[phpBB Debug] PHP Notice: in file [ROOT]/includes/functions.php on line 4655: Undefined index: WHO_WISITED_TODAY
Ocean Souls • Zobacz wątek - Palenie i inne nałogi...


Zaloguj


Strefa czasowa: UTC + 1


Teraz jest 6 paź 2026, o 22:24




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku Przejdź na stronę <<  1 ... 13, 14, 15, 16, 17  >>
Autor Wiadomość
PostNapisane: 16 lis 2015, o 22:22 
Imaginaerum

Dołączył(a): 14 mar 2007, o 17:38
Posty: 2452
Lokalizacja: Olsztyn
Jak byłąm mała, jadłam niemyte jabłka prosto z drzewa obsikane przez milion robaków, piłam niepasteryzowane mleko prosto od krowy (takie jeszcze cieplutkie, mniam), mycie rąk, to była największa kara, a najlepsze "domki" były w stodole i ogólnie rodzice wychowywali w bestroskiej nieświadomości o tym, że wszystko jest dzieciom niezdrowe, więc problem alergii i innych uczuleń mnie raczej nie tyka, bo dopiero bym na cienasia wyszła, jakbym napsiała, ze to przez kurz.


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 13 gru 2015, o 23:16 
Once
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 26 paź 2011, o 20:23
Posty: 1107
Eeeeej, też tak mnie wychowali, a i tak miałam alergię! To niesprawiedliwe :<

_________________
Hush... It's okay, dry your eye...Soulmate dry your eye, 'cause Soulmates Never Die...


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 14 gru 2015, o 10:46 
Endless Forms Most Beautiful
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 16 wrz 2005, o 21:32
Posty: 4487
Lokalizacja: Przed monitorem
No bo alergia ma wiele przyczyn. Ojciec mój też ma, a ma 67 lat i wychowywał się w czasach, w których nikt nie miał fioła na punkcie czystości i higieny.

_________________
https://www.musik-sammler.de/sammlung/sirivanhoe/


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 14 gru 2015, o 12:47 
Imaginaerum

Dołączył(a): 14 mar 2007, o 17:38
Posty: 2452
Lokalizacja: Olsztyn
Ale teraz to jest jakaś mania> dla dzieciaka nie dasz zjeść tego, nie dasz zjeść tamtego, bo niezdrowo, bo nie w pełni trawione, bo może zaszkodzić, a później mamy alergie pokarmowe, jednoczesnie szczepiąc dzieci na choroby. Nie mówie, żeby dawać od razu kilo orzechów, ale pojawianie się w diecie chociażby olejów orzechowych nie powoduje tak duże nietolerancji na ten składnik w życiu dorosłym. Wszystko ma różne przyczyny, nie mówie, że nie. Jednak czynnik środowiskowy w przypadku alergii, uczuleń czy nietolerancji pokarmowej zajmuje czołowe miejsce.


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 14 gru 2015, o 20:24 
Imaginaerum
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 18 kwi 2008, o 14:06
Posty: 2394
Lokalizacja: Kraków
No tak, ale gdyby alergie pokarmowe pojawiały się w życiu dorosłym tylko i wyłącznie i dlatego, że dziecko nie dostawało w dzieciństwie to nie wprowadzałoby się do diety dziecka produktów pojedynczo, właśnie pod kątem sprawdzenia tego 5-miesięczniaka na alergie, a te są coraz częstsze. Niektóre czynniki mają większy potencjał do alergizowania, niż inne i z tym się niewiele da zrobić. Dlatego np. w szpitalach wprowadzono rękawiczki bezpudrowe, bo ten pieprzony talk uczulał ludzi. Bo zbyt długie wystawianie na dany czynnik też jest złe. Umiar w życiu trzeba mieć, do diety dziecka można wprowadzić wszystko, ale powoli, bo zasra i zarzyga całe mieszkanie. Swoją drogą że warto np. nie wprowadzać do diety pierdół takich jak parówki, czekolada, rzeczy kompletnie niepotrzebne, bo jak się w dzieciństwie nie przyzwyczai, to nie będzie żarło na starość ;)
Oczywiście można dzieci nie szczepić i pozwalać im jeść brud, ale wtedy mogą umrzeć przez przypadek, zanim dostaną alergii. Choć fakt, cel osiągnięty - nie mamy alergika :lol:

(A w ogóle, to znowu rzucam palenie 8) )

_________________
"We were here
Grieving the saddened faces
Conquering the darkest places"
~*~
"gratulujemy zwyciężczynią!" ~ Polityk 2k15


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 14 gru 2015, o 20:45 
Imaginaerum

Dołączył(a): 14 mar 2007, o 17:38
Posty: 2452
Lokalizacja: Olsztyn
Nie mówie też o popadaniu w skrajność. Dorosły człowiek 2 tygodnie urlopu za granicą potrafi spędzić w łóżku, bo kuchnia, bo klimat, bo coś tam. Racjonalne wprowadzanie do diety składników wywołujących alergie i nietolerancje, szczepimy owszem, ale i nie izolujemy w bańce, bo ktoś na ulicy krzywo spojrzy i urok rzuci. W ogóle ja sie wypowiadam w sprawie dzieci, jakbym co najmniej ich kilka wychowała. Zgadzam się z Tobą, ale podkreślajac, że trzeba mieć głowe i umiar w tym wszystkim, bo niedługo ludzie na przeziębienie zaczną w szpitalach lądować, jak w życiu go nie doświadczą.

