[phpBB Debug] PHP Notice: in file [ROOT]/includes/functions.php on line 4655: Undefined index: WHO_WISITED_TODAY
Ocean Souls • Zobacz wątek - Tłumaczenia tekstów z Wishmastera - dyskusje


Zaloguj | Zarejestruj


Strefa czasowa: UTC + 1


Teraz jest 1 paź 2022, o 16:32




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku Przejdź na stronę <<  1 ... 10, 11, 12, 13, 14, 15  >>
Autor Wiadomość
 Tytuł:
PostNapisane: 17 gru 2005, o 14:01 
Byt Transcendentny
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 27 kwi 2005, o 14:11
Posty: 4678
Lokalizacja: Nie ma na mapach
Jejku, komentarz będzie - tylko najpierw chciałem, żeby Stokrotka napisała coś odnośnie mojego komentarza do jej tekstu, co zrobić miała 4 dni temu :P

_________________
Życie to tylko żart, dowcip, i jeśli czujesz się źle, przejmujesz czymś to znaczy, że dałeś się nabrać


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 17 gru 2005, o 16:18 
Once
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 28 kwi 2005, o 08:37
Posty: 952
Lokalizacja: Neverland
Parę słów komentarza do tłumaczenie Stokrtotki. Robercie - obiecuję skomentować twoje tłumaczenie - dziś juz mi się nie uda, ale jutro...

O tłum tytułu już pisałam - nie będe się powtarzać.

A dalej to w konfrontacji z oryginałęm wygląda tak:

Cytuj:
tułaczy los raz wtóry pisany królowej -
wciąż nikomu nieznane słowa na jej grobie
łódź jak grzechów wyznanie płynąca w dół rzeki
mistrz zagadek odkrywa najgłębsze sekrety


Pierwszy wers - super, "tułaczy los" znakomicie funkcjonuje w zwrotkach. Mam wątpliwości co do "słów" w drugim wersie. A dalej ok, w zgodzie z oryginałem.

Cytuj:
tułaczy los raz wtóry królowi pisany -
mewa ciśnięta w błoto ze skrzydłem złamanym
wędrowiec na szlaku zbłąkany i sam
prawda niegdyś znana - stalą ostrzy się stal


W peirwszym wersie zastosowałabym taki sam szyk jak w pierwszym wersie poprzedniej strofy - byłaby wtedy taka ładna klamra ;) Zgadzam się z Beezqpem, że za dużo imiesłowów - imiesłowy zdecydowanie brzmia lepiej po ang i są częściej używane po ang niż po pl. Nie podoba mi się mewa ciśnięta w błoto. Skąd to błoto? W trzecim wersie trochę bym zmieniła i tak brzmi mi lepiej: samotny wędrowiec na szlaku zbłąkany.

Cytuj:
moją jest ziemia i w kamieniu miecz
dla mnie tron tłumów bożyszcza
dość jednej chwili a w proch zmienią się
czy tułacza los znów zdołam znieść?


Pierwszy wers - super, natomiast drugi :?: Wytłumacz się z "tronu tłumów bozyszcza". "Idol" to bóg, np. jeden z pogańskich bogów (co świetnie pasuje do miecza w kamieniu a więc jednej z legend o Królu Arturze, a więc czasy pogańskie) i moje skojarzenia tutaj są właśnie z czcią oddawaną jakiemuś pradawnemu bóstwu. Ale to tylko moje skojarzenia - chociaż biorą się one ze znaczenia "idol".

Cytuj:
błądząc w strzelistych pałacach
wszystkim prócz siebie rządzę
gdy mej nocy nadchodzi kres


Roaming nie równa się błądzić i nie ma takich sugestii w oryginale. Drugi wers - dość zgrabny, a w trzecim wersie zabrakło mi magii tego wersu w oryginale.

Cytuj:
wonna róża warta stokroć więcej niż ja
żebrak kaleki więcej ma w sobie męstwa
odbiciem moim - odziany w biel czart
oczyść swą duszę
i kim byłem się stań


Pierwszy wers - super. W drugim jednak zostawiłambym "odwagę" z oryginału - dla mnie takie zmiany są nieuzasadnione. W trzecim wersie zmieniłabym nieco szyk - mym odbiciem - czart w biel odziany. Chociaż przyznam, ze słowo czart nie pasuje mi tu w ogóle. Zły - to moje słówko na Devil - pisane wielką literą. Skąd zmiana adresata w ostatnich dwóch wersach :?: Jak czytam oryginał, to ewidentnie to wszystko odnosi się do tej samej osoby - do podmiotu lirycznego, który chciałby coś w sobie zmienić. W tych ostatnich dwóch wersach zastosowałabym tryb rozkazujący.

