[phpBB Debug] PHP Notice: in file [ROOT]/includes/functions.php on line 4655: Undefined index: WHO_WISITED_TODAY
Ocean Souls • Zobacz wątek - Tłumaczenia tekstów z Dark Passion Play - Dyskusje


Zaloguj | Zarejestruj


Strefa czasowa: UTC + 1


Teraz jest 1 paź 2022, o 14:51




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku Przejdź na stronę 1, 2, 3, 4, 5 ... 16  >>
Autor Wiadomość
PostNapisane: 27 wrz 2007, o 21:34 
From Wishes to Eternity
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 23 maja 2005, o 14:05
Posty: 492
Lokalizacja: Białystok
Jako że możemy cieszyć się nowym albumem proponuję wrzucanie swoich tłumaczeń utworów do tego tematu. Wiem że spotkają się one z krytyką, jednak mam nadzieję że wielu forumowiczów postara się o własne interpretacje tekstów Tuomasa. Zasady umieszczania tłumaczeń są podobne jak w przypadku poprzednich albumów.

_________________
You believe but what you see
You receive but what you give


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 28 wrz 2007, o 21:42 
Dark Passion Play
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 10 maja 2007, o 18:25
Posty: 1674
Przynajmniej ja, nie podejmę się tłumaczenia tekstów :) Nie znam tak dobrze polskiego ;) :D Poczytam jak inni się wysilili :)

_________________
Obrazek


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 28 wrz 2007, o 21:45 
Byt Transcendentny
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 27 kwi 2005, o 14:11
Posty: 4678
Lokalizacja: Nie ma na mapach
Bardzo, bardzo bym chciał, ale nie wiem, jak to będzie...

Wszyscy ludzie, którzy mi pomagali w pracy, gdzieś poznikali... Poza tym - na razie nawet tych tekstów na oczy nie widziałem, więc nie oceniam jeszcze skali ich złożoności, że o interpretacji nie wspomnę ;) Może... kiedyś. Jak wszystko...

_________________
Życie to tylko żart, dowcip, i jeśli czujesz się źle, przejmujesz czymś to znaczy, że dałeś się nabrać


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 28 wrz 2007, o 21:47 
Dark Passion Play
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 10 maja 2007, o 18:25
Posty: 1674
Powinieneś spróbować :D Teksty są dość trudne. Niektóre słowa ciężko przetłumaczyć. W szczególności w Master Passion Greed ;)

_________________
Obrazek


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 29 wrz 2007, o 10:32 
Angels Fall First
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 27 maja 2007, o 15:07
Posty: 70
Lokalizacja: z Nikąd
Niech ktoś spróbuje, proszę. Rozumiem co 4 słowo i nie znam sensu... nigdzie tłumaczeń nie mogę znaleźć więc może tutaj ktoś przetłumaczy... Żeby wiedzieć tak mniej więcej o co chodzi :)


Ostatnio edytowano 29 wrz 2007, o 10:32 przez Anette, łącznie edytowano 1 raz

Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 29 wrz 2007, o 12:08 
Angels Fall First

Dołączył(a): 27 wrz 2007, o 09:33
Posty: 41
Lokalizacja: Białystok
To jeden z moich ulubionych... 7 Days to the Wolves!!!
HOWL!!!! :wink:




Wilki, moja milość, przybędą
Zabiorą nas do domu, gdzie proch był niegdyś człowiekiem
Czy istnieje życie przed smiercią?
Czy tęsknimy zbyt mocno?

Siedem dni do wilków
Gdzie będziemy, gdy przybędą?
Siedem dni do trucizny
i miejsca w niebie
Czas juz się zbliża
Nadchodzą by nas zabrać

Oto moja swiątynia wyboru
ostatni napój i smierć w ostatnim poświęceniu
A z resztą muszę Ci powiedzieć
Będę śnił jak bóg
i cierpiał jak wszystkie martwe dzieci


To właśnie tu Drogi bohaterów i tchórzy się rozchodzą

Pal ognisko, ucztuj
goń duchy, ulegnij
wybierz najmniej uczęszczaną drogę
opuść miasto głupców
uwlonij każdego poetę

bohater
tchórz
nigdy więcej...




