[phpBB Debug] PHP Notice: in file [ROOT]/includes/functions.php on line 4655: Undefined index: WHO_WISITED_TODAY
Ocean Souls • Zobacz wątek - Nightwish, Ursynalia 2012!


Zaloguj | Zarejestruj


Strefa czasowa: UTC + 1


Teraz jest 1 paź 2022, o 16:24




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku Przejdź na stronę <<  1 ... 51, 52, 53, 54, 55, 56  >>
Autor Wiadomość
 Tytuł:
PostNapisane: 5 cze 2012, o 16:49 
Oceanborn
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 2 cze 2012, o 19:49
Posty: 137
jest jeszcze jedna dość dobra metoda ;) nie wiem czy znana ale podobno skuteczna ;D
po prostu krzyknąć 'odsuńcie się bo będę rzygać' a reszta powinna się odsunąć.. no w końcu nikt nie chce zebrać...

_________________
"For this gift of dream I must pay the price
with the loss of life's pleasures"


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 5 cze 2012, o 16:51 
Angels Fall First
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 20 mar 2012, o 13:32
Posty: 21
Lokalizacja: Nowy Sącz
Napisałam do Ewo z pytaniem czy NW będzie miał jeszcze koncert w Polsce w tym roku odp:
Cytuj:
sorry but no more shows in Poland this year.


*płacze*

_________________
Najbardziej przerażającym dźwiękiem na świecie jest bicie własnego serca. Nikt nie lubi o tym mówić, ale to prawda. Jest to dzika bestia, która w samym środku głębokiego strachu dobija się olbrzymią pięścią do jakichś wewnętrznych drzwi, by ją wypuścić.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 5 cze 2012, o 16:52 
Użyszkodnik

Dołączył(a): 1 cze 2012, o 17:36
Posty: 5
Lokalizacja: Białystok
Ja powiedziałam że zaraz zemdleję i nie żartowałam :) od razu zrobiło się luźniej :)


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 5 cze 2012, o 16:56 
Oceanborn
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 2 cze 2012, o 19:49
Posty: 137
jest jeszcze jedna dość dobra metoda ;) nie wiem czy znana ale podobno skuteczna ;D
po prostu krzyknąć 'odsuńcie się bo będę rzygać' a reszta powinna się odsunąć.. no w końcu nikt nie chce zebrać...

_________________
"For this gift of dream I must pay the price
with the loss of life's pleasures"


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 5 cze 2012, o 16:59 
Użyszkodnik

Dołączył(a): 1 cze 2012, o 17:36
Posty: 5
Lokalizacja: Białystok
Tonttu napisał(a):
Napisałam do Ewo z pytaniem czy NW będzie miał jeszcze koncert w Polsce w tym roku odp:
Cytuj:
sorry but no more shows in Poland this year.


*płacze*

Od ostatniego koncertu w Polsce minęło 4 lata, myślę, że i tym razem może być podobnie :(


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 5 cze 2012, o 17:10 
Angels Fall First
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 2 cze 2012, o 09:58
Posty: 61
Lokalizacja: Białystok
.carinne. napisał(a):
jest jeszcze jedna dość dobra metoda ;) nie wiem czy znana ale podobno skuteczna ;D
po prostu krzyknąć 'odsuńcie się bo będę rzygać' a reszta powinna się odsunąć.. no w końcu nikt nie chce zebrać...

Metoda wypróbowana na Ursynaliach, nie dała rady, nie ta skala tłumu chyba, nawet jakby chcieli to by się nie rozsunęli, bo nie było gdzie.

_________________
-To twój pierwszy koncert Nightwish?
-Tak, mam.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 5 cze 2012, o 22:51 
Oceanborn
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 16 mar 2012, o 18:40
Posty: 225
Lokalizacja: Rybnik
Tonttu napisał(a):
Napisałam do Ewo z pytaniem czy NW będzie miał jeszcze koncert w Polsce w tym roku odp:
Cytuj:
sorry but no more shows in Poland this year.


