Cytuj:
Czyli cel życiowy poszedł, powiedzmy, że daleko.
Zależy. Jeżeli dla kogoś życiowym celem jest mieć dużo kasy czy kupić sobie cośtam to jest trochę dziwny
Cytuj:
Poza tym zaczyna się wytykanie palcami "co za ciota, ma więcej kasy ode mnie"
To generalnie można powiedzieć o każdym, komu się powodzi, a im masz więcej tym więcej ludzi będzie zazdrościć i wytykać palcami

Najlepiej to siedzieć cicho i nikomu się nie przyznawać, to nikt uwagi nie zwróci. W mojej sytuacji akurat jest łatwiej tak mówić, bo ze wsi się wyniosłem na studia i tu [w Krakowie] raczej sporą część życia już mam zamiar spędzić. Chyba nikt się nie czepia totalnie nieznajomych, nowych osób, więc w sumie niewiele by ich obchodziło, czy zarabiam 10000 miesięcznie, czy może rodzice bogaci czy też rzeczony totek. Co innego, jakby ktoś już się gdzieś ustatkował i "osiadł" - wtedy faktycznie może mieć problem, tym bardziej, że na wsi wszyscy o wszystkich gadają i wszyscy wszystkich losem się przejmują
Cytuj:
Lepsza jest dobrze płatna stała praca chyba.
Niby tak, ale taka robota często wymaga poświęcania sporej ilości czasu [co prowadzi do tego, że masz dużo pieniędzy, a nie masz kiedy jej wydawać]. Taką wygraną też możesz wrzucić na lokatę rentierską i żyć z odsetek - z miliona na takiej lokacie to będzie "pensja" koło 8000 na miesiąc, więc nieźle.
Chociaż zgodzę się, że jakby człowiek przestał się czemukolwiek poświęcać, nie miał żadnej pasji [wymagającej nie pieniędzy, a czasu, wiedzy czy umiejętności] to taka wygrana by go po prostu dobiła, bo ileż można żyć konsumpcją.
