[phpBB Debug] PHP Notice: in file [ROOT]/includes/functions.php on line 4655: Undefined index: WHO_WISITED_TODAY
Ocean Souls • Zobacz wątek - Tłumaczenia tekstów z Oceanborn - dyskusje


Zaloguj | Zarejestruj


Strefa czasowa: UTC + 1


Teraz jest 25 wrz 2022, o 16:14




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku Przejdź na stronę <<  1 ... 3, 4, 5, 6, 7, 8  >>
Autor Wiadomość
 Tytuł:
PostNapisane: 1 kwi 2006, o 10:25 
End of Innocence

Dołączył(a): 26 kwi 2005, o 20:40
Posty: 217
Lokalizacja: Łódź
Świrsiostra napisał(a):
....no, i jak tu się porównywac z mistrzem?
Oj tam, proszę Pana, ja sie nie zajmuję tłumaczeniami tak zawodowo jak Pan

Eee, tam... :roll: Po prostu poświęciłem na tłumaczenie trochę więcej czasu i włożyłem w nie dużo serca - ot co!

I tak wiele mu jeszcze brakuje do doskonałości. Stąd też bardzo liczę na konstruktywną krytykę typu post Tiamat powyżej.

Cytuj:
Poza tym chyba rzeczywiscie wzięłam się za zbyt trudny tekst jak dla laika :D

Na początek chyba faktycznie lepiej wziąć się za mniej zawiłe teksty. Tak czy inaczej, nie wolno robić tego "po łebkach"! Jak zauważę u kogoś przejawy zwyczajnego leserstwa i niechlujstwa, będę je z całą surowością tępił! :twisted:

Jeszcze raz pragnę wyrazić swój podziw dla Beezqp-a za jego niezwykłą cierpliwość i wyrozumiałość... :wink:


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 1 kwi 2006, o 10:49 
Byt Transcendentny
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 27 kwi 2005, o 14:11
Posty: 4678
Lokalizacja: Nie ma na mapach
Cytuj:
Jeszcze raz pragnę wyrazić swój podziw dla Beezqp-a za jego niezwykłą cierpliwość i wyrozumiałość... ;)

Ciekaw jestem, czym sobie zasłużyłem :( Weny na tłumaczenia jak nie było, tak nie ma... Zresztą, nie sądzę, bym był w stanie wrócić do takiego trybu życia, w którym się moje prace rodziły ;) No chyba, że jakoś teraz to sobie poustawiam :(


Co do tłumaczenia Świrsiostry - przepraszam, że nie skomentowałem :oops: Na szczęście widzę, że Robert zrobił to za mnie :wink:

Hyh, trzymajcie kciuki za mnie, to może mi wróci talent :(

_________________
Życie to tylko żart, dowcip, i jeśli czujesz się źle, przejmujesz czymś to znaczy, że dałeś się nabrać


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 1 kwi 2006, o 11:12 
Once
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 28 kwi 2005, o 08:37
Posty: 952
Lokalizacja: Neverland
Robert napisał:

Cytuj:
Długo zastanawiałem się nad tym wersem, aż wreszcie doszedłem do wniosku, że jest w nim ukryta pewna gra słów, z której szkoda byłoby zupełnie zrezygnować. Zagadka zawarta w tej linijce brzmi następująco: „Jak to jest możliwe, że ptaki mogą swobodnie szybować po niebie, chociaż jest ono całe upstrzone chmurami?” (tak wygląda właśnie „mackerel sky”!). Dziś każdy wie, że chmury nie stanowią wcale takiej przeszkody, na jaką wyglądają. Ale w dawnych czasach - niekoniecznie!


Hi :P To ma sens - jeżeli spojrzymy na niebo i ptaki z perspektywy dziecka, które w kółko pyta "a dlaczego?".

Robert napisał:

Cytuj:
ak dla mnie ten tekst mocno pachnie przeszłością. Wystarczy spojrzeć na archaizmy językowe, np.: "whither", "whence". Dlatego też z premedytacją umieściłem w swoim przekładzie kilka podobnych wstawek, poczynając od „kędy”. A propos, brzmi ono tak samo „sztucznie” jak... „whither” w oryginale. Wink Nie dam się namówić na „dokąd”, o nie!


Masz rację, a ja mam spaczony umysł. To dziwne, ale archaizmy w ang mnie nie rażą, ale w polskim bardzo :?