*płacze*


Zostaje 2013 8)


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 5 cze 2012, o 22:55 
Oceanborn
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 11 mar 2012, o 21:37
Posty: 186
Lokalizacja: Trójmiasto
Denriada napisał(a):
MrDoe napisał(a):
A następny transparent z "Szukamy członków OS" powinien być z użytkownikami :P

Hahahah, jak to szło? "Szukamy penisów Ołszyn Souls". :lol: :lol:
Ale sam pomysł z transparentem był świetny. :D


No sry, poprawię się, obiecuję. :P

Tonttu napisał(a):
Napisałam do Ewo z pytaniem czy NW będzie miał jeszcze koncert w Polsce w tym roku odp:
Cytuj:
sorry but no more shows in Poland this year.


*płacze*


Zostaje jeszcze cały 2013. ^^


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 5 cze 2012, o 23:49 
Angels Fall First
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 5 mar 2012, o 16:17
Posty: 94
Lokalizacja: Warszawa
No w tym roku to już nie za bardzo, bo do sierpnia festivale potem krótka przerwa i ameryki cała jesień... ostatni koncert chyba mają 17 grudnia. Ale spokojnie mamy jeszcze 2013 rok i drugą część trasy po Europie mam nadzieję 8) zastanawiam się tylko jeszcze kiedy UK wcisną ;p

_________________
Ghost Love Score...


Ostatnio edytowano 5 cze 2012, o 23:56 przez Agnees, łącznie edytowano 1 raz

Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 5 cze 2012, o 23:58 
Oceanborn
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 3 gru 2011, o 16:49
Posty: 241
Lokalizacja: Rzeszów
Trzeba by coś napisać od siebie, a że byłem przez wszystkie 3 dni, tak więc troszkę się rozpiszę-postaram się w skrócie streścić to co mi się podobało (niekiedy może i to co się nie podobało też).

Dzień pierwszy
Byłem już od początku trwania festiwalu (nawet wcześniej, bo dodarłem przed 13). O ile bilet na opaskę można było szybko zamienić to o tyle przy otwieraniu barierek organizator (albo ochrona) zrobiła niezłą wtopę. Otwarcie bramek według programu miało nastąpić o 14, a nastąpiło koło 15:30 (przynajmniej od strony sceny głównej), a co najlepsze pierwszy zespół zaczął grać programowo o godzinie 15... Chłopaki z pierwszej kapeli dziwili się czemu tam tak mało osób (pewnie wolontariusze się kręcili), a my musieliśmy stać i czekać nim nas wpuszczą i jedynie mogliśmy posłuchać zza płota :mrgreen: (akurat pierwsza kapela skończyła już grać). Przy okazji kolejka zrobiła się chyba aż do ul.Rodowicza...
Z tych wcześniejszych kapel dobre wrażenie zrobił na mnie zespół AmetriA. Fajnie grali, no i można było i poskakać i po pogować :wink:, zresztą Lipali tak samo dobrze się do tego nadawal.
Luxtorpeda zrobiła świetne show (zgodnie z moimi oczekiwaniami :lol:). Przed Luxami był jeden z nielicznych momentów kiedy publiczność krzyczała Luxtorpeda, a nie Slayer k*rwa.
Tak przy okazji (już nie pamiętam ktoś wcześniej wspominał, że w sobotę niegrzeczne były przekleństwa w kierunku wodzireja-a to tyczy się wydarzeń z piątku, a nie poślizgu przed IF) Przed którymś z zespołów (chyba AmetriĄ) prowadzący spytał się czy wiemy kto teraz będzie- a, że ok.2/3 publiki to Slayerowcy, to wiadomo co krzyczeli :wink:, a jak odpowiedział, że to nie Slayer to publika zaczęła do niego krzyczeć Spie*dalaj (tak nawiasem to była epicka odzywka Ursynali :mrgreen:). No i tak sobie publika krzyczała jeszcze w niedziele do niego :mrgreen:. Chyba w niedziele(albo to była sobota) jak wyszedł prowadzący to powiedział (mniej więcej):

-tak, wiem co mam zrobić
a jakiś gościo niedaleko mnie krzyknął:
-to czego ku*wa nie spie*dalasz !?

