[phpBB Debug] PHP Notice: in file [ROOT]/includes/functions.php on line 4655: Undefined index: WHO_WISITED_TODAY
Ocean Souls • Zobacz wątek - Heaven And Hell


Zaloguj


Strefa czasowa: UTC + 1


Teraz jest 7 sie 2026, o 12:09




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku
Autor Wiadomość
 Tytuł: Heaven And Hell
PostNapisane: 24 mar 2009, o 22:00 
Endless Forms Most Beautiful
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 16 wrz 2005, o 21:32
Posty: 4487
Lokalizacja: Przed monitorem
Iommi nie chce (a raczej nie może ze względu na Panią S.O.) wydać tego pod szyldem Black Sabbath, więc musi być osobny temat.



W 2007 była znakomita trasa koncertowa (widziałem i podziwiałem) oraz świetne DVD. W 2008 wszystkich fanów heavy metalu zelektryzowała wiadomość o nowym albumie arcymistrzów ciężkiego grania. Panowie Iommi/Dio/Appice/Butler dotrzymali obietnicy i już pod koniec kwietnia tego roku dostaniemy w nasze ręce płytę, co do której mam przeczucie, że znajdzie się w top10 pod koniec 2009.



Okładka niszczy obiekty [choć jedzie Celtyckimi Frostami...]:

Obrazek


Najlepsze na koniec: JEST JUŻ PIERWSZY NUMER - "BIBLE BLACK"!
Do odsłuchu na: http://www.noisecreep.com/2009/03/24/he ... -premiere/ [w połowie strony jest taki audioplayer, trzeba se w symbol "play" kliknąć i już można odsłuchać]

_________________
https://www.musik-sammler.de/sammlung/sirivanhoe/


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 24 mar 2009, o 22:05 
Angels Fall First

Dołączył(a): 5 lis 2008, o 09:17
Posty: 60
Niezmiernie mnie cieszy, że płyta będzie, a nie tak tylko na koncerty, zwłaszcza, że 3 nowe kawałki z "The Dio Years" były znakomite :D


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 27 mar 2009, o 16:14 
Imaginaerum
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 25 lut 2009, o 20:00
Posty: 2168
Ja sie nie moge juz doczekac, ale okładka fajna jest, jeśli bedzie płyta to i bedzie pewnie trasa, czyli muszę zaczac oszczedzać. :mrgreen:
Tylko po cholere nowy temat jak mozna było to napisac pod Black Sabbath i darować sobie biurokracje.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 27 mar 2009, o 16:39 
Endless Forms Most Beautiful
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 16 wrz 2005, o 21:32
Posty: 4487
Lokalizacja: Przed monitorem
Lalena napisał(a):
Tylko po cholere nowy temat jak mozna było to napisac pod Black Sabbath i darować sobie biurokracje.


To ona temu winna.

_________________
https://www.musik-sammler.de/sammlung/sirivanhoe/


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 27 mar 2009, o 17:22 
Imaginaerum
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 25 lut 2009, o 20:00
Posty: 2168
W sumie nawet gdyby ta płyta została wydana pod szyldem Black Sabbath to i tak by to nic nie zmieniło. Bo ludzie którzy i tak zakupia ta płyte znaja projekt Heaven&Hell i fani grania z lat 70, 80 pewnie zakupia nowe CD. Fakt faktem to nie rozumiem walki o nazwe B.S, bo H&H i tak jest popularne w odpowiednichh kregach tak jak B.S. I B.S bez Ozziego to dalej dla fanów pozostaje B.S. Chyba, ze ktos jest ortodoksyjnym fanem Ozziego to rozumiem, ale Dio i tak jest lepszym wokalista ( mozecie mnie zabic za to zdanie). Wieksze prawa do nazwy ma Iommi a nie Osbourne, bo Black Sabbath bez specyficznej gdy Iommiego na gitarze nie odniosłoby, az takiej popularnosci i nikt zapewne nie uwazałby za ojców metalu, bo charyzma Ozziego to nie wszystko . Walka o nazwe jest dla mnie czyms nielogicznym, nie dostrzegam w tym sensu, ale jezeli niewiadomo o co chodzi to chodzi o kasę i chyba to miało posłuzyc rozgłosowi Ozzziego. I jeszcze nie rozumiem jednego dlaczego ludzie tak nie cierpią płyt z DIo czy z Tonym Martinem i uwazają je za cienkie, lub, że BS t o głównie Ozzy Osbourne?


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 27 mar 2009, o 17:55 
Endless Forms Most Beautiful
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 16 wrz 2005, o 21:32
Posty: 4487
Lokalizacja: Przed monitorem
Lalena napisał(a):
Dio i tak jest lepszym wokalista ( mozecie mnie zabic za to zdanie).