Pewnie możesz się wytłumaczyć z niektórych rzeczy, o których pisał Beezqp i ja i pewnie uniknelibyśmy zadania ci tylu pytań gdybyś napisała - tak jak obiecałaś - komentarz do swojego tłumaczenia ;)

_________________
Obrazek

Fundacja Azyl


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 17 gru 2005, o 16:58 
End of Innocence

Dołączył(a): 26 kwi 2005, o 20:28
Posty: 778
Cytuj:
Pewnie możesz się wytłumaczyć z niektórych rzeczy, o których pisał Beezqp i ja i pewnie uniknelibyśmy zadania ci tylu pytań gdybyś napisała - tak jak obiecałaś - komentarz do swojego tłumaczenia Wink


LITOŚCI!!!!!!! Przysięgam na czaplę, napiszę komentarz do swojego tłumaczenia. Napiszę recenzję przekładu Roberta. Obiecuję. Tylko niech mnie wreszcie rzeczywistość przestanie atakować!!!!! Bo obecnie wygląda to tak, że nawet gdy już daje mi spokój, to już wtedy nie mam siły, by konstruktywnie myśleć. Myślę, że w poniedziałek, góra we wtorek mi się uda ;). A tymczasem nie krępujcie się z recenzowaniem... :P


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 18 gru 2005, o 01:08 
Byt Transcendentny
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 27 kwi 2005, o 14:11
Posty: 4678
Lokalizacja: Nie ma na mapach
Poprawki:

The Kinslayer

Było:

Są rany wiecznie krwawiące

Jest:

Są rany po wieki krwawiące


Było:

I zmarli leją łez potok -

Jest:

Umarli łez leją potok -

Było:

'Nasz gatunek pochłania słabe jednostki'

Jest

'Nasz gatunek pożera słabe jednostki' :twisted:


Było:

Cztery różane
Dziewięć błękitnych
Dwie czarne...

Jest:

Cztery różowe
Dziewięć błękitnych
Dwie czarne...


Deep Silent Complete

Było:

Zupełnie głucha cisza -
Aksamitnej toni czerń
Syreni przyzywa mnie śpiew/
W noc wieczną piękny tonie dzień

Jest:

Zupełnie głucha cisza -
Aksamitu czarna toń
Syreni przyzywa mnie głos/
Dzień piękny tonie w wieczną noc


Dead Boy's Poem

Było:

Kiedy struny fortepianu spisywały mój czas...

Jest:

Słodkim dźwiękiem fortepianu spisującego mój czas...


Było:

Nauczcie mnie namiętności - boję się, że ją straciłem,

Jest:

Nauczcie mnie pasji - boję się, że ją straciłem,

_________________
Życie to tylko żart, dowcip, i jeśli czujesz się źle, przejmujesz czymś to znaczy, że dałeś się nabrać


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 20 gru 2005, o 08:13 
End of Innocence

Dołączył(a): 26 kwi 2005, o 20:40
Posty: 217
Lokalizacja: Łódź
Drogi Beezqp-ie, nie miej pretensji, że nie komentuję Twoich poprawek do starych tekstów. :wink: Jest ich po prostu za dużo i w większości przypadków mają charakter kosmetyczny: służą wygładzeniu tekstu, zwiększeniu rytmiki, uzyskaniu rymu, itp.

Mam propozycję. Spróbujmy ograniczyć omawianie poprawek w starych tekstach do takich, z których wynika zasadnicza zmiana interpretacji.

A oto i przykład z własnego doświadczenia:

Pierwotnie myślałem, że we fragmencie: "an everyday hell of my kingdom come" ("Planet Hell") pojawia się swego rodzaju wezwanie (w modlitwie "Ojcze nasz" jest: "Thy kingdom come..." = "Przyjdź królestwo Twoje!"), przez co cały wers rozumiałem tak: "Przyjdź królestwo piekła, które mam na co dzień".

Tymczasem obecnie skłaniam się ku interpretacji: "kingdom come" = "raj", "doskonały świat". Zmienia to wydźwięk całości. Nie ma mowy o żadnym wezwaniu. Jest po prostu "piekło, którym stał się mój raj".

I w tym miejscu muszę oddać pokłony Stokrotce, która od razu miała właściwe skojarzenia. :)


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 20 gru 2005, o 22:11 
End of Innocence

Dołączył(a): 26 kwi 2005, o 20:28
Posty: 778
No dobra, obiecałam komentarz do tłumaczenia „Crownless” najpóźniej na dziś, więc oto i on. Ale przyznaję, że cokolwiek wymęczony :P.

Tiamat napisał(a):
Pierwszy wers - super, "tułaczy los" znakomicie funkcjonuje w zwrotkach. Mam wątpliwości co do "słów" w drugim wersie.


Tak naprawdę to jedynym sensownym rozwiązaniem, jakie mi odnośnie tego wersu przychodziło do głowy, było „epitafium”. Tyle że „epitafium” nijak nie dało się użyć tak, by zachować przy tym rytm wiersza. Ech…

Beezqp napisał(a):
Mewa ciśnięta w błoto? Podobny fragment był przy okazji Romanticide, i nie sądzę, żeby 'ciśnięta w błoto' miała coś wspólnego z 'covered in oil' A nawet gdyby, to słowo 'ciśnięta' odpada zupełnie...


