Wczoraj dorwałem w łapy pierwszą i ostatnią, jedyną płytę Heaven & Hell czyli wspomniany już w pierwszym poście album pt.
The Devil You Know
Od razu napiszę - wiedziałem czego mogę spodziewać się po materiale zawartym na tym krążku i pomimo tego, że mamy tu do czynienia ze wszystkimi charakterystycznymi zagrywkami Iommi'ego, wyjebanym w kosmos wokalem Dio i tym samym płyta wiele nowości w tym aspekcie nie wnosi... nie czuję rozczarowania

Jest bardzo dobrze, twierdzę, że to najcięższy (w sensie najbardziej heavy

) materiał nagrany wspólnie przez tych panów, na który zdecydowanie warto było czekać

Płyta znakomitą niestety nie jest (stąd moja taka a nie inna ocena, o której poniżej) - podzielona na zwyczajne, dobre (w przypadku tego towarzystwa - jedynie) utwory oraz kilka perełek z jednym killerem
Iommi serwuje potężne riffy oraz boskie solówki a'la te z
Heaven and Hell nagranego pod szyldem Black Sabbath, cięższe aniżeli te z
Dehumanizer'a, bas mięsisty, perkusja bardzo mocna, charakterystyczna a całości dopełnia wspaniały technicznie, raz delikatny i melancholijny a za chwilę agresywny wokal Dio, który bardzo emocjonalnie podszedł nagrywania materiału na ten krążek (takie mam wrażenie). Absolutny killer to "Bible Black", ponadto moim zdaniem wyróżniają się niewiele słabsze - majestatyczny, otwierający album "Atom and Evil", pełen energii "Double the Pain", bardzo mroczny "Follow the Tears" czy szybki i zwariowany "Eating the Cannibals". Reszta tak jak wspominałem - dobra, tylko dobra. To nie jest żadna recenzja ani nic w tym rodzaju, ale płytę oceniam na 7,5-8/10.
Kto nie zna, zapraszam:
Atom And Evil
Eating The Cannibals
Bible Black
Double The Pain
Follow The Tears