Na tym forum za pisanie prawdy się nie zabija.

Cytuj:
Wieksze prawa do nazwy ma Iommi a nie Osbourne, bo Black Sabbath bez specyficznej gdy Iommiego na gitarze nie odniosłoby, az takiej popularnosci i nikt zapewne nie uwazałby za ojców metalu, bo charyzma Ozziego to nie wszystko .


Heh, generalnie wkład artystyczny a prawa do nazwy to często 2 różne bajki. Liczy się to, co jest na umowach, paragrafy i te sprawy. A za kulisy tego niestety nie możemy zajrzeć.

Cytuj:
I jeszcze nie rozumiem jednego dlaczego ludzie tak nie cierpią płyt z DIo czy z Tonym Martinem i uwazają je za cienkie, lub, że BS t o głównie Ozzy Osbourne?


No jak widać dużo rzeczy nie rozumiesz. Nie martw się, ja też tak mam. Głosowanie na Samoobronę nie ma sensu, słuchanie Korna tak samo, organizowanie ostatniego wyścigu Formuły 1 w Emiratach Arabskich też nie, jak się z kimś całujemy pod drzewem to prawie wtedy lecą na nas liście, jak wychodzimy z domu w piżamie sprawdzić pocztę to się zatrzaskują drzwi... te wszystkie rzeczy po prostu są bez sensu, ale tak już jest.

Inna sprawa, że jeśli ktoś określa się jako fan Black Sabbath a nie lubi Headless Cross, Heaven&Hell czy The Mob Rules to ja tego też kompletnie nie rozumiem.

_________________
https://www.musik-sammler.de/sammlung/sirivanhoe/


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 27 mar 2009, o 20:10 
Imaginaerum
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 25 lut 2009, o 20:00
Posty: 2168
Rozumiem to co mozna w racjonalny sposób wytłumaczyc i cos co ma sens.

Rozumiem mozna być fanem jakiejs kapeli i nie lubic jednej czy dwóch płytek. Np. Ja mam coś takiego ze Scorpions ( No nie trawie EyeII Eye czy Pure Instinct), ale ogólnie kocham ich dokonania. Nawet na HH1 odnajduje plusy i płyta jest dobra tylko za bardzo plastikowa jezeli chodzi o brzmieniw;/. Czy przy Nightwishu nie lubie Dark Passion Play z wiadomych powodów. Ale nie rozumiem jak mozna byc fanem Sabbsów i nie lubic połowy ich dyskografii. Jak jestem fanem czegos to to raczej lubie. Ale no cóz świat jest poplatany i pomieszany;/ Może Black Sabbath nie jest moim najbardziej ulubionym zespołem, ale dyskografie lubie ich całą. A fanow Korna, Linkin Park czy Feela lub Marylina Mansona nie zrozumiem...

Chyba odswieze teraz "Born Again" nastepny antykrążek "wielkich" fanów Sabbsów. :mrgreen:


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 27 mar 2009, o 21:35 
Endless Forms Most Beautiful
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 16 wrz 2005, o 21:32
Posty: 4487
Lokalizacja: Przed monitorem
Lalena napisał(a):
Chyba odswieze teraz "Born Again" nastepny antykrążek "wielkich" fanów Sabbsów. :mrgreen:


Dobra płyta. Gillan na wokalu spisuje się tu znakomicie.

Ale nie rozumiem zarzutów co do brzmienia HH1. Pod tym względem jest tu ok jak na Scorpions, którzy akurat świetnym brzmieniem nie grzeszyli (osiągnęli swoisty antyabsolut w postaci Savage Amusement). Wiadomo, że taki Desmond Child przemycił trochę melodyjek do kompozycji, które na tym niekoniecznie zyskały. Ale brzmieniowo jest dobrze, produkcyjnie nawet bardzo dobrze. Perkusja dobrze podbita, gitary nieco mniej ostre niż na poprzedniku, ale za to mocniejsze i bardziej potężne (w partiach z przesterem); z kolei partie "czyste" wypadają (brzmieniowo) znacznie lepiej niż na Unbreakable. Świetnie prezentują się klarowne, precyzyjnie odwzorowane dźwięki z początku utworu tytułowego.