Sorki za ewentualne błędy. Starałam się jak najlepiej :)

[ Dodano: Sob Wrz 29, 2007 2:59 pm ]
The Poet and the pendulum

koniec
Smierć pisarza
Ostrze spadło na niego
Zabrało do białej krainy empatii, niewinności
Łąk Niebieskich Poetów

Marzyciel i wino
Poeta bez rymu
wdowi pisarz rozdarty przez kajdany piekieł
ostatni doskonały wers
jest wciąż stara pieśnią
O, Chryste jak ja nienawidzę tego, czym się stałem
zabierz mnie do domu

Uciekaj
Biegnij
Odleć
Sprowadź mnie na manowce do kryjówki marzycieli
Nie mogę płakać- ramiona płaczą głośniej
nie mogę umrzeć- ja, dziwka zimnego świata
Wybacz mi, bo mam dwie twarze
jedna dla świata
Jadna dla "Boże, zbaw mnie"
Nie mogę płakać- ramiona płaczą głośniej
nie mogę umrzeć- ja, dziwka zimnego świata

Mój dom był nareszcie na niebieskich łąkach
ryzyko coraz bardziej wypełniało dni
Każdą usmiechniętą twarzą
Proszę, nie chcę więcej slów
tych z siódmego piekła
nie chcę więcej, proszę, powiedz
Kiedy przeminęło moje serce
zabierz mnie do domu

Roziskrz krajobraz dziecinnymi kłamstwami
Upadłem przygnieciony pięknem
Koniec, jestem wolny
Otul mnie
Smutkiem
Wilekością
Promieniem
Jedna noc króluje Podróży w czasie
Zobacz je, Światłości

Siedział na brzegu i łudził się nadzieją
Tych samych wierzeń
Błękitne niebo
Światłość Cię wybrała
ukazała nadzieję

boję się, tak się boję
gwałtu raz po raz
Wiem, umrę samotnie, ale kochany
żyjesz dość dlugo by znać odgłosy strzelb
dośc długo by krzyczeć
i jeśli chcesz
żyj tak długo dopóki nie zdradzą cię przyjaciele
Przez lata byłem obnażany na tym ołtarzu
a teraz mam 3 minuty, by odejść
Mam tylko nadzieję, że fala dopadnie mnie pierwsza
i da mi śmierć
taką, jakiej oczekjuę

Światło poranka na tym ołtarzu
Przypomina sztukę mrocznej namietności
wystawioną przez jego bezwstydnych przyjaciół
Przeklinających go

Dzisiaj, w roku Pańskim 2005
Tuomas został wezwany przez świat
By do końca tego pięknego dnia przestał płakać
muzyka, którą pisał
w długotrwałym bólu
o odnalezionej ciszy
gdy chodził martwy lecz usmiechnięty
z tysiącem stron wymazanego tekstu

ratuj mnie

SKradziono mi słońce- twoje życie
oh, kiedy to stałaś sie taka zimna?
ostrze będzie wciąż opadać w dol
to czego potrzebujesz to poczuc moją miłość
poszukuj piękna, znajdź swój brzeg
Spróbuj ocalic miłość, nie krwaw więcej
Masz w sobie oceany
w końcu zawsze będę Cię kochał...

_________________
Without you the Poetry in me is dead....


Ostatnio edytowano 29 wrz 2007, o 13:12 przez To Die For, łącznie edytowano 1 raz

Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 29 wrz 2007, o 14:21 
Once
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 27 mar 2007, o 15:56
Posty: 1062
Lokalizacja: Kraków
O razu mowie,ze nie znam sie na tlumaczeniach i sie tym nie zajmuje,ale nie wiem czemu wkurza mnie kawalek "Nie mogę płakać- ramiona płaczą głośniej" :roll: Wiem,ze takie jest doslowne tego tlumaczenie,ale brzmi to wg mnie kiepsko :)
A tlumaczenie do TP&TP naprawde bardzo dobre,tzn. mnie sie podoba :wink:


Ostatnio edytowano 29 wrz 2007, o 14:25 przez Sergio, łącznie edytowano 1 raz

Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 29 wrz 2007, o 14:44 
Angels Fall First

Dołączył(a): 27 wrz 2007, o 09:33
Posty: 41
Lokalizacja: Białystok
Taaa, bo to w sumie tak doslownie jest. Też mi sie to wydawało dziwne, ale jak napisał, tak przetlumaczyłam. Z drugiej strony poezja nigdy nie jest doslowna, każdy interpretuje po swojemu.