Tiamat napisał(a):
Nie podoba mi się mewa ciśnięta w błoto.
.

Wers, o którym mowa w oryginale brzmi: „a gull in the mud with a broken wing”. „Mud” znaczy błoto, więc pretensje, że się nie podoba, proszę do Tuomasa :P. „Ciśnięta” — no może rzeczywiście, nie brzmi najlepiej, chwilowo jednak nie mam koncepcji, czym by to słowo zastąpić. Oczywiście, jestem otwarta na wszelkie sugestie :). Odnośnie podobnego motywu w „Romanticide” — ja, odwrotnie niż Ty, Beezqpie, myślę, że użyte w obu utworach metafory sporo jednak wiąże ;). A w kwestii samego tłumaczenia: w moim przekładzie „Romanticide” znalazła się ostatecznie postać: „albatros schwytany w sieć”, więc w „Crownless” zdecydowałam się na to nieszczęsne błoto :P.

Tiamat napisał(a):
W peirwszym wersie zastosowałabym taki sam szyk jak w pierwszym wersie poprzedniej strofy - byłaby wtedy taka ładna klamra


Klamra owszem. Ale przy takiej a nie innej postaci kolejnego wersu, zatraciłby się rym, na którym tym razem też mi zależało ;).

Beezqp napisał(a):
W trzech pierwszych wersach - imiesłowy


Tiamat napisał(a):
Zgadzam się z Beezqpem, że za dużo imiesłowów - imiesłowy zdecydowanie brzmia lepiej po ang i są częściej używane po ang niż po pl.


Ło Jezusicku… Ależ się uczepiliście tych imiesłowów :?… O ile jeszcze potrafiłam zrozumieć Wasze uwagi odnośnie nadmiaru imiesłowów czynnych w TFT, to tu przyznaję, nie do końca rozumiem Wasze nastawienie. Nie wydaje mi się, by obecne w tej strofie imiesłowy bierne były szczególnie rażące, zwłaszcza że granica pomiędzy tym typem imiesłowu a przymiotnikiem jest bardzo płynna…

A swoją drogą, to jak to możliwe, że ja nie wrzuciłam do tej pory poprawionej wersji TFT? Trzeba to szybko naprawić…

Tiamat napisał(a):
Wytłumacz się z "tronu tłumów bozyszcza". "Idol" to bóg,


Szczerze mówiąc, chodziło mi o znalezienie słowa, które by w jakiś sposób łączyło oba znaczenia słowa „idol”. „Bożyszcze” nie jest zapewne optymalnym rozwiązaniem, ale nic innego na razie nie przyszło mi do głowy ;).

Tiamat napisał(a):
Roaming nie równa się błądzić i nie ma takich sugestii w oryginale.


Ujmijmy to tak: to Twoja opinia, Tiamat ;). Moja jest, powiedzmy, nieco inna. Szczególnie odnośnie sugestii błądzenia… ;)

Tiamat napisał(a):
W drugim jednak zostawiłambym "odwagę" z oryginału - dla mnie takie zmiany są nieuzasadnione. W trzecim wersie zmieniłabym nieco szyk - mym odbiciem - czart w biel odziany. Chociaż przyznam, ze słowo czart nie pasuje mi tu w ogóle. (…)Skąd zmiana adresata w ostatnich dwóch wersach Jak czytam oryginał, to ewidentnie to wszystko odnosi się do tej samej osoby


Co do odwagi to chyba masz rację :). Jeśli idzie o 3 wers: nie dam się namówić na żadne poprawki :P. Mnie się „czart” szalenie podoba. A jeśli idzie o ostatnie 2 wersy, to też się zgadzam, że idzie cały czas o tę samą osobę — tyle, że moja pokrętna logika wykoncypowała sobie, iż słowa te skierowane są… do owego odbicia („reflection”) z wersu trzeciego. I wtedy wszystko świetnie pasuje :).

No i to chyba tyle. Tekst Roberta i poprawki do tłumaczeń Beezqpa skomentuję jutro. Coś już dziś nie myślę… Ech :(

PS: aha i jeszcze obiecane wyżej poprawione TFT:

tragedia na dwoje


śpij Edenie śpij i ty
mój upadły synu
spoczywaj w pokoju

niech bólu przyjdzie kres
w marnym życiu tym nie czeka nas nic
jedynie wciąż ta sama szarość zwykłych dni

zabrakło kojącej dłoni
by uleczyć twej duszy chorobę
co szyderstwem jak wodą się poi
i w strumieniu łez moich tonie

u łoża śmierci wśród płonących świec
dwoje w smutku aniołów
złączonych przez niebiosa
złączonych przez śmierć

w czuwaniu tym trwajmy więc
w smutku życie w smutku śmierć
nawet w dumie twej
nie obwiniałam cię

matczyna miłość
poświęceń zna smak
niech sen nas złączy
podzielmy smutek nasz

współczucie nie dla nas
a wieczność to pył
jedna świeca dla każdej niezasłużonej łzy

u łoża śmierci wśród płonących świec
dwoje dusz
i tak wiele słów które trzeba rzec


