No, oglądam

Właśnie jest przerwa w meczu Anglii i Trynidadu&Tobago, to przyszłam

A wczoraj po meczu Polski policzyłam że siedziałam jak na razie 24 godziny przed telewizorem w sumie, teraz już jest więcej

No cóż, ciekawa jestem kiedy ominę kolejny mecz, choć bardzo bym tego nie chciała :9 To naprawdę wciąga... i co jeden to lepszy

przed chwilą na przykład Anglik (i bynajmniej nie bramkarz), żeby nie było gola Trynidadu, tak odbił piłkę, że sam wpadł do bramki

no mówię Wam, takie perełki są na tych meczach, że aż szkoda omijać. A najfajniej, jak kibice wpadają na boisko i leeeeeeci taki z flagą i się cieszy jak głupi, a potem niemal tysiące ochroniarzy ich wyprowadza... Jak na razie dwóch takich śmiałków było

Choć w sumie jakbym była na meczu Portugalii to pewno bym też tam jakoś się przecisnęła

hehe
No a cóż, teraz niestety Polska musi już się pakować do domu, Ekwador wygrał z Kostaryką 3:0

teraz te dwa ostatnie mecze z grupy A są zupełnie bez sensu, będą normalnie po prostu towarzystkie... Ciekawa jestem ile kibiców będzie na trybunach. Mój kuzyn na przykład jedzie, ale teraz to już pewno pojedzie w gorszym humorze... ech

no cóż, tak się zdarza...