Robert napisał:

Cytuj:
Cytat:
"Przyoblekać" łączy się w pl z "szatą", a kształt się przybiera.

Oj, niezupełnie... „Przyoblec” to nie to samo co „przywdziać”!


A gdzie to sprawdziłeś?

Robert napisał:

Cytuj:
Ech. Rolling Eyes Widzę, że dopóki będę obstawał przy mniej sztampowych rozwiązaniach, dopóty moje przekłady będą dla Ciebie wciąż za mało wierne... W przypadku wierszowanych przekładów tekstów piosenek większa jest chyba dowolność doboru słownictwa niż w przypadku tłumaczeń „standardowych”. Nie chcę skupiać się wyłącznie na suchej treści, gdyż ucierpi na tym forma i... oryginalność przekładu.


Ja sie nie upieram przy tym, żeby treść była ważniejsza a=od formy, ale przy tym, żeby pomiędzy nimi była równowaga, której zabrakło we fragmencie tłumaczenia o którym pisałam. Całość tłumaczenia ma być spójna i logiczna.

Robert napisał:

Cytuj:
Cytat:
Ciekawe rozwiązanie - odwróciłes sytuację nieco. Tzn to nie podmiot liryczny w oryginale dotyka, tylko pragnie byś dotknięty. Ale w ogóle w tym fragmencie imo "touch" znaczy nie dotknąć fiz, ale pojąć coś, zająć się czymś.

Jak to? Shocked Przecież tam jest: „I wish to be touched”, a nie: „I wish to touch”!


To ma sens - wbrew pozorom ;) Jeżeli The Riddler to Wszechwiedzący czyli Bóg to można ten wers zrozumieć, że ktoś pragnie, aby Bóg zesłał na niego wiedzę, a mówiąc po naszemu, żeby go oświecił ;), nauczył. Innymi słowy - spłynie na niego łaska Boża dzięki czemu on pojmie niektóre rzeczy. Jest też inna możliwość - że przesadzam z kontekstem religijnym. Taki orzech do zgryzienia...

_________________
Obrazek

Fundacja Azyl


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 1 kwi 2006, o 11:42 
End of Innocence

Dołączył(a): 26 kwi 2005, o 20:40
Posty: 217
Lokalizacja: Łódź
Beezqp napisał(a):
Weny na tłumaczenia jak nie było, tak nie ma... Zresztą, nie sądzę, bym był w stanie wrócić do takiego trybu życia, w którym się moje prace rodziły ;) No chyba, że jakoś teraz to sobie poustawiam :(

A cóż się u Ciebie tak w życiu poprzestawiało, jeśli można spytać?

W moim przypadku sprawa jest - z grubsza mówiąc - sercowej natury... :oops: Dawniej miałem wieczory i weekendy tylko dla siebie (a lonely soul...), stąd też mogłem niemal co dzień płodzić jakiś tekst. Jak zasiadałem do kompa (ze słuchawkami na uszach) o 17:00, to kończyłem nieraz o 24:00. I to z reguły spokojnie wystarczało na napisanie tłumaczenia od początku do końca.

Teraz w zasadzie nie mam wolnych wieczorów, no chyba że moja Lepsza Połowa wyjeżdża na kilka dni w delegację. Wówczas nadrabiam wszelkie zaległości... :wink:

Cytuj:
Hyh, trzymajcie kciuki za mnie, to może mi wróci talent :(

Talent nigdzie Ci się nie zapodział, w to nie uwierzę! :lol:


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 1 kwi 2006, o 12:24 
Byt Transcendentny
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 27 kwi 2005, o 14:11
Posty: 4678
Lokalizacja: Nie ma na mapach
U mnie wygląda to podobnie. Czas od 17 do tej 23 czy 24 można było spokojnie przeznaczyć na jakieś tłumaczenie. Teraz trochę ciężej znaleźć chwilę, kiedy mi się wieczorem nudzi przy komputerze ;) A jeśli już nie mam nic do roboty, to jakoś zawsze czas zmarnuję :(

Poza tym - nawet jeśli myślę o przekładzie jakiegoś tekstu, to zawsze jest to przekład "pod melodię" [vide Two for tragedy, z którego absolutnie zadowolony nie jestem]. Nie potrafię już tak "lać wody", jak wcześniej. Po prostu zacząłem dostrzegać, jak kulawy wtedy jest tekst, jak niezgodny z oryginałem i godny jedynie wstydu :( Napisanie czegoś, z czego byłbym zadowolony i co mobilizowałoby mnie do dalszej pracy - graniczy z cudem. Ot, i sedno mojego zastoju ;) Ale może wiosna pomoże się przełamać... :roll: :(

