Co to ma być? Dwa dni po wiekopomnym wydarzeniu jakim niewątpliwie był koncert Królów Metalu w Polsce i jeszcze nie ma żadnej relacji?

To w takim razie pozwolę sobie na wyrażenie swojej skromnej opinii na temat imprezy (od razu mówię, że to był mój pierwszy taki duży koncert

).
Na halę wszedłem ok. 19 i... zdziwiłem się pustką panującą w Spodku. Myślałem, że o tej porze przynajmniej połowa miejsc będzie już zajęta, a udało mi się zająć miejsce tak w 3-4 rzędzie od sceny naprzeciw Karla Logana. Na szczęście w trakcie koncertu było już ok. 6000 ludzi (nie tylko Polacy, bo obok mnie stała grupka z Turcji, jeśli ich dobrze zrozumiałem, a także Ukraińcy, którzy umilali nam czas przed koncertem

)
Co do nagłośnienia-wokal był bardzo dobrze słyszalny, natomiast gitara niemal w ogóle.
Setlista prawie taka sama, jak na wcześniejszej części trasy, jedynie dorzucili jeszcze Brothers of Metal, które bardzo lubię. Szkoda, że Dawn od Battle grają w okrojonej wersji, bo jak dla mnie sporo na tym traci. No i oczywiście ubolewam nad brakiem Pleasure Slave

Mogliby dorzucić kilka utworów i odpuścić sobie te niekończące się outro każdego kawałka (tak, wiem że to dla nich w zupełności normalne, ale po prostu tego nie lubię).
Koncert trochę krótki, muzyki może z 1,5h do tego dochodzą filmiki i przemowa Joeya po Polsku (mimo, że z pomocą odsłuchu to i tak należy mu się za to szacunek)- w sumie niecałe dwie godziny.
Ogólnie impreza była świetna, ludzie dopisali mimo - jak już tu zostało wspomniane kilka razy - drogich biletów. Trzeba tylko mieć nadzieję, że spełnią swoją obietnicę i wrócą do Polski (jeśli zdążą

).
A jak bawiła się gwardia OS?
