[phpBB Debug] PHP Notice: in file [ROOT]/includes/functions.php on line 4655: Undefined index: WHO_WISITED_TODAY
Ocean Souls • Zobacz wątek - Muzyczne podsumowanie roku 2014


Zaloguj | Zarejestruj


Strefa czasowa: UTC + 1


Teraz jest 3 gru 2022, o 12:51




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku
Autor Wiadomość
PostNapisane: 4 sty 2015, o 16:00 
Endless Forms Most Beautiful
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 12 kwi 2008, o 17:30
Posty: 4305
Jak Wam się widział ubiegły rok w muzyce? Mi podeszło całkiem sporo albumów. Mała lista:

1. The War on Drugs - Lost in the Dream
2. Hozier - Hozier
3. If/Then Original Broadway Cast Album
4. Against Me! - Transgender Dysphoria Blues
5. Anathema - Distant Satellites
6. Within Temptation - Hydra
7. Shakira - Shakira
8. Tuomas Holopainen - The Music Inspired By The Life and Times of Scrooge
9. Ian Anderson - Homo Erraticus
10. Karolina Czarnecka - Córka
11. Jessie Ware - Tough Love
12. Ed Sheeran - x
13. Eels - The Cautionary Tales Of Mark Oliver Everett
14. Angel Olsen - Burn Your Fire For No Witness
15. Bruce Springsteen - High Hopes
16. Lea Michele - Louder
17. Devin Townsend Project - Z2
18. St. Vincent - St. Vincent
19. Mister D. - Społeczeństwo Jest Niemiłe
20. FKA Twigs - LP1

I jeden z fajniejszych kawałków z mojego faworyta:
https://www.youtube.com/watch?v=23GdGEzZPvE

_________________
Riding hard every shooting star
Come to life, open mind, have a laugh at the orthodox
Come, drink deep let the dam of mind seep
Travel with great élan, dance a jig at the funeral


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 22 sty 2015, o 23:33 
Endless Forms Most Beautiful
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 13 lut 2008, o 21:55
Posty: 4678
Lokalizacja: Ruda Śląska
Z Twojej listy słuchałem Hoziera, Anathemy, WT, Holopainena, Sheerana i Lei Michele (znam też Mister D., If/Then i St. Vincent, ale pobieżnie). Pozwolę sobie omówić.
Hozier, odpada - nie jest to płyta na dłuższy dystans, oczywiście jest fantastyczny singiel, ale cała reszta wypada przy nim blado, dużo utworów brzmi jak klony, chłopak ma talent, ale temu albumowi bardzo dużo brakuje by być jak...
X, którego można słuchać niemal w koło. Wiemy, że Ed potrafi śpiewać, ale dobrze usłyszeć, że fantastycznie czuje się w różnych gatunkach, z łatwością zmienia stylistykę, a ekipa, która pisze dla niego piosenki naprawdę zna się na swojej pracy, w przeciwieństwie do ekipy, która pracowała nad...
Louder. Nie będę udawał, że mam obiektywny stosunek do głosu Lei - z wiadomego źródła pochodzi kilkanaście coverów, które w jej wykonaniu powaliły mnie na kolana. Tutaj nie powaliło mnie absolutnie nic, czułem się prawie tak zawiedziony, jak słuchając...
Hydra, która oczywiście NIE JEST złym albumem. Nie jest jednak albumem, którego chciałbym słuchać, mam mocne postanowienie powrotu do tego krążka i daniu mu kolejnej szansy, ale trudno mi wyobrazić sobie, żeby Within Temptation porwało mnie tak jak...
Anathema i Distant Satellites, który nie jest krążkiem na poziomie Weather System (dla mnie osobiście nr 2 w dyskografii kapeli), ale i tak słucha się fantastycznie. Oni po prostu wiedzą jak się gra, mają naprawdę dużo pomysłów i fantastyczną produkcję krążka, szkoda, że i tak z tej krótkiej listy laur zwycięstwa przypaść musi...
(...) Life and Times of Scrooge. Holopainen podarował nam po prostu dużo, dużo więcej, niż się po nim spodziewałem. Do paru numerów można wracać wciąż, a prawie cały krążek mogę odpalić w dowolnej chwili i cieszyć się fantastyczną przygodą. Miałem bardzo muzykalny rok, więc dla mnie album ląduje w TOP.