I co najważniesze> bez czekolady życie nie miałoby sensu. No może piwo ją przebije, ale o piwo w końcu ;)


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 14 gru 2015, o 21:40 
Wishmaster

Dołączył(a): 16 lut 2013, o 19:10
Posty: 268
Cornelia napisał(a):
Swoją drogą że warto np. nie wprowadzać do diety pierdół takich jak parówki, czekolada, rzeczy kompletnie niepotrzebne, bo jak się w dzieciństwie nie przyzwyczai, to nie będzie żarło na starość ;)

Jesteś pewna? Bo jakoś rodzice nie pozwalali mi jeść w dzieciństwie za dużo czipsów i słodyczy, i mam wrażenie, że teraz sobie odbijam. :(


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 14 gru 2015, o 21:44 
Imaginaerum

Dołączył(a): 14 mar 2007, o 17:38
Posty: 2452
Lokalizacja: Olsztyn
Nawyki żywieniowe wynosi się z domu. Nie ma co tego ukrywać. Inna kwestia, że są parówki i parówki, a czekolada w odpowiednich ilościach jest wręcz potrzebna, bo dzieci cukier z cukierniczki zaczną wyjadać.


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 14 gru 2015, o 21:48 
Imaginaerum
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 18 kwi 2008, o 14:06
Posty: 2394
Lokalizacja: Kraków
Przecież czekolada nie jest potrzebna! Serio, ja większość dziecińśtwa nie jadłam czekolady i żyję.
@Isaa - nie wiem, ja nie jadłam, jak byłam mała i teraz sporadycznie czasem jem takie pierdoły, ale generalnie staram się nie, a jak sobie pozwolę to i tak potem się źle czuję, więc się nie opłaca ;) Tylko, że to tak naprawdę zależy od Ciebie, bo przecież nie musisz sobie odbijać :P

_________________
"We were here
Grieving the saddened faces
Conquering the darkest places"
~*~
"gratulujemy zwyciężczynią!" ~ Polityk 2k15


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 14 gru 2015, o 22:11 
Imaginaerum

Dołączył(a): 14 mar 2007, o 17:38
Posty: 2452
Lokalizacja: Olsztyn
Cornelia napisał(a):
Przecież czekolada nie jest potrzebna! Serio, ja większość dziecińśtwa nie jadłam czekolady i żyję.

Tekst dnia normalnie.


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 14 gru 2015, o 22:17 
Imaginaerum
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 18 kwi 2008, o 14:06
Posty: 2394
Lokalizacja: Kraków
Nie no, ale poważnie, ewentualnie gorzka czekolada w małych ilościach jest spoko, ale tak to nie ma sensu tego słodkiego syfu dzieciom pakować do ryja, bo się nauczą i potem jest problem.

_________________
"We were here
Grieving the saddened faces
Conquering the darkest places"
~*~
"gratulujemy zwyciężczynią!" ~ Polityk 2k15


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 14 gru 2015, o 22:20 
Endless Forms Most Beautiful
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 16 wrz 2005, o 21:32
Posty: 4487
Lokalizacja: Przed monitorem
Czekolada (gatunkowo dobra, nie jakiś wyrób czekoladopodobny) to naturalny antydepresant. Do poczytania: http://www.abc.net.au/news/2007-10-02/s ... ies/687366
Ostatnio akurat mało czekolady jadam, ale zdarza się, że potrafię się jej ostro nawpieprzać.

Generalnie każdy człowiek ma inne potrzeby i/lub różne nasilenie tych samych potrzeb. Dlatego też organizm się różnych rzeczy domaga, których brakuje mu w organizmie (patrz: dzieci, które jedzą kredę). I wszystko jest dobrze, dopóki to domaganie się nie dotyczy czegoś na dłuższą metę bardziej szkodliwego, lub po prostu szkodliwej, tzn. zbyt dużej dawki.

Dobre jakościowo parówki czasem są potrzebne, gdyż wytwarza się je np. ze ścięgna zwierzęcego, które zawiera kolagen, którego wielu osobom (w starszym wieku) brakuje.