_________________
https://www.musik-sammler.de/sammlung/sirivanhoe/


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 27 mar 2009, o 21:47 
Imaginaerum
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 25 lut 2009, o 20:00
Posty: 2168
SA to masakra jeżeli chodzi o brzmienie;/
Ale chodzi mi o to,że HH1 brzmi sztucznie, wszystko jest tak do bólu wypolerowane w porównaniu z Unbreakable ta płyta brzmi sztucznie. Unbreakable było fajne, bardziej naturalne i surowe. Napewno jeżeli chodzi o brzmienie to ta płyta jest jedna z najlpeiej wyprodukowanych u Scorpions. Fakt perkusja Kottaka brzmi lepiej niz na Unbreakable. Do tego wokal Klausa Meine. Ale szczerze mówiąc po bardzo dobrym Unbreakable spodziewałam sie czegos lepszego niz HH1. Czegos ostrzejszego i bardziej "Scorpionsowego", a nie nawiazań do The Rasmus - We Will Rise Again czy w koszmarnym wejsciu do The Future Never Die (niczym Evanescence), czy Love Will Keep Us Alive.
Nie wiem na co się nastawiałeś przy HH1, ale dla mnie to było lekkie rozczarowanie.
Płyta przecietna, ale dobrze jej sie słucha.


Ostatnio edytowano 27 mar 2009, o 21:52 przez Lalena, łącznie edytowano 1 raz

Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 28 mar 2009, o 10:35 
Angels Fall First

Dołączył(a): 5 lis 2008, o 09:17
Posty: 60
Lalena napisał(a):
Dio i tak jest lepszym wokalista ( mozecie mnie zabic za to zdanie)
Mogę zginąc z Tobą za to zdanie :P


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 22 gru 2010, o 11:40 
Once
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 1 sie 2007, o 21:40
Posty: 1133
Lokalizacja: podobno z Polski
Wczoraj dorwałem w łapy pierwszą i ostatnią, jedyną płytę Heaven & Hell czyli wspomniany już w pierwszym poście album pt. The Devil You Know

Od razu napiszę - wiedziałem czego mogę spodziewać się po materiale zawartym na tym krążku i pomimo tego, że mamy tu do czynienia ze wszystkimi charakterystycznymi zagrywkami Iommi'ego, wyjebanym w kosmos wokalem Dio i tym samym płyta wiele nowości w tym aspekcie nie wnosi... nie czuję rozczarowania :) Jest bardzo dobrze, twierdzę, że to najcięższy (w sensie najbardziej heavy :P ) materiał nagrany wspólnie przez tych panów, na który zdecydowanie warto było czekać :) Płyta znakomitą niestety nie jest (stąd moja taka a nie inna ocena, o której poniżej) - podzielona na zwyczajne, dobre (w przypadku tego towarzystwa - jedynie) utwory oraz kilka perełek z jednym killerem ;)
Iommi serwuje potężne riffy oraz boskie solówki a'la te z Heaven and Hell nagranego pod szyldem Black Sabbath, cięższe aniżeli te z Dehumanizer'a, bas mięsisty, perkusja bardzo mocna, charakterystyczna a całości dopełnia wspaniały technicznie, raz delikatny i melancholijny a za chwilę agresywny wokal Dio, który bardzo emocjonalnie podszedł nagrywania materiału na ten krążek (takie mam wrażenie). Absolutny killer to "Bible Black", ponadto moim zdaniem wyróżniają się niewiele słabsze - majestatyczny, otwierający album "Atom and Evil", pełen energii "Double the Pain", bardzo mroczny "Follow the Tears" czy szybki i zwariowany "Eating the Cannibals". Reszta tak jak wspominałem - dobra, tylko dobra. To nie jest żadna recenzja ani nic w tym rodzaju, ale płytę oceniam na 7,5-8/10.

Kto nie zna, zapraszam:
Atom And Evil
Eating The Cannibals
Bible Black
Double The Pain
Follow The Tears


Ostatnio edytowano 22 gru 2010, o 11:41 przez marcinq, łącznie edytowano 1 raz

Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 28 gru 2010, o 21:48 
Imaginaerum
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 27 wrz 2007, o 07:44
Posty: 3304
Lokalizacja: Warszawa
O, wielkie dzięki za przypomnienie o tym zespole - trzeba sobie koniecznie go odświeżyć, bo jedyny album jaki ma ta kapela w dorobku to kawał zacnej muzyki jest ;) . Swoją drogą, warto zapoznać się z tymże krążkiem już tylko z powodu jego okładki ;) .

_________________
ONLY QUITTERS QUIT!!!
Obrazek


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 29 gru 2010, o 12:01 
Once
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 1 sie 2007, o 21:40
Posty: 1133
Lokalizacja: podobno z Polski
Thx ;) Akurat o okładce nic nie wspominałem bo zrobił to autor tematu w pierwszym poście, ale nie ulege wątpliwości, że jest ona z jedną z najlepszych jakie w życiu widziałem na oka ;)


Góra
 Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku

Strefa czasowa: UTC + 1


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do: