[phpBB Debug] PHP Notice: in file [ROOT]/includes/functions.php on line 4655: Undefined index: WHO_WISITED_TODAY
Ocean Souls • Zobacz wątek - Za czym nie przepadacie?


Zaloguj | Zarejestruj


Strefa czasowa: UTC + 1


Teraz jest 6 paź 2022, o 08:13




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku Przejdź na stronę 1, 2, 3, 4, 5 ... 10  >>
Autor Wiadomość
PostNapisane: 1 lip 2005, o 21:01 
Once
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 26 kwi 2005, o 19:06
Posty: 900
Lokalizacja: Wawa
Zainspirowana przez Mamul, postanowiałam stworzyć tenże temat :D
Otóż jakie utwory Nightwish'a uważacie za nudne, całkiem przeciętne lub ich po prostu nie lubicie?
Ja na przykład nie przepadam za "This moment is eternity"... Konkretnie: nie pasuje mi solówka Tarji. Uważam ją (nie Tarję, solówkę :P ) za nieco nudnawą i mdłą... Ale na przykład fragmenty gdzie są same instrumenty bardzo mi się podobają :)
No to teraz czekam na was :)


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 1 lip 2005, o 21:54 
Byt Transcendentny
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 27 kwi 2005, o 14:11
Posty: 4678
Lokalizacja: Nie ma na mapach
Z tych kawałków, które znam dobrze z oryginałów, to nie lubię:

- Bare Grace Misery - nie wiem czemu, nie pasuje mi zupełnie ten kawałek
- Dead Boy's Poem - może nie tyle go nie lubię, co na pewno nie wiem, co w nim wszyscy widzą. Owszem, jeśli chodzi o tekst, to na Wishmasterze prowadzi własnie DBP, ale reszta? Hmm... Cóż, gdyby Nightwish podjął się przerobienia DBP [tak jak Astral Romance], to na pewno zagrane z udziałem Marco byłoby dużo cięższe, a co za tym idzie - bardziej klimatyczne i w ogóle. Na razie zupełnie mi wadzi na płytce, tym bardziej, że takie długaśne jest :|

No i chyba tyle... ;] Z kawałków mi nie znanych bliżej [czyt. tylko z mp3, których nie słucham] - na pewno dość spora część z albumu Angels Fall First ;) IMO Tuomas powinien sobie pisać liryki, plumkać na keyboardzie i mieszać nutki - bo to mu idzie dużo lepiej, niż udzielanie się wokalnie ;] Wykonanie refrenu Carpenter'a śni mi się w najgorszych koszmarach :D W Astral Romance [z aff] też niezbyt się popisał... Ale cóż, nie można być dobrym we wszystkich dziedzinach :D

_________________
Życie to tylko żart, dowcip, i jeśli czujesz się źle, przejmujesz czymś to znaczy, że dałeś się nabrać


Ostatnio edytowano 5 kwi 2008, o 12:42 przez Beezqp, łącznie edytowano 1 raz

Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 2 lip 2005, o 10:03 
Oceanborn
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 11 maja 2005, o 18:10
Posty: 188
Lokalizacja: Kraków
hmm ... Higher than Hope [ale tylko refren jest be :lol: ], Walking in The Air, .. i własciwie to tyle :wink: ... z tymi 2 piosenkami nie jest tak,ze ich wybitnie nie lubie,jak lecą jest ok,jak nie lecą jest takze ok ;)

_________________
a dreamy-eyed child staring into night
on a journey to storyteller`s mind .....


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 2 lip 2005, o 20:28 
Highest Hopes
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 27 kwi 2005, o 13:24
Posty: 1126
Lokalizacja: Leszno
WitA wieje nudą, tylko przy końcu cos tempa nabierają, ale i tak nuda no i przykro mi bardzo, ale to samo do SS (wiem, że takie łądne i wogóle, ale wole kiedy coś się dzieje) ...
CCM, przejadło mi się i tyle ...
Carpenter (jak ja nie lubie tej piosenki) :P
Nightwish, nuuuda oraz ogółem pierwsze demo :roll: oraz jeszce Return To The Sea, Tutenhamonek i to by było na tyle :wink:

_________________
Angels, they fell first but I'm still here
Alone as they are drawing near ...


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 3 lip 2005, o 09:37 
Once
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 26 kwi 2005, o 19:06
Posty: 900
Lokalizacja: Wawa
O własnie, zapomniałam o Return to the sea :D


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 5 lip 2005, o 09:44 
Oceanborn
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 4 lip 2005, o 22:39
Posty: 144
Lokalizacja: Lublin
Nie dostrzegam kiepskich kawałków w dorobku Nightwish'a...a jeżeli takowe są to ja może ich poprostu nie dostrzegam...staram się słuchać całych płyt kawałek po kawałku, owszem nie każde brzmienie wpada w ucho i się podoba słuchaczowi ale to nie jest powód do mówienia że owy utwór jest koczowaty lub coś w tym stylu...