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 20 gru 2005, o 22:36 
Once
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 28 kwi 2005, o 08:37
Posty: 952
Lokalizacja: Neverland
Stokrotka napisała:

Cytuj:
Tak naprawdę to jedynym sensownym rozwiązaniem, jakie mi odnośnie tego wersu przychodziło do głowy, było „epitafium”. Tyle że „epitafium” nijak nie dało się użyć tak, by zachować przy tym rytm wiersza.


Podoba mi się tutaj to jak zrobił to Robert.

Stokrotka napisała:

Cytuj:
Tiamat napisał:
Roaming nie równa się błądzić i nie ma takich sugestii w oryginale.


Ujmijmy to tak: to Twoja opinia, Tiamat Wink. Moja jest, powiedzmy, nieco inna. Szczególnie odnośnie sugestii błądzenia…


Sorry, ale to nie moja opinia. To opinia słownika i co ważniejsze korpusu j. ang.

Robercie - komentarz do twojego tłumaczenia Crownless jutro. Słowo! (dziś już idę spać)

_________________
Obrazek

Fundacja Azyl


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 20 gru 2005, o 22:43 
End of Innocence

Dołączył(a): 26 kwi 2005, o 20:28
Posty: 778
No dobrze, wg słownika Oxfordu "roam" znaczy "włóczyć się", ewentualnie "przemierzać". "Przemierzać" byłoby zdecydowanie za długie, no a "włóczyć się"? Sama powiedz :P. A poza tym "błądzić" i "włóczyć się" rozumiane jako "snuć się bez celu" (i tak to odbieram w tekście "Crownless") mają dosyć zbliżony zakres znaczeniowy. Tak więc będę obstawać przy "błądzić" ;).


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 20 gru 2005, o 22:45 
Byt Transcendentny
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 27 kwi 2005, o 14:11
Posty: 4678
Lokalizacja: Nie ma na mapach
Cytuj:
Wers, o którym mowa w oryginale brzmi: „a gull in the mud with a broken wing”

Dziwne, w mojej książeczce z Wishmaster'a jest: "gull covered in oil with a broken wing" :?

Co do imiesłowów - razi po prostu to, że co rusz któreś słowo ma tę samą końcówkę [-any].

_________________
Życie to tylko żart, dowcip, i jeśli czujesz się źle, przejmujesz czymś to znaczy, że dałeś się nabrać


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 21 gru 2005, o 09:51 
End of Innocence

Dołączył(a): 26 kwi 2005, o 20:28
Posty: 778
Cytuj:
Cytat:
Wers, o którym mowa w oryginale brzmi: „a gull in the mud with a broken wing”

Dziwne, w mojej książeczce z Wishmaster'a jest: "gull covered in oil with a broken wing" Confused


O vittu perkele, ale plama :oops: :oops: :oops: . Zgadza się, Beezqpie. Tak to jest jak się tłumaczy ze słuchu i z pamięci :P. Punkt dla Ciebie. Skoro jednak, jak już napisałam nie wykorzystałam ropy/błota/innych mazi :twisted: przy "Romanticide", to tutaj pozwoliłam sobie "błota" użyć. Jeśli w razie czego ktoś miałby jakąś sugestię, czym je zastąpić, to niech śmiało ją wrzuca. Ja się idę na chwilę zapaść pod ziemię :P.

Ale co do imiesłowów nie dam się przekonać ;).

EDIT: odnośnie tej mewy nieszczęsnej, to późną nocą przyszło mi do głowy coś takiego:

mewa ze smołą w piórach i skrzydłem złamanym

Może być? :P (i nie ma błota :twisted: :twisted: )


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 21 gru 2005, o 18:18 
End of Innocence

Dołączył(a): 26 kwi 2005, o 20:28
Posty: 778
Znowu ja. Beezqpie, przyjrzałam się proponowanym przez Ciebie poprawkom do własnych tłumaczeń i niniejszym stwierdzam, że większość z nich jest zdecydowanie na plus. Podobają mi się zwłaszcza zmiany w DSC i DBP :). Jedynie co do ostatniej poprawki w "Dead Boy's Poem" miałabym pewne wątpliwości. Wydaje mi się, że w poprzedniej wersji było lepiej. ;)

A teraz zmykam napisać komentarz do "Crownless" Roberta :D.

EDIT: No, komentarz napisany. Oto i on:

Cytuj:
Przed wzrokiem wciąż skryty hołd na jej grobie.


