Na śmierć zapomniałem o twoim PotO, Orfeuszu

Ale chyba bardziej ci teraz zależy na EoAH, więc najpierw do tego tłumaczenia co nieco napiszę...
Cytuj:
Brak nadziei
Ja w sumie się przychylałem do "kresów", "końców" itd. Ale powiem ci, że twoje rozwiązanie jest oryginalne, a przy tym nawet całkiem znośne

Cytuj:
Ostatniej nadziei już brak
Z dziecięcej wiary pozostał wrak
Hyhy, trochę przekombinowane

Wiem, że intencje były dobre i doprowadzenie do takiej postaci tych linijek wymagało sporo myślenia, ale... Czuć w tym wyraźnie rozwiązanie "na siłę". Taki rym częstochowski i zupełnie wzięty znikąd.
Cytuj:
Niewinności nadszedł kres
Świetnie brzmi ten wers!

Ale zastanów się nad "przyszedł".
Cytuj:
Przyjaźni już nie ma
"To be someone like me". Chodzi mniej więcej o to, że "Kresem nadziei jest bycie kimś takim jak ja"

Cytuj:
Powrót nadziei nastanie
I tego, czego kiedyś pragnąłem
Życie, niesprawiedliwość - tak bliskie sobie
Zwiastun zmian – narodzin koniec
Powrót nastanie? Trochę dziwny związek wyrazowy, zdaje mi się.
Drugi wers - nie, czego kiedyś pragnąłem, ale co kiedyś miałem

To zasadnicza różnica i nie można sobie pozwolić na takie zmiany kontekstu.
Life unforgiven - życie nieodkupione. To taka trochę zagmatwana aluzja. Dziecko staje się "odkupione" poprzez chrzest. Trzeba pamiętać, że dla Tuomasa miłość jest jak ponowne nastanie takiej właśnie dziecięcej czystości - niestety, u niego "dziecko" - "miłość" się wprawdzie narodziło ponownie, ale nie trwało na tyle długo, by na nowo "odkupić" jego życie. Mam nadzieję, że zrozumiale to napisałem

Czwarty wers - trochę zagmatwałeś

Początek wersu wprawdzie pokazuje, że zrozumiałeś oryginał, ale już końcówka trochę niezbyt. Nie narodzin koniec, ale "umrze w chwili, kiedy się narodził"

Cytuj:
Nie ma już sił by kolejny dzień witać
By ujrzeć kolejnej czarnej róży rozkwit
Łoże śmierci wolno zasłania pokrywa śniegu
Tak - w pierwszych dwóch wersach zmieniłbym szyk. Takie długie wyrazy na końcu wersów nie pasują do nastroju utworu. Trzeci wers jest zaś troszkę za długi; no i "pokrywa śniegu" jest mało nastrojowym środkiem poetyckim

Cytuj:
Anioły, one wiedzą pierwsze, ale ja nadal tkwię tu
Samotny gdyż bliscy na rysunku już
W Raju me arcydzieło zostanie ostatecznie wychwalone
Ojjjj, co tu się porobiło

"Angels - they fell first". Fell to przeszła forma czasownika fall - upadać [w naszym kontekście, oczywiście]. I chyba już wszystko będzie jasne

Drugi wers - nie wiem, co wy macie z tymi rysunkami ;p They're drawing near - pojawiają się blisko.
Trzeci wers - znowu za długi. 4-sylabowe słowo na końcu wersu zupełnie odpada.
Cytuj:
Zraniony jeleń bliżej nieba w skokach swych
I ja w moich ranach głęboko ciętych
Schroń się przed świtem i pozwól zakończyć to cierpienie
Łuch. Pierwszy wers jest dosyć ładny, powiem, że nigdy nie wpadłem na "bliżej nieba" - brawa za ten pomysł. Nie pasuje mi tylko "w skokach swych". Za bardzo pokręcone, jak na mój gust.
Drugi wers - fajny pomysł, ale nie o to szło. Tutaj pod. lir. "rani się", by być tak, jak ten ranny jeleń, bliżej nieba - jak to ująłeś. U ciebie niby też trochę jest to powiązane, ale zbyt słabo. Przydałoby się to bardzo ugładzić. "Ciętych" na końcu wersu zupełnie kaleczy.
Trzeci wers ładny, choć ten świt to dosyć odległa i ciasna interpretacja. No i za długi, znowu.
Cytuj:
Chrystusa oblicze
I życzenie śmierci w modlitwie
Uuu, tu zupełnie brakuje ci drugiej części wersów. Mandylion, to, jak słusznie zauważyłeś, Chrystusa oblicze. Ale nie możemy pominąć tego, że to jest "Mandylion without face" czyli "Mandylion bez twarzy".
W drugim to "Deathwish without the prayer" czyli "Wola śmierci bez modlitwy".
Cytuj:
Nadziei brak
Miłości kres
Czasu koniec
Cicho wokół jest
Wybrałeś rozwiązanie podobne Robertowemu, ale ja bym jednak to uprościł do "Kres nadziei, kres miłości, kres czasu" - sam przyznasz, że to dużo bardziej pasuje do nastroju utworu.
Zaś ostatni wers jest słaby

"The rest is silence" to nawiązanie do Szekspirowskiego Hamleta. W "oficjalnym" przekładzie tegoż utworu jest "Reszta jest milczeniem" i właśnie w takiej formie ten wers bym widział najbardziej. "Cicho wokół jest" jest po prostu zbyt łagodne i mało dobitne, jak na zakończenie takiego utworu.
Podsumowując - coraz lepiej, choć nadal trzeba ci popracować nad formą. Trzeba pamiętać, że to estetyka przekładu jest najważniejsza - to ona na odpycha lub przyciąga do danego tekstu. Oczywiście, przy tym nie wolno zapominać o wierności oryginałowi

Niemniej jednak - to na polskim brzmieniu utworu radziłbym ci się skoncentrować
Powodzenia