_________________
Życie to tylko żart, dowcip, i jeśli czujesz się źle, przejmujesz czymś to znaczy, że dałeś się nabrać


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 1 kwi 2006, o 15:30 
Once
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 28 kwi 2005, o 08:37
Posty: 952
Lokalizacja: Neverland
Beezqp napisał:

Cytuj:
Poza tym - nawet jeśli myślę o przekładzie jakiegoś tekstu, to zawsze jest to przekład "pod melodię" [vide Two for tragedy, z którego absolutnie zadowolony nie jestem]. Nie potrafię już tak "lać wody", jak wcześniej. Po prostu zacząłem dostrzegać, jak kulawy wtedy jest tekst, jak niezgodny z oryginałem i godny jedynie wstydu Sad Napisanie czegoś, z czego byłbym zadowolony i co mobilizowałoby mnie do dalszej pracy - graniczy z cudem. Ot, i sedno mojego zastoju


Czyżbyśmy mieli syndrom "perfection - my messanger from hell"?

Mam nadzieję, Beezqpie, że wena cie nawiedzi i to wczesniej niż później. Niektóre twoje tłumaczenia uważam za absolutnie bajkowe, jak np. Sleeping Sun. I czekam na więcej...

_________________
Obrazek

Fundacja Azyl


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 3 kwi 2006, o 14:13 
End of Innocence

Dołączył(a): 26 kwi 2005, o 20:40
Posty: 217
Lokalizacja: Łódź
Dokonałem kilku kosmetycznych poprawek, głównie w szyku... Wciąż nie jestem w pełni zadowolony z osiągniętego efektu, więc z chęcią przyjmę wszelkie uwagi, zwłaszcza te krytycznej natury. :wink:

Wszechwiedzący

Wszechwiedzący, spytaj, skąd
Ptaki mogą wskroś chmur niebem mknąć.
Spytaj, kędy zdąża wiatr.
Gdzież krynica, z której tryska czas?

Każ mi zgadnąć, jaki kształt przybrał nasz świat,
Snuć domysły, czy fantazji granic brak.
Czyż bajek sednem: wpoić dziatwie,
Że sekret spokoju tkwi we śnie?

Gdy marzy ci się
Ten lepszy świat,
W którym już wszystkie odpowiedzi znasz,
Sądzisz, że masz mądrości dar,
Jednak to słodka niewiedza
Kluczem do raju poety.
Wyzwij Wszechwiedzącego, a zobaczysz...

Wszechwiedzący, spytaj, czemu
Każda matka - między niebem a ziemią -
Dłoń dziecka chwilę jeno dzierży,
Zaś serce - wieki. Moja i twa.

Spraw, bym poddał w wątpliwość życia sens -
Po cóż się rodzić i skonać wnet?
Każ mi zgadywać, kim jest Ten,
Co Ojcem i Synem wespół się zwie.

Wszak natura gardzi dziewictwem,
Pragnę tedy dotknięć
-
Nie macek pytań, obiekcji,
Lecz dusz rodem z głębin.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 3 kwi 2006, o 16:16 
Byt Transcendentny
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 27 kwi 2005, o 14:11
Posty: 4678
Lokalizacja: Nie ma na mapach
To ja skomentuję może ;) Przyznam, że nie zagłębiałem się w The Riddler w oryginale [i chyba dobrze, bo pewnie by mi niezbyt poszło ;)], więc napiszę coś stricte o polskiej wersji ;) Zresztą, odnośnie jakości tłumaczenia, temat już został pewnie wyczerpany przez Tiamat ;)


Cytuj:
Wszechwiedzący, spytaj, skąd
Ptaki mogą wskroś chmur niebem mknąć.

Hmm, nie pasuje mi tutaj pytanie "skąd?". Bardziej odpowiednie byłoby "jak" [przynajmniej, jeśli przyjmować opisaną przez ciebie interpretację].

Cytuj:
Spytaj, kędy zdąża wiatr.
Gdzież krynica, z której tryska czas?