_________________
Without you the Poetry in me is dead....


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 29 wrz 2007, o 21:15 
Wishmaster
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 6 gru 2006, o 20:25
Posty: 370
Lokalizacja: z winiarni
moze jakas inna metafore tu wprowadzic? nigdy nie tlumaczylem teksto, ale jak znajde chwilke to sie postaram cos przetlumaczyc i podesle wam. ocenicie jak mi wyszlo


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 29 wrz 2007, o 21:20 
Byt Transcendentny
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 27 kwi 2005, o 14:11
Posty: 4678
Lokalizacja: Nie ma na mapach
Chętnie bym skomentował, ale, jak już mówiłem, nie znam tekstu oryginałów ani też ich wydźwięku, więc byłoby ciężko... Ale wygląda mi to na tłumaczenie "zbyt dosłowne" - jakby... za dużo słownika a za mało myślenia ;) Bez urazy, oczywiście...

_________________
Życie to tylko żart, dowcip, i jeśli czujesz się źle, przejmujesz czymś to znaczy, że dałeś się nabrać


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 29 wrz 2007, o 22:24 
Once

Dołączył(a): 8 maja 2007, o 13:26
Posty: 1000
Beez - powiem Ci, że jako skrajny ścisłowiec nienawidzę sytuacji, gdy szukam tłumaczenia jakiegoś tekstu, a tu jakiś "chómanista" tłumaczy to w sposób skrajnie odbiegający od dosłowności. Niby wszystko pisze jak pisze, ale nic nie wiadomo. Ogólnie mówiąc humaniści mają tą tendencję, że mielą językiem i mielą, i mielą, a ścisłowiec użyłby do tego jednego czy dwóch zdań. Oczywiście każdy teraz mi może powiedzieć "czemu sobie sam nie przetłumaczę?" - powód - brak czasu xD, mam własną kapelę na głowie.


Ostatnio edytowano 29 wrz 2007, o 22:26 przez Obywatel_LutZek, łącznie edytowano 1 raz

Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 29 wrz 2007, o 22:35 
Angels Fall First

Dołączył(a): 27 wrz 2007, o 09:33
Posty: 41
Lokalizacja: Białystok
Hmm, nie czuję się urażona! Utwór tylko PRZETŁUMACZYŁAM, a między tłumaczeniem a interpretacją jest zasadnicza różnica. Hehe, poczułam się jak bezmyślny translator (ten komputerowy) :)
Nawiasem mówiąc chyba inaczej niż dosłownie nie było by dobrze. Jak można przetłumaczyć coś "niedosłownie"? Przecież ten, kto ni w ząbek angielskiego nie zna, nie chwyci sensu, jak się zacznie owijać w bawełnę tylko po to, by nie było jak ze słownika.
Nie tłumaczyłam tego na swój użytek, tylko dla osób które nie znają angielskiego :)
A ze słownika wyjęłam może 2 słowa :)
Ufff, nie jest łatwo przełożyć Najtłiszów. Starasz się, a tu jeszcze miażdżąca krytyka :|

Ale dam wam kolejny powód do ponarzekania :mrgreen:

FOR THE HEART I ONCE HAD

Dziś niebo jest daleko od miejsca,
które niegdyś zwałem domem
Serce dziecka, ostatnie westchnienie
gdy kolejna miłość marznie

Kiedyś moje serce biło w rytmie
spadającego śniegu
teraz płynie poczerniała rzeka
strumień stopniałego dziewiczego śniegu

Dla serca, którego nie będę nigdy miał
Dla dziecka, które odeszło na zawsze
Muzyka płynie, bo tęskni
za sercem, które kiedys miałem

Żyjące dziś bez drogi
do pojęcia ciężaru świata
wyblakłe i rozdarte
stare i opuszczone
moje słabe i żyjące w nadziei serce

Dla dziecka,
Dla światłości
Dla serca, które kiedyś miałem
będę wieszczył i wierzył w to,
czym mógłbym kiedykolwiek być