Prawdę powiedziawszy nie do końca przekonuje mnie zestawienie „hołd na jej grobie”. „Hołd” i „grób” niespecjalnie mi się ze sobą kojarzą. Ale że sama też nie wybrnęłam z tego wersu najlepiej, tedy się więcej nie czepiam ;).

Cytuj:
Łódź w dryfie, na rzece - jak zbrodni spowiedź.


„Łódź w dryfie”… Hmmm, troszkę bym nad tym popracowała. „Dryf” kojarzy mi się z większą jednostką pływającą i na większym akwenie ;). Za to „zbrodni spowiedź” jest moim zdaniem świetna :D.

Cytuj:
Jak ptak z jednym skrzydłem, w okowach smoły...


Co do mew, ptaków, smoły i błota na razie wolę się nie wypowiadać ;). Wystarczy, że jedną gafę strzeliłam ;).

Cytuj:
Moje są te ziemie i miecz wbity w głaz.
Mój jest tron, przed którym czołem bije świat.
W mgnieniu oka mogą rozwiać się jak mgła...
Czyżby los wygnańca znów mi przypaść miał?


WOW! Refren rewelacyjny! Brawo! Prawdę powiedziawszy, podoba mi się bardziej niż moja własna wersja ;), szczególnie 2 wers :D.

Cytuj:
Wzorem męstwa dla mnie: żebrak-kaleka.
Mym odbiciem w lustrze: Bies odziany w biel.


Co do „męstwa”, to zgadzałabym się z uwagami Tiamat odnośnie mojego własnego tłumaczenia i jednal skłaniałabym się ku „odwadze”, zwłaszcza że niespecjalnie psuje ona rytm ;). No i ten „bies” nieszczęsny, chyba ciut za bardzo wydumany ;). Chociaż… ja miałam czarta :D.Ale ogólnie muszę powiedzieć, Robercie, że bardzo mi się Twoje tłumaczenie podoba i jak na 2 wieczory roboty wyszło Ci znakomicie. Niemal nie wymaga poprawek. Oby tak dalej ;). I czekam niecierpliwie na "Fantasmic" :D.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 22 gru 2005, o 20:04 
Once
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 28 kwi 2005, o 08:37
Posty: 952
Lokalizacja: Neverland
Tiamat napisała (w sobotę!):

Cytuj:
Robercie - obiecuję skomentować twoje tłumaczenie - dziś juz mi się nie uda, ale jutro...


Przepraszam, Robercie, za to spóźnienie - to wszystko dlatego, że mnie wena tapetotwórcza dopadła i prześladuje ;) Ale już dłużej zwlekać nie będe i spieszę z komentarzem do twojego tłumaczenia Crownless.

Cytuj:
Wygnaniec

I znów los wygnańca przypadł królowej...
Przed wzrokiem wciąż skryty hołd na jej grobie.
Łódź w dryfie, na rzece - jak zbrodni spowiedź.
Wyrocznia ujawnia sekrety mroczne...


Jeśli chodzi o tytuł, to moim faworytem jest wersja Stokrotki, co bynajmniej nie znaczy, że twoja mi się nie podoba. Pierwsze dwa wersy - super. Słowo "wygnaniec" doskonale funkcjonuje także w zwrotkach. Podoba mi się "hołd" w drugim wersie, a to ponieważ monarchom składa się hołd, a skoro tutaj królowa jest wygnana / wygnańcem więc nikt jej jawnie hołdu złożyć nie może - nawet po jej smierci (stąd unseen w oryginale) - taka jest przynajmniej moja interpretacja tego dwuwersu. Trzeci wers mi się nie podoba z dwóch powodów - "łódź w dryfie" brzmi dla mnie nie zręcznie i wprowadzenie znaków przestankowych do tego wersu zakłóciło gładki rytm, tak jakby pocięło wers na kawałki. Fajna zmiana w ostatnim wersie - Wyrocznia zamiast Mistrza Zagadek czy czegoś podobnego - dzięki temu wers jest krótszy i tym samym bardziej dynamiczy.

Cytuj:
I znów los wygnańca przypadł królowi...
Jak ptak z jednym skrzydłem, w okowach smoły...
Samotny wędrowiec, co zgubił drogę...
„Stalą ostrz stal” - rzecze stare przysłowie.


Mamy klamrę 1 wersu z 1 strofy z 1 wersem z 2 strofy - świetnie! Moim zdaniem ptak powinien mieć skrzydło złamane zamiast jednego skrzydła:
Jak ptak w okowach smoły ze skrzydłem złamanym
Ostatni wers - podoba mi się, że słowa tego porzekadła sa napisane w cudzysłowie i jest tam tryb rozkazujący dzięki czemu to rzeczywiście brzmi jak stare przysłowie.