Cytuj:
- Dead Boy's Poem - może nie tyle go nie lubię, co na pewno nie wiem, co w nim wszyscy widzą.


Co do mojej opinii na temat Wishmastera to śmie twierdzić, iż "The Kinslayer" a tuż po nim "Dead Boy's Poem" są najlepszymi kawałkami zamieszczonymi na wskazanym albumie...:D


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 5 lip 2005, o 11:27 
Once
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 26 kwi 2005, o 19:06
Posty: 900
Lokalizacja: Wawa
don Corleone napisał(a):
staram się słuchać całych płyt kawałek po kawałku, owszem nie każde brzmienie wpada w ucho i się podoba słuchaczowi ale to nie jest powód do mówienia że owy utwór jest koczowaty lub coś w tym stylu...


Przecież nikt tu nie mówi, że np Return to the sea jest kiczowate... W tym temacie chodzi własnie o te utwory, za którymi nie przepadasz, nudzą cię albo coś w tym stylu, a nie że są beznadziejne......


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 5 lip 2005, o 12:04 
Oceanborn
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 4 lip 2005, o 22:39
Posty: 144
Lokalizacja: Lublin
Cytuj:
Przecież nikt tu nie mówi, że np Return to the sea jest kiczowate... W tym temacie chodzi własnie o te utwory, za którymi nie przepadasz, nudzą cię albo coś w tym stylu, a nie że są beznadziejne......


A kto powiedział, że "Return to the sea" jest kiczowate...cio ? to go zaraz pogonię, każdy utwór zawiera jakies przesłanie itp, a czy się na m podoba czy nie, czy lubimy słuchać tego kawałka itp to jest wyłączna sprawa gustu, a o tym się nie powinno gadać...
A w odpowiedzi na Twoje pytanie Cętko mówię, iż owych kawałków które mi się znudziły to nie znam...no może Ever Dream się przejadł troszkę bo leciał non stop przez miesiąc :D


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 5 lip 2005, o 12:21 
Once
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 26 kwi 2005, o 19:06
Posty: 900
Lokalizacja: Wawa
Return to the sea to był tylko przykład i mimo, ze za nim nie przepadam, nie mowie, ze jest kiczowate... Po prostu z twojego wczesniejszego posta wynikało, że jeśli jakiś tutaj wymieniony kawałek się komus nie podoba, to jest kiczowaty według niego...
Ale okey, nieważne :)


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 5 lip 2005, o 12:26 
Oceanborn
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 4 lip 2005, o 22:39
Posty: 144
Lokalizacja: Lublin
Cętko żle mnie zrozumiałaś - w tym temacie chodzi o kawałki które na się przejadły, a nie o kawałki kóre na m się nie podobaja i są kiczowate - to takie małe sprostowanie z mojej strony


Beezqp:
Cytuj:
"Otóż jakie utwory Nightwish'a uważacie za nudne, całkiem przeciętne lub ich po prostu nie lubicie?"

Myślę, że to wystarczy. Proszę się nie kłócić - następne posty tego typu wycinam!


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 5 lip 2005, o 15:23 
End of Innocence

Dołączył(a): 26 kwi 2005, o 20:28
Posty: 778
Cytuj:
Otóż jakie utwory Nightwish'a uważacie za nudne, całkiem przeciętne lub ich po prostu nie lubicie?


