Stokrotka z Dolin napisał(a):
Oczywiście, czekam na komentarze.
Proszę uprzejmie...
Cytuj:
Elegia Umarłego Chłopca
Tytuł jest, wiadomo, genialny.

Cytuj:
zrodzony z ciszy przepełnionej brzmieniem
doskonały koncert mój najlepszy druh
tak wiele powodów by żyć i by umrzeć
gdyby tylko me serce mogło znaleźć dom
Dwa pierwsze wersy są naprawdę świetne! Kolejne są, niestety, o jedną sylabę za długie, by został zachowany idealny rytm. W ostatnim zrezygnowałbym z „me”, skoro wiadomo, że chodzi o... serce podmiotu lirycznego. Z trzecim sprawa jest trudniejsza. Trochę razi powtórzenie słowa „by”. Może je tak po prostu usunąć?
Cytuj:
wyśpiewaj, o czym powiedzieć nie możesz
zapomnij, czego zagrać nie potrafisz
pośpiesz utonąć w tamtych oczu pięknie
krocz wśród mej poezji i brzmień konających
mym miłosnym liście - w pustkę bezimienną
Znów, dwa pierwsze wersy są bezbłędne. W trzecim nie brzmi zbyt dobrze wyraz „tamtych”... Ja bym zmienił końcówkę wersu na: „w pięknych oczu głębi”.
W czwartym wersie kusi, by połączyć oba fragmenty poprzez zamianę „i” na „jej”. Brakuje mi przyimka „w” na początku ostatniej linijki. Oczywiście, pojawi się wówczas problem z drugą częścią wersu... W każdym razie, „bezimienna pustka” jest absolutnie urzekająca! „Konające brzmienia” zresztą też...
Cytuj:
ku lepszemu światu nie ślij nigdy westchnień
już dawno go zawarto w słowie, nutach, pieśni
każda myśl - zawarta w muzyki mej brzmieniu
każdy czyn - skierowany ku Nocy Pragnieniu
Początek bardzo mi się podoba. Powtórzenie „zawarto - zawarta” psuje nieco efekt, podobnie wcześniej użyte „brzmienie”. Może zamiast tego napisać: „w tonach”? Chociaż, może niekoniecznie... Pewnie zależy Ci na rymie z ostatnim wersem. Z tym, że ten akurat można by swoją drogą ciut przerobić... Jakoś nie pasuje mi to długie „skierowany”. Wytrąca z rytmu przy czytaniu... Może w ten sposób:
ku lepszemu światu westchnień nigdy nie ślij
już dawno go ujęto w słowa, nuty, pieśni
każda myśl: zawarta w muzyki mej brzmieniu
a każdy czyn: krokiem - ku Nocy PragnieniuCytuj:
pisałem dla dziewczęcia i dla słońca we śnie
piękności w ogrodach swe życie oddałem
sięgnąłem po koronę i wiedzę posiadłem
- bogiem nie zdołałem się stać
Rewelacyjny pomysł z tym „dziewczęciem”! Mi chodziło po głowie nieco podobne rozwiązanie, ale nie było aż tak dobre... Myślałem o „Bogini” (zainspirował mnie tekst „Passion & The Opera”), ale później pomyślałem, że trochę się to dubluje z kolejnym wersem i ostatecznie postanowiłem postawić na... coś bardziej abstrakcyjnego (pod wpływem słów piosenki „The Riddler”).
Dobra, starczy dywagacji... Podoba mi się przyjęte przez Ciebie rozwiązanie.
Drugi wers jest wspaniały... W trzecim budzi moje wątpliwości interpretacja początkowego fragmentu. Cały ten wers stanowi w mej opinii wyraźne nawiązanie do tekstu „The Riddler”. Dostrzegam tu też związek z wcześniejszym fragmentem utworu: better world - kingdom come - kingdom created (by Tuomas).
Oczywiście, jest to moje subiektywne odczucie. Mogę się mylić...
Zresztą, ten konkretny wers jest u Ciebie... również przepiękny.
Ten ostatni mniej mi się podoba, gdyż jest znacznie krótszy od pozostałych, co zakłóca nieco rytm wiersza... Stąd też w mojej wersji postanowiłem wydłużyć go nieco, korzystając z przemyśleń związanych z tekstem „The Pharao Sails To Orion”.
Proponuję zastosować podobny zabieg.
Cytuj:
jeśli czytasz te strofy, pamiętaj nie dłoń, która je spisała,
a jedynie wiersz, lament pieśniarza, któremu zbrakło łez
wlałem w nie bowiem ich siłę… która stała się mą jedyną opoką…
Super! Zwłaszcza „lament pieśniarza” i „opoka”... Jestem pod wrażeniem! Może jedynie... zamieniłbym „pamiętaj” na „zapamiętaj”. I ewentualnie „wiersz” - na... „te wersy”, bądź: „słowa”, „treść wiersza”, „przekaz”... coś w tym stylu.
Cytuj:
przytulny dom, przystań matczynych ramion, szansa na nieśmiertelność…
doznana po raz pierwszy rozkosz bycia potrzebnym…
zawarte w słodkich dźwiękach fortepianu, spisującego me życie…
Zaczyna mi brakować słów na wyrażenie podziwu... Bardzo zgrabnie połączyłaś trzeci wers z poprzednimi.
Cytuj:
naucz mnie znów pasji, którą zagubiłem
ukaż miłość, przygarnij w samotności
Dlaczego nie pomyślałem o takiej interpretacji słów: „hold the lorn”? Sam nie wiem...
Cytuj:
tak wiele jeszcze pragnąłem ofiarować tym, którzy mnie kochali
wybaczcie
czas wypowie gorzkie słowa pożegnania
nie ma mnie wśród żywych, nie zhańbię więcej ni siebie, ni was
Rewelacyjny fragment! Dosłowne przełożenie „time will tell” dało nadspodziewanie dobry efekt... A ostatni wers to majstersztyk!
Tak w ogóle, to całość mnie wręcz poraziła. I poczułem się malutki („smallness”, „smallness”, i jeszcze raz „smallness”).