Rozwaliło mnie to :mrgreen:.

A wracając do piątku to szkoda, że luxy grały tak krótko-jakieś 40minut, powinna być minimum godzina dla nich. Jak dla mnie to jeden z fajniejszych polskich zespołów :wink:. Zabrakło mi z ich listy takich piosenek jak np.3000świń, czy Pies Darwina (fajna byłaby piosenka do pogo). Piosenką Mowa Trawa dali fajny przedsmak Slayera (sam Litza się przyznał, że ten utwór jest inspirowany właśnie S).
Slayer to niewątpliwie była gwiazda piątku. W porównaniu do IF było na nim w miarę spokojnie-to znaczy te osoby co chciały sobie popogować miały spory młyn na środku, no i mniejsze były chyba po bokach (przynajmniej z prawej strony było), te co chciały w miarę spokojnie postać to po bokach mogły (trochę stałem pośrodku płyty przy barierkach-między sceną a wieżą) ot można było sobie i troszkę poskakać i postać i tylko machać głową nikt się nie rozpychał. Ludzie co przechodzili do młyna pośrodku to przemocy nie stosowali (w porównaniu do IF). Jednym zdaniem i można było się wyszaleć i troszkę odpocząć bez obaw o stratowanie (sam tą zasadę stosowałem).
Akurat zwycięscy kapel zbytnio nie słuchałem,bo wybrałem się do wiadomego miejsca :P :mrgreen:, ale z tego co słyszałem to też nawet fajnie grali, w sam raz do ciągu dalszego pogowania :wink:.
Przy Limp Bizkit też można było poskakać. Przynajmniej jak dla mnie to na szczęście ten zespół jest bardziej rytmiczny i wolniejszy od Slayera, bo i tak już byłem wykończony po Slayerze, a troszkę poskakać jeszcze dałem radę gdzieś z przodu-i tak koło połowy się wycofałem do tyłu bo byłem padnięty :evil:. Troszkę Fred Durst coś odwalał- raz chyba położył się na scenie w połowie piosenki i chyba nie chciał dalej grac (juz nie pamiętam jaka to piosenka i co tam dokładnie było) i raz prowadzący wychodził, żeby troszkę się tłum pod sceną uspokoił, bo Fred zagroził, że przestaną grać- chyba kogoś przy tym całym kotle na środku troszkę poturbowali na LB. Ale i tak koncert na plus.