Hmmmmm... W pierwszej kolejności nie przepadam za większością utworów z płyty "Oceanborn". Są takie jakieś... zimne i chyba trochę przekombinowane :? . Jak dla mnie, to zarówno tekstom jak i muzyce brakuje emocji obecnych na pozostałych albumach. Może pod względem technicznym rzeczywiście jest nieźle, ale to mnie nie bierze. W efekcie naprawdę lubię na tej płycie jedynie "Moondance" (serio! :D ), "Gethsemane", "Walking in the Air" i "Sleeping Sun". No i może jeszcze "Passion and the Opera". I to wszystko. Owszem, niektóre z pozostałych utworów świetnie wypadają live, ale jeśli idzie o wersję studyjną płyty, to zupełnie nie robią na mnie wrażenia. :?
Dalej, jeśli cofnąć się w czasie do AFF, to pozostaje mi się tylko zgodzić z opinią Beezqpa: Tuomas zdecydowanie NIE POWINIEN śpiewać. Nucić jeszcze owszem (jak w "Once Upon a Troubadour"). Ale nie ŚPIEWAĆ!!! O ile jeszcze "Beauty and the Beast" da się posłuchać bez zbytniego bólu zębów, to już zawodzenie w "The Carpenter" i "wokal" w "Astral Romance" trudno ścierpieć. Brrrrr... Z utworów na AFF, w których Tomek już się nie udziela, jakoś nie przekonuje mnie "Tutankhamen", a także ten nieszczęsny bonus "A Return to the Sea". W ogóle jeśli idzie o bonusy także z innych płyt, to bywa z nimi różnie. Niektóre są naprawdę niezłe, ale takie kawałki jak "Lagoon" czy "Live to Tell the Tale" nie pozostawiają po sobie najlepszego wrażenia. Z tego, co pamiętam, o tym ostatnim sam Tuomas mówił, że jest to, cytuję, "największe gówno, jakie zdarzyło mu się napisać" i jestem gotowa przyznać mu w tym rację. :D

Co się zaś tyczy pozostałych albumów: na "Wishmasterze" w dalszym ciągu nie mogę się przekonać do "Deep Silent Complete". Może i fajnie wypada na koncertach, ale poza tym jest taki jakiś... bo ja wiem? :? Grunt, że raczej nie powala mnie na kolana. Tak samo "The Siren" z "Once" — właściwie najczęściej przewijam ten utwór.

No i to chyba byłoby na tyle. Ani słowem nie wspomniałam o CC, ale dla mnie na tym albumie nie ma słabych punktów... :wink: :D


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 6 lip 2005, o 08:16 
Oceanborn
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 26 kwi 2005, o 15:50
Posty: 106
Lokalizacja: sochaczew
Będę odmieńcem :twisted:
NIE lubie
*Wishmaster'a
*Kinslayer'a
*WIHAA
:wink: :wink: :wink: :wink: :wink: :wink:

_________________
Co z moim banem?


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 6 lip 2005, o 14:22 
Byt Transcendentny
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 27 kwi 2005, o 14:11
Posty: 4678
Lokalizacja: Nie ma na mapach
Cytuj:
"Live to Tell the Tale"

Może mam spaczony gust ;), ale mnie się podoba LTTTT. Prawdopodobny powód jest taki, że w chwili kupowania oryginału Once'a - znałem go na pamięć, i bonusy [których to nie slyszałem wcześniej] wprowadziły coś nowego ;) W każdym razie - I like this... "shit" :wink:


Do swojej listy gotowym jeszcze dopisać Sacrament of Wilderness - o ile początek jest całkiem przyjemny i miło się go słucha, to refren mnie... no zgadnijcie ;)... refren mnie wnerwia. Wydaje się, jakby Tarja miała za dużo słów do zaśpiewania, a za mało czasu - i tak się "dławi" :roll:
Ah, no i jeszcze Two for Tragedy - fajny tekst, ale za mało w tym muzyki... No i w momencie "beneath the candle bed two saddened angels - in heaven, in death" znowu odnoszę wrażenie, jakby Tarja miała do zaśpiewania więcej, niż była w stanie :?

_________________
Życie to tylko żart, dowcip, i jeśli czujesz się źle, przejmujesz czymś to znaczy, że dałeś się nabrać


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 6 lip 2005, o 17:02 
Wishmaster
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 18 maja 2005, o 20:16
Posty: 332
Lokalizacja: Kraków
Chyba jestem już fanatykiem :roll: :wink:
bo jak wielokrotnie przesłucham to właściwie każdy utwór mi się podoba...
No może to nieszczęsne "Sacrament of wilderness" czy "Crownless" mniej bo jak dla mnie z a duże pitu-pitu


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 10 lip 2005, o 20:58 
Oceanborn
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 10 lip 2005, o 20:41
Posty: 141
Lokalizacja: Łódź
Ja nie przepadam za wiekszoscia instrumentalnych kawalkow. Lubie tylko te naprawde dobre, a na obecnoa chwile, niestety, zadnych atakich niekojarze (jak chodzi o Nightwish oczywiscie), a reszta.... da sie wszystko polubic ;) 8)

_________________
Lady with a violin
Playing to the seas
Harken to the sound
Of calling


Góra
 Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku Przejdź na stronę 1, 2, 3, 4, 5 ... 10  >>

Strefa czasowa: UTC + 1


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  
cron