Kędy mi się kojarzy bardziej z "którędy" niż "dokąd". W słowniku nie mogłem znaleźć tego słowa, ale jak wynika z kontekstu zdań znalezionych na google, to bardziej znaczy "gdzie" jako określenie konkretnego miejsca, np "Gdzie są moje buty?", "Tam, gdzie nie ma ludzi". Nie jest to czysto określony cel, "dokąd?"


Cytuj:
Każ mi zgadnąć, jaki kształt przybrał nasz świat,
Snuć domysły, czy fantazji granic brak.

Pierwszy wers trochę mało klarownie oddaje oryginał. "Jaki kształt przybrał" może miec dużo szersze znaczenie, niż "płaski czy okrągły?". Tu chodzi o konkretny problem z przeszłości, a twoje tłumaczenie wymaga dodatkowej interpretacji, by na to wpaść...

Cytuj:
Czyż bajek sednem: wpoić dziatwie,
Że sekret spokoju tkwi we śnie?

Oj, zupełnie kuleje mi tu ta "dziatwa".

Cytuj:
Gdy marzy ci się
Ten lepszy świat,
W którym już wszystkie odpowiedzi znasz,
Sądzisz, że masz mądrości dar,
Jednak to słodka niewiedza
Kluczem do raju poety.
Wyzwij Wszechwiedzącego, a zobaczysz...

Trochę nie pasuje mi tutaj jedno, mianowicie "Gdy marzy ci się [...] lepszy świat [...] sądzisz, że masz mądrości dar". Wynika z tego, że tak sądzę właśnie wtedy, kiedy marzy mi się lepszy świat. Wydaje mi się, że tu bardziej chodzi o zależność między wiedzą a szczęściem. Im człowiekowi wydaje się, że jest madrzejszy, tym bardziej "traci raj", szczęście i nadzieję. Podobnie, jak dzieci, które z biegiem czasu zdobywają doświadczenie, stając się dorosłymi.

Cytuj:
Wszechwiedzący, spytaj, czemu
Każda matka - między niebem a ziemią -
Dłoń dziecka chwilę jeno dzierży,
Zaś serce - wieki. Moja i twa.

Świetnie, za wyjątkiem ostatniego wersu. Zupełnie nie podoba mi się w tak dynamicznym tekście kropka nagle w środku wersu. Zresztą, "moja i twa" brzmi bardzo niezręcznie :?

Cytuj:
Spraw, bym poddał w wątpliwość życia sens -
Po cóż się rodzić i skonać wnet?

"Kona" się raczej w mękach, na torturach itp. Tutaj zdecydowanie postawiłbym po prostu na "umrzeć".

Cytuj:
Wszak natura gardzi dziewictwem,
Pragnę tedy dotknięć -
Nie macek pytań, obiekcji,
Lecz dusz rodem z głębin.

Drugi wers zupełnie mi się nie podoba :? Podobnie jak "macki" i "obiekcje"...


Mam nadzieję, że coś pomogłem... ;)

_________________
Życie to tylko żart, dowcip, i jeśli czujesz się źle, przejmujesz czymś to znaczy, że dałeś się nabrać


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 7 kwi 2006, o 11:07 
Once
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 28 kwi 2005, o 08:37
Posty: 952
Lokalizacja: Neverland
Mi sie podobaja te kosmetyczne poprawki w tłum Roberta.

A poza tym - to zgadzam się z Beezqpem. Widac nie wszystko zauważyłam za pierwszym podejściem ;)

EDIT:

Znalazłam kilka fajnych artykułów dotyczących tłumaczenia poezji - podaję linki do tych "mniej naukowych" czyli mniej związanych z teorią tłum a bardziej z praktyką - może się komuś przydadzą jako wskazówki:

http://www.translatum.gr/journal/2/tran ... poetry.htm

i jeszcze np. 5 wskazówek jak tłumaczyć poezję:

http://www.writing-world.com/poetry/liddy.shtml

_________________
Obrazek

Fundacja Azyl


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 11 kwi 2006, o 20:37 
End of Innocence

Dołączył(a): 26 kwi 2005, o 20:28
Posty: 778
Na początek przepraszam, że komentarz zamieszczam dopiero teraz, ale przeprowadzka i okoliczne sprawy z nią związane postanowiły dać mi w kość. Na dodatek wreszcie trza by się wziąć za pracę mgr, nieprawdaż? Niemniej myślę, że znajdzie się teraz więcej czasu niż ostatnio na pisanie konstruktywnych postów ;). Do rzeczy jednak :).