_________________
https://www.musik-sammler.de/sammlung/sirivanhoe/


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 14 gru 2015, o 22:23 
Imaginaerum
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 18 kwi 2008, o 14:06
Posty: 2394
Lokalizacja: Kraków
Ivanhoe napisał(a):
Czekolada (gatunkowo dobra, nie jakiś wyrób czekoladopodobny) to naturalny antydepresant. Do poczytania: http://www.abc.net.au/news/2007-10-02/s ... ies/687366


Ale ja to wiem :P Natomiast nie ma kompletnie uzasadnienia karmienie dziecka czekoladą i parówkami bez takich potrzeb - a dziecko kolagenu, przynajmniej zdrowe, nie potrzebuje suplementować. I te parówki najczęściej kierowane do dzieciaków to największe gówno, niestety.
Ja generalnie jestem za tym, że osoba dorosła może robić, co chce, ale o ile dzieci powinny dużo rzeczy próbować, nie powinno się u nich tworzyć niezdrowych nawyków.

("A study of 3,000 people by the Black Dog Institute found 45 per cent of people with depression craved chocolate."
Cholera, to dlatego mam ciągle ochotę wpierdzielać czekoladę :lol: )

_________________
"We were here
Grieving the saddened faces
Conquering the darkest places"
~*~
"gratulujemy zwyciężczynią!" ~ Polityk 2k15


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 15 gru 2015, o 08:43 
Imaginaerum

Dołączył(a): 14 mar 2007, o 17:38
Posty: 2452
Lokalizacja: Olsztyn
Ale o wiele zdrowszym nawykiem będzie pokazanie, że raz na jakiś czas można zjeść kawałek czekolady, niż wpychać codziennie pączki na drugie śniadanie.

Dzieci zwłaszcza potrzebują w swoim energicznym i żywiołowym życiu cukrów prostych tak samo, jak dorosły człowiek. Ja zawsze musze mieć w domu czekolade, zawsze mam jakiegoś cuksa, żeby w chwile podnieść poziom cukru. Inna kwestia jak żywimy: 2 poączki do plecaka, naszpikowane wszystkim płatki śniadaniowe, ciacho na podwieczorek i wszystko zapite litrem coli. Ale jeżeli tego nie ma, to cukierek, czy czekolada, która jest zdecydowanie lepszym rozwiazaniem, po obiedzie, kiedy dzecko wraca ze szkoły, ma jakieś tam lekcje, ale nie ma na to siły, wtedy je pobudzić.
Kilka lat nauki towaroznawstwa i żywienia człowieka chyba daje mi prawo wypowiedzieć się o tymże. Tylko cały czas powtarzam z głową. Dobre nawyki żywieniowe, to głównie używanie głowy, a nie tylko usuwanie z diety tego co złe, bo złe są tylko i wyłacznie środki spożywcze skażone, bądź naturalnie zawierajace toksyny, reszta leży w obróbce i odpowiednich proporcjach, a cały świat będzie szczęsliwy.

W ogóle taki suchar mi się przypomiał, jak ostatnio układaliśmy na ćwiczeniach test o higienie dla dzieci z podstawówki.

Ile posiłków dziennie należy jesć? Wszystkie :D


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 15 gru 2015, o 12:37 
Imaginaerum
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 18 kwi 2008, o 14:06
Posty: 2394
Lokalizacja: Kraków
No ale dlaczego Ty chcesz tym dzieciom wpychać te pączki, to ja nie rozumiem. Raz na jakiś czas kawałek czekolady (i to najlepiej gorzkiej) nie zaszkodzi, ale ja powtarzam - nie w ilościach, ktore dzieci przyzwyczai i najlepiej nie to słodkie czekoladowoposobne gowno.

Osoba dorosła, zdrowa odżywiająca sie racjonalnie nie ma potrzeby spożywania cukrow prostych, bo odpowiednie przerwy miedzy posiłkami zawierającymi cukru złożone nie pozwolą na spadek poziomu cukru. Oczywiście to wszystko w teorii, bo życie w praktyce pokazuje, ze nie zawsze jest czas wtedy, kiedy powinien byc, niemniej naprawde nie jest tak, ze cukry proste sa niezbędne.
Ja mam bardzo często na wyjazdach/koncertach/imprezach mała butelkę/puszkę z colą przy sobie, ale ja jestem hipoglikemikiem i mi faktycznie cukier lubi spac do 50mmol bez ostrzeżenia i wtedy robi sie wesoło. A czekolada w takiej sytuacji jest kompletnie bezsensownym wyjściem, jeśli chcesz szybko podnieść poziom cukru we krwi :o

_________________
"We were here
Grieving the saddened faces
Conquering the darkest places"
~*~
"gratulujemy zwyciężczynią!" ~ Polityk 2k15


Góra
 Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku Przejdź na stronę <<  1 ... 13, 14, 15, 16, 17  >>

Strefa czasowa: UTC + 1


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  
cron