Nie będę się teraz rozpisywał, może zrobię to na dniach, ale też wyliczę parę krążków, które zapadły mi w pamięć (pomijając te wymienione wyżej).
1. Pain of Salvation - Falling Home
2. Opeth - Pale Communion
3. John Powell - How To Train Your Dragon 2
4. Epica - The Quantum Enigma
5. Mastodon - Once More 'Round The Sun
6. Manowar - Kings of Metal MMXIV

_________________
[o Anneke van Giersbergen]Kolejna artystka? ; P Skad onA wogole jest zNana i czy jej wokal dorownuje do znanych piosenkarek(...)
Nightwishman89

(...)skonczmy ta farse i wrócmy do normalnych metalowych tematów.
Co lepsze pieszczocha czy karwasz?

kimka


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 8 lut 2015, o 20:02 
Endless Forms Most Beautiful
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 12 kwi 2008, o 17:30
Posty: 4305
polityk2 napisał(a):
Hozier, odpada - nie jest to płyta na dłuższy dystans, oczywiście jest fantastyczny singiel, ale cała reszta wypada przy nim blado, dużo utworów brzmi jak klony, chłopak ma talent, ale temu albumowi bardzo dużo brakuje by być jak...


Absolutnie się nie zgadzam. Płyta jest bardzo równa, a Take Me To Church nie jest nawet najlepszym numerem na niej - ten tytuł należy się IMO Angel of Small Death & The Codeine Scene.
To faktycznie jeden z tych albumów, które przy pierwszym, drugim odsłuchu się "zlewają", ale sporo fajnych pozycji tak ma; przy dłuższym posiedzeniu nad nim coraz więcej numerów zaczyna się wkręcać. Trudno mi się też zgodzić z zarzutem monotonii - od rozpędzonego Angela, wychillowane, niemal R&B'owe Work Song, po oparte na mocnym basowym riffie It Will Come Back... Każdy numer ma swoją tożsamość. Jak dla mnie płyta jest świetna i przyznam, że mnie zaskoczyłeś, bo w zasadzie każdemu, kto z mojego polecenia jej przesłuchał się w mniejszym lub większym stopniu spodobała i znalazł sobie przynajmniej kilku faworytów poza TMTC.

Co do Sheerana - jest IMO ok i przyjemny, ale nigdzie nie wybija się jakoś mocno ponad przeciętną.

Louder znalazło się gdzieś w dole mojej listy, bo faktycznie nie jest to szczególna płyta, ale... bardzo, bardzo udana ballada Battlefield. Inne numery już różnie i żaden faktycznie nie rozwala (choć parę jest fajnych: Burn With You, Cannonball, You're Mine), ale ten jeden jest fantastyczny.

O Hydrze już się nagadaliśmy - IMO to bardziej udana realizacja założenia z The Unforgiving i eklektyczność i pazur tej płyty naprawdę powalają. Ja do niej bardzo chętnie wracam, podczas gdy o TU po takim czasie już dawno zapomniałem.

DS jest świetne. Po koncercie przekonałem się do paru numerów i uważam, że wręcz równie dobre, co Weather Systems.

Sknerus - wracam do utworów piosenkowych, z tych soundtrackowych mam miłe wspomnienia, ale raczej nie chce mi się do nich wracać.

_________________
Riding hard every shooting star
Come to life, open mind, have a laugh at the orthodox
Come, drink deep let the dam of mind seep
Travel with great élan, dance a jig at the funeral


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 9 lut 2015, o 18:01 
Endless Forms Most Beautiful
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 16 wrz 2005, o 21:32
Posty: 4487
Lokalizacja: Przed monitorem
Tradycyjnie jak w ostatnich paru latach ilość nowości przesłuchanych przeze mnie była znikoma; parę rzeczy jednak się przewinęło przez odtwarzacz. Bez klasyfikacji, parę luźnych wniosków:

Manowar - Kings of Metal MMXIV
Udany remake klasycznego albumu, choć inny niż Battle Hymns. Subtelne zmiany w aranżacjach, ale słychać, że sporo wysiłku włożyli w znalezienie odpowiednich miejsc do zmodyfikowania. Kingdom Come wolę zdecydowanie w nowej wersji, mój ulubiony Heart of Steel wyszedł inaczej, ale równie dobrze jak świetny oryginał z 1988. Dla miłośników gatunku lektura obowiązkowa, dla mniej zainteresowanych - można przesłuchać.