Beezqp napisał(a):
Przyznam, że nie zagłębiałem się w The Riddler w oryginale [i chyba dobrze, bo pewnie by mi niezbyt poszło Wink], więc napiszę coś stricte o polskiej wersji Wink Zresztą, odnośnie jakości tłumaczenia, temat już został pewnie wyczerpany przez Tiamat Wink


Muszę powiedzieć, że jestem w podobnej sytuacji jak Beezqp: właściwie to nie zagłębiałam się w większość tekstów z "Oceanborna" (za wyjątkiem "Gethsemane" i "Sleeping Sun"), toteż swoją recenzję także odniosę przede wszystkim do wersji polskiej. Jeśli więc idzie o szczegóły, to:

Cytuj:
Wszechwiedzący


Powtórzę za moimi poprzednikami: tytuł znakomity! :)

Cytuj:
Wszechwiedzący, spytaj, skąd
Ptaki mogą wskroś chmur niebem mknąć.


Hmmmmm... Właściwie nie jest źle, ale co powiedziałbyś na wariant w rodzaju:

wszechwiedzący spytaj jak
przez sieć chmur mknąć może ptak


Ot, tak mi przyszło do głowy. Może się przyda ;). Pomyślałam, że w ten sposób można by obejść wysunięty przez Tiamat zarzut o "masło maślane" ;).

Cytuj:
Spytaj, kędy zdąża wiatr.


Taka kosmetyczna propozycja... Może "zmierza" zamiast "zdąża"? A "kędy" swoją drogą mnie się bardzo podoba ;).

Cytuj:
Każ mi zgadnąć, jaki kształt przybrał nasz świat,
Snuć domysły, czy fantazji granic brak.
Czyż bajek sednem: wpoić dziatwie,
Że sekret spokoju tkwi we śnie?


Pierwsze dwa wersy moim skromnym zdaniem udały Ci się świetnie :), jeśli jednak idzie o dwa kolejne, to szczerze mówiąc, jakoś mi nie leżą. Nie wiem dokładnie, z czego to wynika, ale coś jest chyba nie tak albo z formą, albo z interpretacją. W każdym razie: czegoś tu brakuje. Przepraszam, że nie potrafię sprecyzować czego, ale naprawdę ciężko mi to określić... :?

Cytuj:
Gdy marzy ci się
Ten lepszy świat,
W którym już wszystkie odpowiedzi znasz,


W powyższym fragmencie proponowałabym dwie kosmetyczne poprawki: mianowicie wykreślenie zbędnych w zasadzie słów "ten" i "już". Poza tym jest bardzo dobrze :).

Cytuj:
Sądzisz, że masz mądrości dar,
Jednak to słodka niewiedza
Kluczem do raju poety.


Sens udało Ci się oddać całkiem trafnie, ale forma trochę kuleje. Przede wszystkim akcenty nie rozkładają się tak, jak trzeba: w słowie "niewiedza" akcent padałby wg Twojej wersji na ostatnią sylabę i zdecydowanie nie brzmi to dobrze. Proponowałabym więc powalczyć jeszcze trochę z tym fragmentem tekstu ;).

Cytuj:
Wyzwij Wszechwiedzącego, a zobaczysz...


Ummmm... A gdyby tak "przekonasz się" zamiast "zobaczysz"? Myślę, że taka interpretacja też byłaby tu jak najbardziej na miejscu :).

Cytuj:
Wszechwiedzący, spytaj, czemu
Każda matka - między niebem a ziemią -
Dłoń dziecka chwilę jeno dzierży,
Zaś serce - wieki. Moja i twa.


Wiem, że miałam nie wgłębiać się w interpretację ;), ale niezbyt pasuje mi tu słowo "jeno" — wydaje mi się, że silnie ogranicza możliwości interpretacyjne i co więcej, nie wiem, czy o ten kierunek interpretacji tu chodziło. Poza tym miałabym pewną wątpliwość co do ostatniego wersu: jakoś zawsze wydawało mi się, że użyte w nim zaimki odnoszą się raczej do serc niż do matek — no ale mogę się mylić ;).

Cytuj:
Wszak natura gardzi dziewictwem,
Pragnę tedy dotknięć -
Nie macek pytań, obiekcji,
Lecz dusz rodem z głębin.