Dzień drugi
Też już byłem jakoś z początku przed 14. Tym razem bramki już były w miarę punktualnie otwarte, ale ochrona miała takie tępo, ze szkoda gadać... Od strony małej sceny można było się dostać niemalże od ręki. Poślizg był już od pierwszego zespołu-Pathfinder miał grać o 14:30, a zaczął koło 15:30 (nota bene to już powinien wtedy przygotowywać się trzeci zespół....). Z tego względu te pierwsze kapele miały mocno okrojone sety, chyba dopiero na Hunterze, albo po nim zniknęło albo prawię zniknęło opóźnienie.
Dużo osób było wielkimi fanami Oedipusa.... w większości to były jakieś nastolatki, no w sumie po tym co zagrali to jakiś taki rock w stronę młodych osób... do mnie to jakoś ten zespół nie przemówił, ale dało się słuchać bez bólu :mrgreen:.
Huntera to już nikomu nie trzeba przedstawiać, nawet fajnie zagrali (mogliby tylko Jelonka dać głośniej bo w większości to gubił się gdzieś w tle). Na Hunterze niestety też zaczęło się mocne przygniatanie do barierek, które trwało aż do końca Illusion. Później już było w miarę luźniej na At The Lake i na samym NW.
My Riot też dali fajny koncert. Wcześniej coś tam słuchałem, ale większego wrażenia na mnie to nie zrobiło, a na żywo całkiem dobrze wypadli.
Przed IF wyszło ok.godzinne opóźnienie… i co najlepsze chyba nikt nie wie po co technicy zakładali łańcuchy na bloczkach… ani nic do góry nie wciągali, ani nic na tym nie zawiesili… Tyle że babrali się z tym jakieś 30minut jak nie więcej. Po prawej stronie szybko założyli, a po lewej to się chyba specjalnie wygłupiali :mrgreen:. Za to można było usłyszeć różne przyśpiewki od „chłopaki nic się nie stało” poprzez „gdzie jest krzyż” a nawet „gdzie jest łańcuch”.
Same In Flames pod względem publiki to koszmar… Ludzie sobie spokojnie stoją pod sceną, a tu przychodzi ze dwóch gości i zaczyna pogować i wszystkich popychać… chamstwo jak nic. Nie wspominając, że wielu „fanów” żeby przejść to waliła łokciami po brzuchu… zresztą pięściami w plecy też się zdarzało.
Już nie pamiętam, czy to wokalista, czy wodzirej wyszedł i powiedział, że pod sceną jest dużo silnych ochroniarzy, którzy się nudzą… jak poszła fala to przez dwie piosenki można było stać normalnie tyłem do sceny i tylko uważać aby ktoś nie dał glanem po łbie. Ochroniarze stali jeden przy drugim i nie nadążali przejmować ludzi… W sumie takiej fali to jeszcze nigdzie nie widziałem. Ogólnie przez cały IF dostałem glanami po samej twarzy ze 4-5razy… w tył/bok głowy to już nawet straciłem rachubę. Zbytnio nawet nie zwracałem uwagi na IF, bo byłem zajęty aby przeżyć i utrzymać dobrą miejscówkę na NW. Głową też nie było za wiele okazji do machania, bo zaraz kogoś na głowie się miało :evil:.
Na Illusion już było troszkę spokojniej, ale niewiele. Z koncertu Illusion jedynie przeszkadzał bas /?/ z początku aż ciężko było oddychać (wiele osób wokół jak widziałem też miały podobne problemy), ale jakoś się przyzwyczaiło i dało radę :smile:. Ale organizatorzy powinni troszkę skrócić ich występ, bo z tego co pamiętam to zagrali chyba nawet dwa bisy… A jakby ucięli jedną piosenkę IF, te dwa bisy Illusion to NW nie zagrałby pewnie tylko jednej jakiejś piosenki i graliby koło 80minut…
Na szczęście po tym zespole dużo „fanów” sobie poszło i już był względny spokój.
O zespole ATL nawet nie ma co wspominać… już Pathfinder był chyba lepszy :roll:, na plus co mi się w nim podobało to skrzypce, a reszty w sumie mogłoby nie być. Dobrze że zagrali chyba tylko 3piosenki, zamiast planowych 5, czy nawet 6. Bez zatyczek ciężko byłoby dłużej wytrzymać :lol:.
No i na deser wielka gwiazda wieczoru :smile:. Akurat dużo OSowców napisało chyba już wszystko na ten temat. Mimo koło 2stopni na dworze to pod sceną było istne piekło :mrgreen:, szczególnie na PH nie dość że się skakało, machało głową, no i bawiło się w River Dance to jeszcze od tych ogni niosło się niezłe ciepło- a właśnie na PH to chyba najwięcej ich było. No i fakt troszkę duszno było. Chyba ze 2-3osoby zemdlało blisko sceny.
Jakoś nie wiem co ludzie mają do tego River Dance, całkiem fajnie było :smile:. Jak normalnie stałem naprzeciw Marca, to przy RD zdarzało się i za Jukkę pognać :lol:. Jakby to było cały czas to owszem byłoby to wkurzające, a tak z kilka razy na piosenkę to dało się przeżyć. Najwięcej to było chyba na pierwszych 3, później już troszkę się to uspokoiło.