Judas Priest - Redeemer of Souls
Dobry album, jedyna w sumie premiera jakiegoś zespołu z mojej czołówki w minionym roku. Niczym nie zaskakuje, materiał bardzo solidny, żadnych eksperymentów, fani powinni być zadowoleni.

Pallbearer - Foundations of Burden
Świetny doom. Progresywne, długie, rozbudowane kompozycje w bardzo wolnym tempie. Ciekawe wokale nagrane na wielu ścieżkach. Hipnotyzuje i wciąga.

Yob - Clearing the Path to Ascend
Poryte to jest, idealne dla fanów Neurosis. 4 kawałki, biorąc pod uwagę tempo, masakrycznie długie. Ciężkie w cholerę. Wokalizy ekstrawaganckie (tenorowe), w tle sączy się powolny, mocarny sludge.

EyeHateGod - EyeHateGod
Kurde, co mnie na takie granie wzięło. Kolejna pozycja z serii 'przejechał mnie walec'. Prawie 20 lat (!) minęło od premiery ostatniego LP; dla tej grupy to żadna przeszkoda. Muzyka jaką tu nagrali należy do najcięższych momentów w ich karierze, bluesowe naleciałości połączone z bezkompromisową ciężkością. Nie każdemu podejdzie, ale warto posłuchać.

Witch Mountain - Mobile of Angels
Też doomowo, ale już mniej. Więcej bluesa. Znakomity, klimatyczny żeński wokal (niestety ostatni raz słyszymy Utę Plotkin, która się pożegnała z zespołem), ciężkie, powolne gitary, okultystyczny klimat.

Opeth - Pale Communion
Zaskoczenie dla mnie. Wyjątkowo udana płyta, kontynuacja pomysłów z Heritage + kilka mocnych ukłonów w stronę Stevena Wilson zaaowocowało najbardziej prog-rockową płytą w dorobku tego zespołu.

Robert Plant - Lullaby and… the Ceaseless Roar
Dobra rzecz. Oczywiście zupełnie nie w stylu Led Zeppelin. Trochę etnicznych instrumentów i bardziej złożonych wokaliz, przyjemne melodie; generalnie łatwo przyswajalna muzyka, ale się nie nudzi. "House of Love" bardzo dobre.

Grand Magus - Triumph and Power
Trochę mnie rozczarował ten album. Taki "Iron Will" z 2008 dalej wypada świetnie i bardzo chętnie do niego wracam; tu mi za mało małych pomysłów a za dużo nawiązań do klasyki spod znaku Manowar. Nie wiem, może trzeba będzie dać tej płytce jeszcze jedną szansę.


Do nadrobienia: Sanctuary, Mastodon, Cynic, Ian Anderson

Nadzieje na 2015: Communic, Atlantean Kodex, Manilla Road, Uli Jon Roth

_________________
https://www.musik-sammler.de/sammlung/sirivanhoe/


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 9 lut 2015, o 18:25 
Once
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 29 cze 2011, o 09:04
Posty: 963
Lokalizacja: Planet Hell
U mnie niewiele tego w tym roku było, ale zawsze coś :P

1. Justyna Steczkowska - Anima
2. Epica - The Quantum Enigma
3. Arch Enemy - War Eternal
4. Anette Olzon - Shine

dłuuuuugo długo nic...

5. Within Temptation - Hydra

:P

_________________
"We are going to die, and that makes us the lucky ones."


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 9 lut 2015, o 20:02 
Wishmaster
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 14 lut 2010, o 22:15
Posty: 358
To ja się wyłamię i powiem, że moim zdaniem straszna susza w tym roku. Wiele nie przesłuchałem (jakieś 10) ale w poprzednim roku sytuacja była analogiczna ale pojawiły się 2 świetne płyty (Cień chmury nad ukrytym polem i Push the Sky Away) i 2 dobre (Późne królestwo i The Raven That Refused to Sing), a w 2014 niestety nic. Wszystko przeciętne lub gorzej.