Czas nie wyleczy blizn Martwego Chłopca
Czas zabije



.... a tak w ogóle, to może ktoś by spróbował coś przetłumaczyć? Porównalibyśmy wersje :)

_________________
Without you the Poetry in me is dead....


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 29 wrz 2007, o 23:39 
Byt Transcendentny
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 27 kwi 2005, o 14:11
Posty: 4678
Lokalizacja: Nie ma na mapach
LutZek - zależy, jak chcesz odebrać dany utwór. Generalnie, to ktoś pisząc tekst zazwyczaj chce mu nadać głęboki wymiar. I w oryginale taki on jest, ale przekład już tego nie oddaje. Czy twoim zdaniem to w porządku? Jeśli nie wiem, co znaczy dane zdanie, to szukam kluczowych słówek w słowniku i staram się domyśleć a nie szukam tłumaczenia w necie. Bo takie "suche" tłumaczenie nie oddaje nic, a właśnie tylko zastępuje grzebanie w słownikach [nie mówię tu oczywiście o powyższych tekstach, a o tych, które dane mi było wcześniej czytać; sztandarowy przykład to "jestem edredonem pokrytym ropą" w przekładzie Romanticide - nóż się w kieszeni otwiera]. Tłumaczenie powinno się czytać tak lekko jak prawdziwy tekst. Słowa powinny być łagodne, tam gdzie w oryginale są łagodne i coraz mocniejsze wraz ze stopniowaniem napięcia w angielskiej wersji. Musi oddawać smutek, nienawiść, ironię. Nie możesz przetłumaczyć delikatnego "wish you were here..." na "chcę żebyś tu była...", bo to zupełnie nie ten klimat, mimo, że jest dosłowne! Za to, np. "Dlaczego cię tu nie ma...?" już nie jest dosłowne, ale czuć to westchnienie, nawet trochę zarzut. A to dla właśnie twórcy było najważniejsze, a nie to, w jakie słowa to ubierze. I pisząc tłumaczenie należy to mieć przede wszystkim na uwadze. Oczywiście przy tym trzeba jeszcze tłumaczyć w miarę wiernie, nie narzucać interpretacji, a hardkorowcy mogą jeszcze próbować utrzymywać tę samą liczbę sylab, rozkład akcentów, rymów, nawet brzmienie poszczególnych wyrazów. A przede wszystkim - łapać i analizować każdą niezrozumiałą myśl, bo nikt jej tam nie umieścił przypadkiem. Szukać kontekstu, powiązań, odwołań, symboli - i je również przełożyć tak, by czytający tekst polski także miał szansę na nie zwrócić uwagę. Żeby była jasność - nie mam nawet zamiaru udawać, że spełniam powyższe wymagania; po prostu pracując nad tłumaczeniami przez jakiś czas, taka wizja "idealnego przekładu" mi się wyklarowała.


To Die For - jak już wspomniałem, nie pisnę ani słowa krytyki pod adresem twoich tłumaczeń i już wytłumaczyłem, dlaczego ;) Jednak takie fragmenty jak "wdowi pisarz rozdarty przez kajdany piekieł" [wdowi pisarz? cóż to oznacza?] czy "Żyjące dziś bez drogi do pojęcia ciężaru świata" dały mi podstawę do napisania, że są trochę zbyt dosłowne i słownikowe, przez co gubią sens [zapewne w tym drugim jest słówko "way", oznaczające nie tylko drogę ale i sposób; zaprzeczenie no way równie dobrze może oznaczać "brak szans" i to zapewne o to chodziło, a nie o brak drogi - mam nadzieję, że widać, o co mi chodzi ;)]. Ale spoko, nic nie zamierzam krytykować, tym bardziej, że sama wiesz, jakie masz intencje w tworzeniu tych tłumaczeń :)

_________________
Życie to tylko żart, dowcip, i jeśli czujesz się źle, przejmujesz czymś to znaczy, że dałeś się nabrać


Ostatnio edytowano 30 wrz 2007, o 01:16 przez Beezqp, łącznie edytowano 2 razy

Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 30 wrz 2007, o 15:36 
Angels Fall First
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 18 maja 2006, o 09:15
Posty: 54
Lokalizacja: vyszkow
Ja tak na szybko wrzucę na razie tylko tłumaczenie (Amaranth, "zrytmizowany" z muzyką), a skomentuję później :)