Dzień Trzeci
Akurat od początku nie byłem, więc nie wiem jak były wcześniejsze zespoły-dotarłem dopiero przed Gojirą. Akurat na niej byłem troszkę daleko, ale chłopacy bardzo fajnie grali, obok Jelonka to na pewno najlepiej w tym dniu.
Szkoda, że padało tylko w piątek… Na Slayerze niby był wielki młyn, ale nic się nie kurzyło (a nawet w sobotę z początku była jeszcze trawa :mrgreen: ), a w sobotę między Hunterem i IF już trawa się ulotniła to i zaczęło się kurzyć… w niedziele na Gojiry to tylko słup kurzu szedł, zresztą tak jak i na reszcie zespołów. Jakby chociaż troszkę pokropiło to ziemi nie w głowie byłoby unoszenie się.
Przed Mastodon była Chemia, ale z tego co z dala słyszałem to zbytnio nic ciekawego. Sam Mastodon też jakoś niezbyt mi podszedł. Miałem wrażenie, że cały koncert lecą na jedno kopyto- strasznie monotonny był.
Jelonek dał niezłego czadu, no bo jakby inaczej :smile:. Świetna zabawa, świetne poga, ściaki, węże i szable :mrgreen:. W sumie porządnie się na zakończenie wyszalałem :smile:. W sumie tylko na tym w niedziele szalałem, więc nie trzeba było oszczędzać energii na inne zespoły, którą i tak już miałem na wyczerpaniu po wcześniejszych dniach. Mógłby ten koncert Jelonek wydać, w końcu i tak kręcili i tak… albo chociaż żeby był cały na YT. Jedynym minusem jak już wyżej wspomniałem to był ten kurz. Niekiedy to prawie wcale nie było widoczności… nie mówiąc już o jakimkolwiek złapaniu powietrza. Dalej mam chyba w płucach więcej ziemi niż powietrza :roll: -we włosach chyba już sobie z tym poradziłem :mrgreen:.
Akurat po Jelonku się zmyłem więc niezbyt wiem co było dalej, ale jak wracałem metrem to spotkałem dwóch chłopaków co mówili, że tego całego Billego Talentu mogłoby nie być, bo to w ogóle nie pasuje do reszty zespołów. Nie dość że nic ciekawego to ponoć z przodu była dzieciarnia, a z tyłu ich rodzice :shock:, tak więc bardzo dobrze, że jednak nie zostałem.
Wow, nieźle się rozpisałem :roll:, a miało to być w skrócie… Cóż na OSie to chyba mój najdłuższy post :lol:
Szkoda, że ta integracja wspólna po NW niezbyt wyszła i rozproszyliśmy się małymi grupkami :cry:, po jakiejś godzinie zastanawiania się gdzie wspólnie iść…

_________________
All that great heart lying still
In silent suffering
Smiling like a clown until the show has come to an end
What is left for encore


Ostatnio edytowano 6 cze 2012, o 00:00 przez Escapist, łącznie edytowano 1 raz

Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 6 cze 2012, o 09:45 
Once
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 26 paź 2011, o 20:23
Posty: 1107
Annika napisał(a):
.carinne. napisał/a:
jest jeszcze jedna dość dobra metoda nie wiem czy znana ale podobno skuteczna ;D
po prostu krzyknąć 'odsuńcie się bo będę rzygać' a reszta powinna się odsunąć.. no w końcu nikt nie chce zebrać...

Metoda wypróbowana na Ursynaliach, nie dała rady, nie ta skala tłumu chyba, nawet jakby chcieli to by się nie rozsunęli, bo nie było gdzie.


Ja próbowałam jeszcze metody na ciążę i poród, ale też nie dało rady :(

Raita napisał(a):
P.S. 2 Pavlino, czy to Ty która tak razem ze mną lajka sobie wzajemnie posty na fanpejdżu Ursy na fb?