Mamy:

Regenerator 3017 jednego z najlepszych zespołów neoprogresywnych lat 80, Djam Karet - jawny hołd złożony Soft Machine z płyt Six i Seven przyprawiony floydiańskimi solówkami. Jedyna płyta której słuchałem długo, niestety tylko dlatego że mam słabość do gatunku, bo obiektywnie rzecz biorąc nie lepsza od Pale Communion (skoro już o tym: mamy niezły otwieracz zrujnowany przez pasującą jak pięść do oka muzyczną masturbację "patrzcie jacy jesteśmy prog rockowi!!" w intro, "Cusp of Eternity", o którym sam Arjen Lucassen powiedziałby, że jest nadmiernie kiczowaty, "Faith in Others", udaną inspirację "The Raven That Refused to Sing" i... tyle jeśli chodzi o wyróżniające się kompozycje, reszta bezwartościowa).

Ultra-nudny debiut electro-rockowego ††† (a może ja po prostu nie lubię gatunku).

Terrestrials Sunn O))) i Ulver, tak dopieszczony i "do"-produkowany, że ledwo zwracający uwagę (pewnie sprawdziłby się jako soundtrack do filmu).

The Hunting Party Linkin Park, plus za jakieś ambicje ale zespół stoi w rozkroku, ani to metalowe, ani alternatywne, ani popowe, takie nijakie.

Walking on a Flashlight Beam Lunatic Soul. Duda wziął wszystko co najlepsze z jego dwóch naprawdę dobrych solowych płyt, wypieprzył to w cholerę i w zamian dorzucił tonę elektroniki. Pierwsza połowa otwieracza daje nadzieje na klimatyczny ambient/post-rock, ale potem, oprócz fajnego singla "Cold" i hipnotycznej melodii w refrenie "Gutter" - równia pochyła, z arcybanalnym "Treehouse" i pretensjonalnym dwunastominutowym "Pigmalion's Ladder" na czele.

O Music Inspired by The Life and Times of Scrooge nie będę się wypowiadał, bo z grubsza wszystko zostało już powiedziane.

Pominę też The Endless River. Kto słyszał ten wie.

Kolejny poboczny projekt Mike'a Pattona, tētēma, wydał w ubiegłym roku swój debiut, Geocidal, i w sumie jest to, nawet jeśli nie nowatorska, to przynajmniej bardzo stymulująca płyta. Taki Anonymous Tomahawk podlany gęstym elektroniczym sosem. W obliczu braku konkurencji - polecam!! Choćby ze względu na wokal Pattona, który po prostu nigdy się nie nudzi. ;)

Poza innowacyjnym systemem sprzedaży druga solowa płyta frontmana Radiohead, Tomorrow's Modern Boxes, niczym nie zachwyca. To po prostu kolejna, która już? trzecia? czwarta? płyta w tej samej stylistyce histerycznego elektro-rocka, z tym że dla odmiany pozbawiona wpadających w ucho melodii, więc nie nadaje się nawet do zmywania naczyń.

Wiem że forum nie obfituje w fanów Trenta Reznora, więc powiem tylko że soundtrack do Gone Girl to ambient w dobrym wydaniu ale daleki od geniuszu poprzedników.

Zeszłoroczny kandydat do płyty roku Kuba Ziołek wydał jesienią dziesięciominutowego singla pod tytułem "Stara Rzeka", bez rewelacji, taki tam b-side.

Podsumowując: lepiej żeby Endless Forms Most Beautiful to było coś naprawdę dobrego!!! :P


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 12 lut 2015, o 16:54 
Imaginaerum
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 26 lis 2005, o 19:42
Posty: 2994
Lokalizacja: Nowa Huta.
Zawody duże, bo słabe płyty:

Frontside
Ulver & Sunn O)))
Clint Mansell - Noah


Zawody małe, bo nie rewelacyjne plyty:

Die Antwoord - Donker Mag
Tuomas - Scrooge


Płyty spodziewalnie słabe:

Deatshtars - Death Cult
Mayhem - Esoteric Warfare

Najulubieńsze:

Sólstafir - Ótta
Septicflesh - Titan
Anathema - Distant Satelites
Behemoth - The Satanist


Miłe, niewyczekiwane niespodzianki:

Ex Cops - Daggers
Mela Koteluk - Migracje
Taylor Swift - 1989


Reszta z 30 paru albumów tegorocznych jakie poznałem po prostu 'trzymała poziom' (Vader, Triptykon, Julia Marcell, Lana del Rey, Alizee, Linkin Park).

W sumie same mainstreamowe, oklepane nazwy. ;) No, moze poza pop-electro-rockowym Ex Cops, które bardzo polecam. ;)

_________________
http://krzkropka.blogspot.com


Góra
 Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku

Strefa czasowa: UTC + 1


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 0 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  
cron