Amaranth
SZKARŁAT


Imię doskonałe ma
Lecz wątpi sercem swym
I sam bez siebie trwa

Wojna pomiędzy nim a dniem
Winę ktoś musi nieść
Gdy koniec, mało zdziała sam

Wierzysz w to, co ujrzysz sam
Dane tobie, co sam dasz…

Pieszczota dla Niewiędnącego
W sercu: deszcz – łzy śnieżnobiałego smutku
Pieszczota dla szkarłatu skrytego
W ziemi gdzie świt budzi dzień

Z dala od tułaczej sfory – gdzieś
Mgnieniem czasu dane jest,
Tym co mają odwagi dość…

Wierzysz w to, co ujrzysz sam
Dane tobie, co sam dasz…

Pieszczota dla Niewiędnącego
W sercu: deszcz – łzy śnieżnobiałego smutku
Pieszczota dla szkarłatu skrytego
W ziemi gdzie świt budzi dzień

Sięgać, błądzić za nietkniętym czymś,
Słuchać głosów Niegasnącego wołania…

Pieszczota dla Niewiędnącego
W sercu: deszcz – łzy śnieżnobiałego smutku
Pieszczota dla szkarłatu skrytego
W ziemi gdzie świt budzi dzień


I interpretacja napisana jakiś czas temu:
No tak - generalnie kiedy pierwszy raz oglądałem teledysk to miałem już w głowie tłumaczenie - i jakąś tam wizję - stąd też tak mocno na mnie zadziałały te obrazki...
Bo teledysk baardzo pogłębia interpretacyjne tekst - pasuje do niego idealnie, momenty dobrane są naprawdę mistrzowsko... (co prawda ja rozumiałem tekst bardziej "ogólnie", ani myślałem o historii z Aniołem)
Nie wiem też jak to było z całym tym przedsięwzięciem teledyskowym, ale reżyser wykonał kawał twórczej roboty, rozszerzając historię do opowieści o zranionym Aniele z obrazu.
Tytułowy "Amaranth", schwycona kropla w ostatniej scenie, jak i "Amaranth" - Anioł, a do tego okładkowy "Amaranth" - Kwiat w głębinie - to jak dla mnie symbol który można rozumieć na bardzo wiele sposobów, ale o tym dalej...

W świetle teledysku, ta kropla schwycona przez dwóch mieszkańców wioski, o których mówi jak sądzę ten fragment:

"Apart from wandering pack
In this brief flight of time we reach
for ones, whoever dare..."

"Z dala od tułaczej sfory, gdzieś
Mgnieniem czasu dane jest
Tym co mają odwagi dość..."

ta szkarłatna łza jest oderwaniem od rzeczywistości, drogą do marzeń, chwilą którą zapamiętają i będą pielęgnować w sercu. Amaranth, który być może ktoś inny odkryje w ich sercach. Oni odważyli się spostrzec Anioła, odważyli się sprzeciwić powszechnie panującemu przekonaniu i podejściu ludzi (w tym przypadku -bo chodzi o teledysk- podejściu ludzi z wioski) które to oddaje fragment

"You beleve but what you see
You receive but what you give"

"Wierzysz w to co ujrzysz sam,
Dane tobie co sam dasz..."

(przyzwyczajenie do normalności, brak wybiegania wyobraźnią czy też jakaś bardziej kreatywna/hmm otwarta "wiara")

Teraz można wrócić do początkowych strof, które już takie jednoznaczne nawet w ujęciu teledysku nie są. Podoba mi się interpretacja o Aniele, który został ukarany za coś, czego być może nie zrobił, bądź też ukarany niesłusznie/niesprawiedliwie, pozbawiony wzroku i wygnany na Ziemię... Wygnany, czy też świadomie wybierający wygnanie, sprzeciwiający się tym samym zasadom/swojej naturze i ostatecznie pozbawiony wzroku. Fragment:

"Baptised with a perfect name
The doubting one by heart
Alone without himself"

"Imię doskonałe ma
Lecz wątpi sercem swym
I sam bez siebie trwa"

imo pokazuje już ogólnie kogoś kto posiadając "perfect name", czyli ktoś dajmy na to, względnie szczęśliwy, mający wszystko fizycznie (?)... traci wiarę, gubi sens, zaczyna się w pewnym momencie czuć samotny, wewnętrznie rozbity. Ogarnia go rozpacz (powodów może być wiele...)