Cytuj:
Moje są te ziemie i miecz wbity w głaz.
Mój jest tron, przed którym czołem bije świat.
W mgnieniu oka mogą rozwiać się jak mgła...
Czyżby los wygnańca znów mi przypaść miał


Nieco skróciłabym pierwszy wers: Me są te ziemie i miecz w skałę wbity. Co ty na to? Drugi wers - całkiem zgrabny, ale też można by go skrócić (imo dynamika tekstu na tym zyskuje): Mój tron, przed którym czołem bije świat. Reszta ok, ale bez fajerwerków.

Cytuj:
Błąkam się po zamkach sięgających gwiazd.
W mej władzy jest wszystko, tylko nie ja sam.
Kresu mojej nocy wreszcie nadszedł czas...


Na temat "błądzenia" nadal nie zmieniłam zdania - patrz mój komentarz do tłumaczenia Stokrotki. Zamki sięgające gwiazd - baśniowe, ładne :) Trzeci wers - też możnaby skrócić: W mej władzy wszystko, tylko nie ja sam. I w ostatnim wersie zmieniłabym nieco szyk: Kresu mojej nocy nadszedł wreszcie czas... - lepiej mi się to czyta w takiej postaci.

Cytuj:
Jeden płatek róży - więcej wart niż ja.
Wzorem męstwa dla mnie: żebrak-kaleka.
Mym odbiciem w lustrze: Bies odziany w biel.
Oczyść swoją duszę; mną - sprzed lat - stań się!


Zrezygnowałabym z myślnika w perwszym wersie - byłby bardziej "gładki, płynny", jesli wiesz co mam na myśli. I jestem za odwagą w wersie 2 (zamiast męstwa) - mała zmiana (odwagi na męstwo), ale imo niczym nieuzasadniona. Nie pochwalam nieuzasadnionych zmian w stosunku do treści oryginału. Dla mnie najważniejsze jest zachowanie jak najwięcej niezmienionej treści oryginału jak to mozliwe. No, ale to już zależy od tego, czym ktos sie kieruje w tłumaczeniu więc nie przejmuj się moim zdaniem. Oj, Bies jest równie niedobry jak Czart Stokrotki :evil: Moja propozycja to po prostu Zły. Ostatni wers - źle się go czyta. Poza tym, uważam, że ten nakaz to jest wewnętrzny nakaz podmiotu lirycznego skierowany do siebie samego - podmiot liryczny pragnie oczyszczenia dla swojej duszy i nakazuje sobie dążenie do tego, chciałby też stać się tym kim kiedyś był - zapewne lepszym / bardziej niewinnym człowiekiem. Dostrzegam w tych wersach motyw "end of innocence", który potem zdominował Century Child.

O matko, jakiego długiego posta popełniłam ;) Ale Robercie - jest coraz lepiej jeśli chodzi o twoje tłumaczenia. To wymaga praktycznie tylko kosmetycznych poprawek. Bardzo sobie cenię to, że zawsze starannie przygotowujesz sobie "warsztat" do tłumaczenia - dzięki temu unikasz wpadek wszelakiego rodzaju.
PS. Dlaczego nie masz żadnego avatarka?
PS 2. Czekam na tłumaczenie FantasMica...

_________________
Obrazek

Fundacja Azyl


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 27 gru 2005, o 14:41 
End of Innocence

Dołączył(a): 26 kwi 2005, o 20:40
Posty: 217
Lokalizacja: Łódź
Dziękuję za uwagi do mojego przekładu "Crownless". :)

Z pewnością dokonam kilku poprawek w tekście, choć nie obiecuję, że będę stawał na głowie, by go idealnie wygładzić i dopieścić. Akurat ten utwór należy do najmniej przeze mnie cenionych w dorobku NW, a w każdym razie najmniej mi się podoba spośród tych, które znalazły się na "Wishmasterze".

Zaś co do "FantasMica"... Z wyjątkiem części I... przekład, który napisałem pod koniec lata, kompletnie mi się nie podoba i na razie nie widzę sensu gdziekolwiek go publikować. :( Jak znajdę nieco więcej czasu, spróbuję nad nim jeszcze popracować...

P.S.: Muszę wykombinować sobie nowy avatar, lecz - najzwyczajniej w świecie - chwilowo brakuje mi pomysłu. :roll: Przy okazji, masz śliczny nowy avatar, Tiamat! :P


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 7 lut 2006, o 16:37 
Once
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 6 wrz 2005, o 17:40
Posty: 774
Lokalizacja: From Ocean Soul
Dobra wrzucam moje tłumaczenie DBP. O matko... Prosze bardzo nie bić.

Poemat zmarłego młodzienca.

W ciszy narodzony.
Wszystko to cisza spowiła.
Najpiekniejszy koncert przyjaciela mego.
Tak wiele do zycia i do smierci zarazem.
Jesli tylko me serce dom posiada.

Wyspiewaj to, czego powiedzieć nie zdołasz.
Zapomnij o tym, czego zagrać nie mozesz.
Pospiesz sie abys zdazył namalowac to wszystko w tych najpiekniejszych oczach.
Wraz z mym poeamatem podazaj. Ta muzyka juz umarla.
-Mój list miłosny do nikogo...

