Izuś napisał(a):
Swój człowiek! Już cię lubię, chociaż przyznanie, że jest totalnie bee, jest trochę nietegas. Na IM jednak brzmi o niebo lepiej, Storytime po prostu uwielbiam i wykonanie floor dla mnie nie gra, co nie zmienia faktu, że mój stosunek Pani Anette i tak był negatywny i te kilka lat mogłoby nie istnieć.
Haha, dzięki! Miło mi

Wiesz, mówię co myślę. Z ręka na sercu Ci przysiegam, że obejrzałam tony materiału z wykonaniami Anette zarówno z płyt z nią nagranych jak i występów live.. I nie znalazłam NIC co bym uznała za dobre.. Serio.. Oczywiście każdy ma prawo do własnego zdania, i szanuję to, że niektórym może się wokal Anety podobać. Dla mnie po pierwsze miauczy, po drugie jej barwa nigdy nie pasowała mi do NW. Jedyną piosenką, jaką lubiłam to Islander [nawet nagrałam ze znajomymi cover

] ale to chyba dlatego, że głównie słychać tam Marco, którego ubóstwiam!
Pamiętam,że słysząc Storytime z Anette z płyty Imaginaerum pomyśłałam sobie "piosenka sama w sobie ciekawa, ma potencjał, ale eh..." Gdy kolega powiedział mi w lutym,że NW ma nową wokalistkę i pokazał mi Storytime z Wacken 2013.. OMG O_o To było właśnie to, czego mi brakowało - power, mocny głos Floor, no bajka! Nie sądziłam, ze kiedyś to powiem, ale mimo, że nadal kocham Tarję, to momentami sposób śpiewania Floor bardziej mi się podoba. A o tych latach NW z Anette chcę po prostu zapomnieć i wymazać z pamięci. Teraz Nightwish narodził się na nowo i wrócił do swojego stylu, który tak kochałam
