Pavlina napisał(a):
A wiecie czego ja się jeszcze boję? Syren strażackich... Nienawidzę tego dźwięku! Kojarzy mi się tylko z samymi przykrymi rzeczami. Ostatnio na lotnisku puszczali co chwilę alarmy przeciwlotnicze, reagowałam prawie tak samo jak podczas burzy. Jeszcze chwila i bym do szafy wskoczyła

Przez to, jednym z najstraszniejszych dla mnie horrorów jest Silent Hill... ten dźwięk syren zwiastujący nadejście "ciemności" jest dla mnie nie do zniesienia...
Cool! Znaczy, to niesamowite, ze takie cos potrafi tak działac na człowieka. Ale mam w sumie podobnie. Syreny dzialają na mnie podobnie jak burza. Tylko, ze mi dodaja energii, 'radości', pewnosci siebie, oddycham pełną piersia, krew żwawiej krąży, ciepło na sercu sie robi itd : ) Choć oczywiscie syreny w dużo mniejszym stopniu niż burza. No i syreny dla mnie zawsze = wojna atomowa. Zawsze.
xhonek napisał(a):
-lęk wysokości - tu wpadam w histerię totalną i paraliż, serio
Mialem pewien rodziaj, ale na szcżeście juz mi przechodzi/przeszedł. : ) Mianowicie (mieszkam na 4 ptr) bałem się wejsc na 5 pietro mojej klatki i spojrzeć przez barierkę w dól. No, ale muszę przyznać, że z braku następnego połpiętra (5 najwyższe), to pietro jest takie... najeiększe, najwyższe, wręcz przytłaczające.
xhonek napisał(a):
-klaustrofobia - bez wyjaśnień

Ooooooch! Najgorsze co może być. Choć np schowanie się do szafy/pod łóżko/itd nie stanowi dla mnie problemu, to jednak niemożliwość wyjścia bez pomocy z zewnątrz, czy nawet wejscie do czegoś, gdzie będe mógł iść tylko do przodu, bez mozliwosci swobody ruchow, bez mozliwosci obrócenia się (znane z fimow tunele wentylacyjne) są juz dla mnie przerażajace. A jakbym jeszcze miał iść za kimś z kolejną osobą za moimi plecami, to juz w ogóle masakra.
xhonek napisał(a):
-(i moja ulubiona fobia) boję się odbierać telefonów

serio

a gdy mam do kogoś nieznajomego zadzwonić, to siedzę z telefonem w ręce przez pół godziny i staram się przełamać:)
Hahha, mam to samo, ale nie nazwałbym tego fobią/strachem. Raczej przeogromną 'cipowatością'/nieśmiałościa.