Będę szczera, Robercie: ta strofa w Twoim tłumaczeniu zupełnie do mnie nie przemawia :( . Chyba czeka Cię nad nią jeszcze trochę pracy... Choć muszę przyznać, że akurat te cztery wersy to naprawdę ciężki orzech do zgryzienia... ale mam nadzieję, że uda Ci się je ująć lepiej ;). Aha, i odnośnie ostatniego wersu: sądzę że tutaj — paradoksalnie — najwłaściwsze mogłoby być tłumaczenie "Dusza Oceanu" ;). No, ale wszystko zależy od Ciebie, oczywiście :).

To tyle z mojej strony, mam nadzieję, że mój spóźniony komentarz na coś się przyda i następnym razem obiecuję napisać szybciej :).

PS: Tiamat, dzięki za linki do artykułów, przejrzę sobie w wolnej chwili :).


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 11 kwi 2006, o 21:30 
End of Innocence

Dołączył(a): 26 kwi 2005, o 20:40
Posty: 217
Lokalizacja: Łódź
Dzięki za wszystkie uwagi i podpowiedzi! :)

Cały czas kombinuję, jak sensownie poprawić swój przekład, ale wciąż nie mogę uzyskać satysfakcjonującego efektu.

Niektóre fragmenty doprowadziłem już chyba do akceptowalnej postaci (te zamieszaczam poniżej), natomiast nad pozostałymi nadal się głowię... :(

Wszechwiedzący, spytaj, dlaczego
Chmury nie bronią ptakom mknąć przez niebo.
Spytaj, dokąd zmierza wiatr.
Gdzież krynica, z której tryska czas?

Gdy marzy ci się
Lepszy świat,
Ten, w którym wszystkie odpowiedzi znasz,
Sądzisz, że masz dar mądrości,
Jednak to w słodkiej niewiedzy
Klucz do raju poety.
Wyzwij Wszechwiedzącego - przekonasz się.

Wszechwiedzący, spytaj, czemu
Wszystkie matki - między niebem a ziemią -
Chwilę dzierżą dzieci swych dłonie,
Zaś serca - wieczność, twoje i moje.

Spraw, bym poddał w wątpliwość życia sens -
Po cóż się rodzić i umrzeć wnet?
Każ mi zgadywać, kim jest Ten,
Co Ojcem i Synem wespół się zwie.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 12 kwi 2006, o 09:44 
Once
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 28 kwi 2005, o 08:37
Posty: 952
Lokalizacja: Neverland
Robercie - no, teraz jest znacznie lepiej. Na pewno resztę fragmentów też uda ci się z czasem wygładzić.

Mam taką luźną sugestię dla tłumaczących. Robert wczesniej napisał, że np. pisze jakieś tłumaczenie jednego wieczora w ciągu kilku godzin np. Robert nie napisał czy potem uznaje tłum za gotowe i wrzuca je na forum czy nie, ale mniejsza o to. Zmierzam do tego, że dobrym sposobem na to, żeby uniknąć jakis małych wpadek, np. stylistycznych, jest odłożenie tłum "do szuflady" na dwa, trzy dni - tak żeby trochę zapomnieć co się tam napisało, a następnie sięgnąć po to tłum i analizować je od nowa, ale nie jako tłum w konfrontacji z oryginałem tylko jako tekst, który dla jakiejś grupy odbiorców nie znającej języka oryginału spełniałby funkcje oryginału. I teraz tak: tłum ma samodzielnie funkcjonowac jako spójny, logiczny tekst, wolny od błędów językowych. Takie błędy, ale też potknięcia stylistyczne, czy tez w ogóle jakies inne rozwiązania jak cośtam przetłumaczyć najlepiej jest widać właśnie jak się trochę odczeka i spojrzy na tekst na świeżo.

