Escapist napisał(a):
W te wakacje mam zamiar zabrać się za Tolkiena, ale zobaczy się jak to wyjdzie. Z tego co pamiętam pierwszą księgą jest "Hobbit", a później "Władca pierścienia"? W tłumaczeniu Skibniewskiej, a nie Łozińskiego? Może jak kiedy będę w Lublinie to wstąpie do Empiku i sobie zakupie, albo przez internet (choć uwzględniając przesyłkę wychodzi na to samo).
W zasadzie to chronologicznie najpierw mamy Silmarillion, mniej więcej obok/nieco później Dzieci Hurina i Niedokończone opowieści, plus oczywiście Historia Śródziemia (z tym, że nietłumaczona na polski). Ale generalizując - Hobbit jest przed Władcą
Ja uwielbiam czytać, niestety czasowo niezbyt mi się to udaje. Czytałam Pieśń Lodu i Ognia lata temu (zanim jeszcze była mainstreamowa *cieszy się*), a więc nie miałam jeszcze okazji nadrobić Tańca Smoków :c Ponadto czeka na mnie wiele kontynuacji książek, które zaczynałam mając więcej czasu, głównie wampirzych makaronówek, które za nic skończyć się nie chcą...
A teraz teraz czytam Zwiadowców część najnowszą, lubię ich, pomimo tego, że są przeznaczeni raczej dla młodszych czytelników, ale są w porządku, ciekawy pomysł i prowadzenie fabuły, no i poza tym, skoro przeczytałam x wcześniejszych tomów, to głupio mi przerywać. Czytam też Pendragona, uwielbiam sagę, też czytałam dawno temu, a teraz dorwałam się do najnowszych tomów
No, a nadto męczę właśnie Wesele i jakoś język bohaterów nie sprzyja sfinalizowaniu tego działania ^^