Ooo, ktoś się tu do mnie zwraca a ja nie zauważyłam ;D Haha możliwe, że to ja. Nie widziałam tam drugiej Pavliny ;D

_________________
Hush... It's okay, dry your eye...Soulmate dry your eye, 'cause Soulmates Never Die...


Ostatnio edytowano 6 cze 2012, o 10:41 przez Pavlina, łącznie edytowano 1 raz

Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 6 cze 2012, o 11:00 
Angels Fall First
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 22 kwi 2012, o 16:01
Posty: 59
Lokalizacja: Gliwice
MrDoe napisał(a):
Tuomasa żłopiącego wino

A ja byłam przekonana, że widziałam, jak popija jakiegoś niebieskiego energy drinka sobie :o. No ale w sumie to była jedna z niewielu rzeczy, która widziałam na scenie przez ułamek sekundy, stojąc na palcach ze swoim niskim wzrostem :/.

Jak ja Wam wszystkim zazdroszczę, tym, którzy mieli przyjemność naprawdę ich zobaczyć na tej scenie :D.

_________________
Noc jest przesycona tajemniczością. Nawet kiedy księżyc świeci najjaśniej, tajemnice kryją się wszędzie. A potem wstaje słońce i jego promienie malują tyle cieni, że dzień jest znacznie bardziej łudzący niż cała ukryta prawda nocy.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 6 cze 2012, o 11:01 
Angels Fall First
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 4 cze 2012, o 22:27
Posty: 13
Lokalizacja: Gdynia
Jedna typiara wołała że do męża na scenę chce się dostać. :shock:

Utkwił mi w pamięci moment jak Emppu rozdawał kostki, w pewnym momencie jedna mu spadła, przyłożył sobie dłoń do ust w geście "ups" i wrócił do swojego szerokiego uśmiechu jako by sam Michał Anioł mu go rzeźbił. Rozbroiło mnie to ; )


Ostatnio edytowano 6 cze 2012, o 11:05 przez Hazard, łącznie edytowano 1 raz

Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 6 cze 2012, o 12:36 
Imaginaerum
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 16 maja 2008, o 11:10
Posty: 2268
Lokalizacja: o. tutaj. stąd.
Doe ma rację, Tuo walił wino bez oporów. ;)
Hazard, to jego stały numer na rozwalanie publiki. :D Robił to samo na każdym koncercie... :D Ale w końcu udało mi się złapać jego kostkę- 4 lata temu, ale zawsze. :P

_________________
I am the antidote to the syndrome of God
I am the Antigod, the only hope that you got
Chose investigation over resignation
And I will always be by your side

Obrazek


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 6 cze 2012, o 15:58 
Użyszkodnik

Dołączył(a): 1 cze 2012, o 16:29
Posty: 3
Lokalizacja: Warszawa
Ze względu na brak czasu napiszę krótko i tylko tyle, że baaardzo mi się podobało.
Staliśmy w drugim rzędzie po lewej stronie. Było w miarę widać, trochę zasłaniali nam widok dwaj wysocy chłopcy, ale to nic, daliśmy radę.
Generalnie dla mnie koncert sam w sobie to był pogrom. Mistrzostwo świata. \m/
Wiadomo, że napiszę to samo co prawie wszyscy wcześniej, że było za krótko, że ledwo co się koncert zaczął, a tu nagle koniec, ale to nic. Odbijemy sobie, bo może wybierzemy się do Vizovic.
W sumie to był mój pierwszy koncert Nightwish i nie mam do czego porównywać, ale do teraz jak oglądam filmiki czy zdjęcia mam te same emocje co w sobotę.

A tu Tuomas po koncercie (moje autorskie zdjęcie :P )
Obrazek

Oby więcej takich momentów w życiu w przyszłości.
:twisted:

_________________
Kochać kogoś tzn. widzieć cud niewidoczny dla innych...


Góra
 Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku Przejdź na stronę <<  1 ... 51, 52, 53, 54, 55, 56  >>

Strefa czasowa: UTC + 1


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  
cron