Do swiata lepszego westchnien juz brak.
Gra i słowa. Takie to juz opanowane.
Na zawsze niech we mnie pozostanie choćby muzyki pisanie.
Te wszystkie tak piekne pragnienia nocy...

Pisać aby w cien sie odsunać.
Dla tej dziewicy pisać.
Umrzeć dla tego jedynego ogrodu cudnego.
Stworzyć swe własne królestwo i dotrzeć do madrosci.
Nie powiodło sie zamierzenie Boga.

„Jesli czytasz ten wiersz nie zapamietuj dłoni, która go napisała.
Pamietaj jedynie te wery i smutek zen płynacy.
Płacz lecz raz tylko nie roniac przy tym ni jednej łzy.
Moc swa ofiarowałem lecz to mi tylko skrzydeł dodało.

Dom wygodny. Matki krzatanie. Szansa na wieczne zycie.
Gdzie to stworzenie, co deszczu emocji poszukuje?
Odpowiedzi na to pytanie nie znałem nigdy.
Na dnie mego marnego zycia niech chocby muzyka z pianina płynaca pozostanie.

Naucz mnie swej namietnosci, bo czuje, ze juz odchodzi.
Pokaz mi prawdziwa miłosć i zatrzymaja samotnosć, by nie zdołała nas dotknać.
Tym, którzy mnie kochaja, tak wiele chciałbym ofiarować.
Wybaczcie mi.

Kiedys czas to wszystko opowie (bedzie to gorzka zapłata).
To, ze zyje to nic wiecej tylko wstyd.
Nie ma juz ani mnie ani Ciebie...
Ty... Tak bardzo pragne juz przestac Cie kochać!

Dusza Samotna- Dusza oceanu.

_________________
It's not the monsters under your bed.
It is the Man next dor.
That makes you fear, makes you cry, makes you cry for the child...


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 7 lut 2006, o 18:26 
Byt Transcendentny
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 27 kwi 2005, o 14:11
Posty: 4678
Lokalizacja: Nie ma na mapach
Uh, prosiłaś, by nie bić, ale z tym będzie trudno, niestety...

Cytuj:
Poemat zmarłego młodzienca.

Poemat to długi, wierszowany utwór epicki [mogę się mylić, ale coś w te klocki]. Więc DBP poematem absolutnie nie jest :!: "Poem" to po angielsku po prostu "wiersz". Może nie uczepiłbym się tego gdzieś w środku tekstu, ale w tym konkretnym tytule to tak, jakby nazwać Tuomasa malarzem :roll:
Młodzieniec - ładne słowo, ale nie pasuje do kontekstu. Młodzieniec jawi się nam jako ktoś pełen krzepy, zapału, ochoty do pracy, ktoś, kto zna się już na świecie i raczej trzyma się przyziemnego życia. To już nie jest ta czysta "innocence", jaką ma dziecko...

Cytuj:
W ciszy narodzony.
Wszystko to cisza spowiła.

Drugi wers - ? "Silence full of it" - "cisza pełna tego". To taka antyteza. Coś, jak człowiek starszy od swoich rodziców ;) Cisza niczego nie spowiła, to raczej "to" [jak się potem okaże - koncert] spowiło ciszę.

Cytuj:
Najpiekniejszy koncert przyjaciela mego.
Tak wiele do zycia i do smierci zarazem.
Jesli tylko me serce dom posiada.

Pierwszy wers - yyyy, w żadnym wypadku! "Najpiekniejszy koncert, mój najlepszy przyjaciel" - w takiej wersji to i owszem, nie uczepiłbym się. Ale twoją mogę skomentować tylko 'to nie o to chodziło".
Drugi wers - zarazem - ładne słowo, ale sama budowa linijki już niezbyt... Trochę bym pozmieniał szyk.
Trzeci - "If only my heart had a home" - to jakby westchnienie, "gdyby tylko serce miało jakiś dom...". Znów "to nie o to chodziło".

Cytuj:
Pospiesz sie abys zdazył namalowac to wszystko w tych najpiekniejszych oczach.

to drown - utonąć -_-"

Cytuj:
Wraz z mym poeamatem podazaj. Ta muzyka juz umarla.
-Mój list miłosny do nikogo...

:shock: Pierwszy wers... Cóż, dosł. tłumaczenie, to "Krocz w mej poezji, w tej ginącej muzyce". Drugi, od biedy, może być...

Cytuj:
Do swiata lepszego westchnien juz brak.
Gra i słowa. Takie to juz opanowane.

:shock: :shock: :shock: !!! Pierwszy wers to, w oryginale, zdanie rozkazujące; rada. Brakuje tu tego... Drugi wers - sama przyznasz, że jest bardzo, bardzo sztywny i bez polotu...

Cytuj:
Na zawsze niech we mnie pozostanie choćby muzyki pisanie.
Te wszystkie tak piekne pragnienia nocy...