Aha, mam nadzieję, że rozumiecie, że chcę pomóc a nie się wymądrzać. ;)

_________________
Obrazek

Fundacja Azyl


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 16 kwi 2006, o 08:28 
End of Innocence

Dołączył(a): 26 kwi 2005, o 20:40
Posty: 217
Lokalizacja: Łódź
Tiamat napisał(a):
Robert wczesniej napisał, że np. pisze jakieś tłumaczenie jednego wieczora w ciągu kilku godzin

Pisałem te słowa w nieco innym kontekście. Chodziło mi o to, że kiedyś miałem naprawdę dużo wolnego czasu i mogłem cały wieczór (kilka godzin pod rząd) siedzieć nad tłumaczeniem jakiegoś tekstu. Natomiast obecnie nie mam takiej możliwości, wskutek czego praca nad przekładem ulega znacznemu rozciągnięciu w czasie. A to wcale nie jest takie dobre, wbrew pozorom! Koniec z pisaniem w przypływie weny. Zamiast tego - żmudna dłubanina... :(

Cytuj:
Robert nie napisał czy potem uznaje tłum za gotowe i wrzuca je na forum czy nie, ale mniejsza o to. Zmierzam do tego, że dobrym sposobem na to, żeby uniknąć jakis małych wpadek, np. stylistycznych, jest odłożenie tłum "do szuflady" na dwa, trzy dni - tak żeby trochę zapomnieć co się tam napisało, a następnie sięgnąć po to tłum i analizować je od nowa, ale nie jako tłum w konfrontacji z oryginałem tylko jako tekst, który dla jakiejś grupy odbiorców nie znającej języka oryginału spełniałby funkcje oryginału.

Chcesz powiedzieć, że się ciut pospieszyłem z publikacją swojego tekstu na forum? Rozumiem... :(
Zauważ jednak parę istotnych szczegółów. Po pierwsze, bardzo trudno jest obiektywnie ocenić swoje własne wypociny. Po drugie, w temacie był już nielichy zastój...

Cytuj:
Aha, mam nadzieję, że rozumiecie, że chcę pomóc a nie się wymądrzać. ;)

Dobra, dobra... :roll: Już każdy wie, co miałaś na myśli! :evil:


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 16 kwi 2006, o 08:39 
Once
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 28 kwi 2005, o 08:37
Posty: 952
Lokalizacja: Neverland
Robert napisał:

Cytuj:
Chcesz powiedzieć, że się ciut pospieszyłem z publikacją swojego tekstu na forum? Rozumiem... Sad
Zauważ jednak parę istotnych szczegółów. Po pierwsze, bardzo trudno jest obiektywnie ocenić swoje własne wypociny. Po drugie, w temacie był już nielichy zastój...


Nie, nie to chciałam powiedzieć. :evil: To była ogólna sugestia do wszystkich, nie tylko do ciebie, a może przede wszystkim do osób, które niedawno zaczęły tłumaczyć, jak np. Świrsiostra.

Właśnie chodziło mi o to, że łatwiej jest obiektywnie ocenić swoje wypociny jak się je na jakiś czas odłoży i potem spojrzy się na nie "świeżym okiem".

Robert napisał:

Cytuj:
Cytat:
Aha, mam nadzieję, że rozumiecie, że chcę pomóc a nie się wymądrzać. Wink

Dobra, dobra... Rolling Eyes Już każdy wie, co miałaś na myśli!


Przykro mi, że tak o mnie myślisz.

_________________
Obrazek

Fundacja Azyl


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 19 kwi 2006, o 07:36 
End of Innocence

Dołączył(a): 26 kwi 2005, o 20:40
Posty: 217
Lokalizacja: Łódź
Tiamat napisał(a):
Właśnie chodziło mi o to, że łatwiej jest obiektywnie ocenić swoje wypociny jak się je na jakiś czas odłoży i potem spojrzy się na nie "świeżym okiem".

Czasem i to nie wystarcza. Niekiedy naprawdę potrzebny jest jakiś impuls z zewnątrz, t.zn. pomoc innych osób...

Cytuj:
Przykro mi, że tak o mnie myślisz.

Problem od początku polega na tym, że wybrałaś bardzo komfortową rolę - osoby, która wyłącznie recenzuje, a nie prezentuje swoich własnych propozycji. W moim odczuciu, zamiast się rozwodzić nad niedostatkami czyjegoś przekładu, najlepiej pokazać, jak by się go samemu napisało. I tak też z reguły czynię. Narażając się na krytykę, jak łatwo zauważyć... :?

Na stronie, do której link podałaś wcześniej, jest za dużo frazesów (w stylu: "Poznaj autora wiersza, napisz do niego list..."), a za mało praktycznych wskazówek. W teorii, to wszystko pięknie wygląda... :(


Góra
 Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku Przejdź na stronę <<  1 ... 3, 4, 5, 6, 7, 8  >>

Strefa czasowa: UTC + 1


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  
cron