"War between him and the day
Need someone to blame
In the end, little he can do alone"

"Wojna pomiędzy nim a dniem
Winę ktoś musi nieść
Gdy koniec, mało zdziała sam"

W utworze stan jego ducha porównany jest do nocy (wojna toczy się zazwyczaj między nocą/mrokiem a dniem/jasnością-świtem). Ostatecznie w swojej słabości nic nie może zrobić.
I tutaj kluczowa sprawa - czemu jest sam...?
Jaki był, biegnąc dalej w interpretacja może wierzył dopiero wtedy gdy ujrzał podobnie jak nowotestamentowy Niewierny Tomasz. Być może nie miał nic z siebie dla innych, więc nic też nie otrzymywał.

"Need someone to blame"
"Winę ktoś musi nieść"

można rozumieć co najmniej na dwa sposoby, że ktoś/świat/ludzie obwinili niesłusznie jego (wg. historii Anioła) albo też, że w chwilach samotności/trudu człowiek, który stracił nadzieję będzie szukał ukojenia w obwinianiu innych za swój stan, lecz to nie przyniesie mu ulgi (ew. wyrzuty sumienia...)

Ostatecznie jednak jest nadzieja, pieszczona w naszym wnętrzu: hmm, może myśl, może wspomnienie chwili, może osoba, która Nieśmiertelnie i Niezniszczalnie, tak jak Niewiednący kwiat będzie dla nas tą Krainą Świtu. Amaranth: Szkarłat, Czerwień, kolor namiętności, kolor ognia, życia, uczuć. Symbol? czegoś co wyjątkowe, nietknięte (przez innych/zło/czy nawet nietknięte przez nas samych) Jest głęboko ukryty, na dnie (naszej duszy czy też mrocznego oceanu świata?) pośród ciemności - to zwiastun świtu.
Jego wspomnienie/obraz to deszcz smutku, ale deszczu wywołanego pięknem, śnieżnobiałe łzy w sercu spowodowane uczuciem piękna... bardzo dziwny stan. (ale komu się nie zdarzyło płakać ze szczęścia, i przecież Piękno bywa smutne)

"Apart from wandering pack
In this brief flight of time we reach
for ones, whoever dare..."

"Z dala od tułaczej sfory, gdzieś
Mgnieniem czasu dane jest
Tym co mają odwagi dość..."

Tylko samotnie, w oderwaniu od codzienności możemy dojrzeć - w ulotnej chwili i posiadając odwagę by dojrzeć - Amaranth - jego odbicie, czy sam jego cień.
I już tylko pozostaje nam błądzić, sięgać do niego, który wiecznie woła w naszym umyśle, przypomina o wszystkim co pozytywne i dające nadzieję.
Może być to, patrząc na teledysk, tylko przypomnienie samego piękna - jak łza którą zachował Chłopiec, a która zawsze będzie mu się kojarzyła z Aniołem.


I już się palę do boju, teksty z nowej płyty są piękne, Islander, For The Heart I Once Had, czy Poet albo Sahara... mam płytę od wczoraj i jestem pod wrażeniem...

_________________
if you want inside me
well,
boy you better make me
raspberry swirl
...things are getting so desperate.


Ostatnio edytowano 30 wrz 2007, o 15:39 przez sun, łącznie edytowano 2 razy

Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 30 wrz 2007, o 17:12 
From Wishes to Eternity
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 23 maja 2005, o 14:05
Posty: 492
Lokalizacja: Białystok
Sun Twoje tłumaczenie jest naprawdę bardzo dobre... nie mogę się nigdzie przyczepić i chętnie już bym je przerzucił do tłumaczeń finalnych... no ale pozostawię co ocenie innych forumowiczów... mam nadzieję że wypowiedzą się na ten temat.

_________________
You believe but what you see
You receive but what you give


Góra
 Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku Przejdź na stronę 1, 2, 3, 4, 5 ... 16  >>

Strefa czasowa: UTC + 1


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  
cron