Eh, źle :( Nie ma nic wspólnego z oryginałem... Jeszcze dałoby się to wybaczyć, gdyby forma była jako taka, no ale...

Cytuj:
Pisać aby w cien sie odsunać.
Dla tej dziewicy pisać.
Umrzeć dla tego jedynego ogrodu cudnego.

"Pisałem o zaćmieniu, pisałem o dziewicy. Umarłem dla 'Pięknej', jedynej w ogrodzie" - to żywcem potraktowane te wersy. Sama porównaj, czy mają coś wspólnego z twoim tłumaczeniem :( Już nie wspomnę o strasznym powtórzeniu "pisać". :? Wiem, że w oryginale jest, ale tam to środek poetycki, a tutaj, hyh...



Cytuj:
Stworzyć swe własne królestwo i dotrzeć do madrosci.
Nie powiodło sie zamierzenie Boga.

W całej tej zwrotce czasowniki są w trybie przeszłym, to 'dokonania' podmiotu lirycznego. Z pierwszego wersu dałoby się jeszcze coś ładnego sklecić [tylko go ukrócić o niepotrzebne słowa, zmienić czas i włala], ale drugi to znowu niezrozumienie oryginału :(

Cytuj:
„Jesli czytasz ten wiersz nie zapamietuj dłoni, która go napisała.
Pamietaj jedynie te wery i smutek zen płynacy.

Wery? :shock:

Cytuj:
Płacz lecz raz tylko nie roniac przy tym ni jednej łzy.

Yyyy, mimo wszelkich starań, nie wiem, o co chodziło. oO A oryginał jest tak prosty, że można to ująć w 3 słowach...

Cytuj:
Moc swa ofiarowałem lecz to mi tylko skrzydeł dodało.

Przekombinowane, imho.

Cytuj:
Dom wygodny. Matki krzatanie. Szansa na wieczne zycie.

Comforting to nie comfortable. To pierwsze to coś w stylu 'kojący, pocieszający' [brakuje mi słowa, ale chyba wiadomo, o co mi chodzi :P].
A "lap" to "uda" [słownik polski nie przewiduje dosłownego tłumaczenia, ale 'brać dziecko na kolana' to właśnie brać dziecko 'on lap'] a nie krzątanie.

Cytuj:
Gdzie to stworzenie, co deszczu emocji poszukuje?
Odpowiedzi na to pytanie nie znałem nigdy.
Na dnie mego marnego zycia niech chocby muzyka z pianina płynaca pozostanie.

Yhm, to już by prędzej pasowało do Nemo, a nie do DBP O_O Zupełnie obce słowa temu utworowi, nie ma tu nic a nic zbieżności z angielskim tekstem.

Cytuj:
Naucz mnie swej namietnosci, bo czuje, ze juz odchodzi.
Pokaz mi prawdziwa miłosć i zatrzymaja samotnosć, by nie zdołała nas dotknać.

Yyy, o ile pierwszy wers można by zaakceptować [po zmienieniu odchodzi na odeszła i wywaleniu 'swej'], to o drugim mogę powiedzieć to samo, co o powyższym.

Cytuj:
Tym, którzy mnie kochaja, tak wiele chciałbym ofiarować.
Wybaczcie mi.

Szyk.

Cytuj:
Kiedys czas to wszystko opowie (bedzie to gorzka zapłata).

Farewell - pożegnanie

Cytuj:
To, ze zyje to nic wiecej tylko wstyd.
Nie ma juz ani mnie ani Ciebie...

"Umieram, by nie zawstydzać ani was ani siebie".

Cytuj:
Ty... Tak bardzo pragne juz przestac Cie kochać!

Dusza Samotna- Dusza oceanu.

No proszę, wreszcie coś za co można pochwalić ;)



-----

Będzie krótko, bo się śpieszę - zanim zabierzesz się za tłumaczenie, to przeczytaj przekłady już umieszczone na naszej stronie [na naszej, bo na wielu innych są tłumaczone... badziewnie]. To pomoże ci zrozumieć tekst i jego przekaz. Poza tym - nad tłumaczeniem trzeba spędzić bardzo dużo czasu [niekiedy kilka dni z rzędu]. Nie wiem, ile siedziałaś nad tym powyżej, ale sądząc po ilości literówek i połkniętych ogonków, to raczej niewiele.

Ok, może coś jeszcze dopiszę, ale na razie muszę iść.

Pozdr.

_________________
Życie to tylko żart, dowcip, i jeśli czujesz się źle, przejmujesz czymś to znaczy, że dałeś się nabrać


Ostatnio edytowano 11 lut 2006, o 12:24 przez Beezqp, łącznie edytowano 2 razy

Góra
 Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku Przejdź na stronę <<  1 ... 10, 11, 12, 13, 14, 15  >>

Strefa czasowa: UTC + 1


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  
cron