnie przytul"...

Cytuj:
Muzyki to śmierć - wypełniło się!

Ja tam traktuje te dwa zwroty osobno. Za to fajnie, że zachowałeś rym jak w oryginale ;)

Cytuj:
Wiary pocałunku łkając chcę
Na sprzedaż zaś serca żar i dusza ma!

Drugi wers trochę niedopracowany. "Żar" tam trochę nie pasuje. A może "zaś"? W każdym razie, tóreś z tych słów proponuję usunąć, wstawić jakieś inne i pożonglować wyrazami ;)

Cytuj:
Zostaw mnie
I przestań uczyć już, jak czuć
Czym żal, jak przed złem bronić się mam
Odejdź precz
Ogrom tych kłamstw zabójczy jest

Uczyć już bym zmienił na pouczać, poza tym do tego miejsca jest dobrze ;)

Cytuj:
Romantyzm – precz
Póki miłość częścią mnie!

Ja rozumiem to tak, że dopóki trwa ich związek dopóty jej [jego] serce [uczucia] będzie [będą] cierpieć. Dlatego w swoim przekładzie odszedłem od słowa "romantyczność". No właśnie, bo romantyzm to okres w dziejach sztuki, ew cecha z nim się wiążąca a nie synonim do "romantyczność" w naszym pojmowaniu [czyli np. wtedy gdy móimy, że coś jest romantyczne]

Cytuj:
Spójrz, to ja, w pył starty swym działaniem.

Świetne!

Cytuj:
Potrzeba mi śmierć poczuć bliską

"Near-death experience" to nic innego jak "przeżycie śmierci klinicznej". Zazwyczaj wiąże się ono z głęboką przemianą duchową w człowieku, odzyskanie wiary itp. W twoim tłumaczeniu czuję raczej coś innego, że człowiek czuje bliską śmierć, ale jej "nie przeżywa". Tzn. Zbliża się ona od niego i oddala. To jednak dwie różne sytuacje...

Cytuj:
Doskonałość posłańcem mi z piekieł

"mi posłańcem" proponuję ;)

Cytuj:
Wino w wodę
Ogniska zmrożone, płoną listy miłosne
Romantyzm prysł gdzieś
Panie, spraw by ból ten pomyłką stał się.

Nie podoba mi się. Rozumiem, że poprzez rytmizację masz utrudnione zadanie, ale tutaj ci nie popuszczę ;)

Cytuj:
Przejściowy jest ból, zaś wstyd trwa na wieki
Udziału w tej diablej szachów potyczce
Plujcie na mnie, no dalej, pozbądźcie się
A potem przetrwajcie, będąc głupi tak.

Ja to traktuję jako zwrot do jednej osoby, nie do grupy... Ale generalnie to mi się podoba, pomijając "będąc głupi tak". Prponuję znaleźć jakiś ekwiwalent ;)



Ostatnie dwa za moment ;)

_________________
Życie to tylko żart, dowcip, i jeśli czujesz się źle, przejmujesz czymś to znaczy, że dałeś się nabrać


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 2 lis 2007, o 17:27 
Byt Transcendentny
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 27 kwi 2005, o 14:11
Posty: 4678
Lokalizacja: Nie ma na mapach
Nemo

Cytuj:
Ja tym który, po kres czasu
Zatracony jest
Bezimienne trwam
I nie prawość serca mówi jak kierunek brać

Dwa pierwsze wersy są super. "Bezimienne trwanie" proponuję zamienić na "bez imienia trwanie".
Jeszcze ta niefortunna "nie prawość"... Gdy się czyta, to można odnieść wrażenie, że chodzi o "nieprawość". Generalnie, logicznie patrząc - wszystko jest w porządku, jednak podświadomość sugeruje inny odbiór, przez co powstaje drobny chaos.
Jeszcze taka mała sugestia - przecinek dajemy przed "który" a nie po ;)

Cytuj:
Wersy te ostatnią szansą
By pojąć gdzie szlak życia

Świetne.

Cytuj:
Pragnieniem mym – kojący deszcz
Wszystko co chcę – móc znów śnić sen

Raczej poprawna forma to "wszystko czego chcę", ew. "wszystkim czego chcę". Nagromadzenie jednosylabowych wyrazów pod koniec wersu trochę boli. Może uda ci się jakoś dwa z nich zamienić na jeden dłuższy?

Cytuj:
Mój serca żar
Zaciemnił mrok
Za blask nadziei wszystko dam

Jak to czytam to się wstydzę za swoje tłumaczenie :) Super!

Cytuj:
Mój kwiat zeschnięty wśród
Kart pierwszych księgi, zaś
Jedyny i wieczny rozkwitu blask grzechy moje skryły

Z tym kwiatem to trochę dziwna sprawa, bo gdzieś czytałem, że może tu chodzić o pewien podział życia na kilka kart... Pierwsza to dzieciństwo, druga - młodość. Pozostałych się można domyśleć ;] Jestem pewien, że to dobry trop w rozszyfrowaniu tego wersu... o ile oczywiście faktycznie gdzieś jest taki podział. Dlatego w swoim przekładzie tego jeszcze nie umieściłem. Więc cóż, akceptuję twój przekład, ale sygnalizuję, że te dwie strony mogą pomijać ten możliwe-że-istotny fragment do interpretacji. ;)
"Once and forever" to "raz na zawsze", więc nie zgadzam się z twoją wersją.

Cytuj:
Wybierz mrok dróg

Sugeruje to, że każda droga jest mroczna i należy je wybrać. Coś w stylu "wybierz błękit nieba" albo "wybierz zieleń traw". A tu chodzi o to, by spośród wszystkich dróg wybrać tę "ciemną", "nieuczęszczaną".

Cytuj:
Krzycz o pomoc w tył

Fajne wyjście z sytuacji ;]

Cytuj:
Miłość swą zamień w dotyk
Daj poznać me prawdziwe imię!

Tu w sumie też :P

Cytuj:
Po czasu kres
Spełniło się
Nemo – me imię będzie brzmieć…
Nikim - na zawsze już…

Fajnie, fajnie, tylko nie wiem, po co ten ostatni wers? Skąd on się wziął?

No i gdzie się podziało Nemo sailing home, Nemo letting go? ;)


Muszę wyjść, więc na tym póki co koniec. WNF skomentuję jak wrócę ;)

_________________
Życie to tylko żart, dowcip, i jeśli czujesz się źle, przejmujesz czymś to znaczy, że dałeś się nabrać


Góra
 Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku Przejdź na stronę <<  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7  >>

Strefa czasowa: UTC + 1


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  
cron